Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o mnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o mnie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 sierpnia 2017

Niebanalne podsumowanie Akt 11

Cześć cześć :D
Zastanawiałam się, czy wracać z tym cyklem, ale koniec końców stwierdziłam, że czemu nie :D Dla nowych czytelników - Niebanalne Podsumowanie to krótkie (albo ciut dłuższe) podsumowanie wydarzeń z poprzedniego miesiąca, a tematy są różne: więcej prywaty, mniej prywaty, kosmetyki, książki, refleksje - zależy co mi się nawinie :D Nie zawsze pojawiają się co miesiąc, ale będę się starać ;)
To jak, lecimy z tym tematem! :D

Przeczytani
W lipcu przeczytałam całe trzy książki - pod koniec lipca obniżyłam ciut swoje loty, ale i tak nie jest źle :D Jak widzicie, różnorodność gatunkowa jest ogromna :D Pierwsza książka, za którą się zabrałam to Dwór cierni i róż Sarah J. Mass - fantastyka, ale młodzieżowa, a na dodatek dość dużo miejsca w tej książce zajmuje miłość, co mnie powinno odrzucić :D Miałam spore obawy przed rozpoczęciem tej książki, bo miłość, ale zabrałam się za nią, bo czułam, że zaraz ACOTAR wyskoczy mi z lodówki i spadnie na głowę, gdy będę stała pod drzewem. Zresztą kupiłam ją od razu po premierze...Rok temu w kwietniu. Także tak... To jakie są moje wrażenia po lekturze? Bardzo, bardzo pozytywne i to na tyle, że od razu po przeczytaniu pierwszej części kupiłam drugą i jak tylko wyjadę na wakacje to się za nią zabieram :D Może faktycznie czasami trochę za dużo namiętności się z niej wylewa i może jest trochę taka... Nierealna, ale z drugiej strony to fantastyka i ten świat wykreowany przez Sarę mi się spodobał :D Mimo że jest to trochę cegła to czyta się stosunkowo szybko i przyjemnie, akcja nie stoi niepotrzebnie w miejscu, ale mam jedno zastrzeżenie - myślę, że kolejne części nie są potrzebne, bo książka skończyła się w idealnym momencie. Mam nadzieję, że jak przeczytam kolejne części to nie zniszczę sobie wyobrażenia na temat tej książki :D
Następnie sięgnęłam po coś krótkiego, czyli Między Książkami Gabrielle Zevin  - ciepła, miła i przyjemna króciutka powieść o miłości, rodzicielstwie, książkach, idealna na odprężenie. Mnie bardzo wciągnęła i było mi przykro to, w jaki sposób się skończyła, bo zżyłam się z bohaterami :D Warto szukać tej książki w miejscach tego typu jak tania książka itp, bo można ją znaleźć w bardzo atrakcyjnej cenie ;)
I ostatnia pozycja, tym razem kryminał polskiego pisarza (chyba już wszyscy wiedzą, o kim mówię...) Remigiusza Mroza Behawiorysta - według mnie świetny, świetny i jeszcze raz świetny. Bardzo podobały mi się sadystyczne morderstwa i sama postać Kompozytora została ciekawie skonstruowana. Zakończenie zaskakujące, co w kryminałach jest na wagę złota :D Również w tej książce akcja dobrze "idzie", są malutkie momenty takiego przestoju, ale da się czytać i w ogólnym rozrachunku czyta się dobrze :D Również polecam.
Jak widzicie, w tym zestawieniu każdy znajdzie coś dla siebie, a przynajmniej według mnie :D Mamy fantastykę, mamy ciepłą malutką powieść i mamy thriller :)

Wakacje, wakaaaacjeee 
Co innego mogłoby się tu znaleźć jak nie to słowo? W sumie w lipcu nie robiłam nic szczególnego, bo pewien wyjazd ze znajomymi się nie udał i prawie cały lipiec spędziłam u rodziny - raz z jednej strony, raz z drugiej ;) Co jakiś czas przyjeżdżałam do domu i oprócz oczywistych spotkań z Karolem (pst pst, mój chłopak, bo pewnie o tym nie mówiłam :D), nałogowo grałam w simsy. Aktualnie grywam w czwartą generację, do której się przyzwyczaiłam na tyle, że gdy usiadłam do TS3 to nie wiedziałam za bardzo jak się gra i ta grafika jakaś taka dziwna... Nie każdemu się TS4 podoba, natomiast mi się gra bardzo dobrze :D
W lipcu byłam jeszcze na 18 i mogę powiedzieć, że to mój pierwszy raz ze smokey - brawo ja, nawet mi wyszło. Trzymało się jako tako, niestety podkład i jego gruntowanie coś mi nie wyszło albo za dużo miziania :D

Powroty są... No właśnie, jakie? 
Tego nie mogło zabraknąć tutaj, prawda? Po prawie całym roku wróciłam tutaj, na bloga, aby pisać. Co mnie zmotywowało? Oprócz zaczarowanej (pozdrowienia :DD) to brakowało mi trochę Instagrama, a nie chciałam wracać tylko tam, bo nie lubię tyle pisać na telefonie :D  Nie miałam z kim się dzielić takimi czysto kosmetycznymi informacjami. Jeszcze przez YT tutaj wróciłam, bo też chciałam się dzielić informacjami o kosmetykach :D Jest jeszcze jeden powód, a mianowicie - moja  koleżanka, z którą miałam wręcz świetny kontakt i nagle go ze mną zerwała ( nie tylko ze mną) obgadując mnie w kręgu naszych wspólnych znajomych (którzy na szczęście nie uwierzyli jej i zostali ze mną jakkolwiek to tak dziwnie brzmi), pojechała po moim blogu, wyśmiewając się z niego publicznie na fejsbuku, na co na początku naprawdę źle zareagowałam, bo nie wiedziałam, że można być zdolnym do czegoś takiego... Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo niecałe dwa miesiące później wróciłam tutaj :D Jestem ciekawa, jak to wyjdzie w praktyce tzn. we wrześniu, ale mam nadzieję, że będzie dobrze :)

Jak widzicie, w lipcu nie działo się wiele, w sierpniowym pewnie dodam kilka zdjęć z wyjazdu do Szwecji :D Wyjeżdżam już za kilka dni, powinno opublikować się kilka postów w czasie, gdy mnie nie będzie - trzy, cztery... Zobaczę ile zdążę napisać, na razie mam jeden hahah :D
Jeśli chcecie wiedzieć, co u mnie, co robię i tak dalej to SERDECZNIE zapraszam na Instagrama - średnio co drugi dzień coś piszę + aktywna jestem na Instastory :D KLIK i już jesteście :D
Jak Wam minął lipiec? :)
Buziaki,
Fabryczna :D  

sobota, 11 kwietnia 2015

Niebanalne podsumowanie akt 10

Hej hej! :))
Coś czuję, że ktoś mnie by tu chętnie zabił, bo ten post miał się pokazać z dobry tydzień temu... :D W zasadzie to nawet nie wiem, czy opublikuję go w ten weekend, bo nagle wszyscy nauczyciele zmówili się, by zrobić kartkówki/sprawdziany/prace klasowe/projekty/konkursy w tym samym tygodniu. Choć jest i lepsza wiadomość - gdy minie tylko przyszły tydzień to od 20.04 do 26.04 idę do szkoły AŻ 1 raz. :D Drugie święta po prostu. :D
Edit: jednak się udało, jak widać. :) 

ODKRYCIE MARCA, CHOĆ PEWNIE KOLUMB DOKONAŁ LEPSZEGO
Filmiki na Youtube oglądam odkąd stałam się posiadaczką nowego telefonu - jakość jest 1000 razy lepsza niż na zmarnowanym LG. Długo były to tylko kanały typowo urodowe, ale ostatnio znalazłam coś, co mnie bardzo, bardzo zauroczyło i wciągnęło.
Zacznijmy od początku. Pewnego, zapewne zimowego dnia, trafiłam na kanał Herbatka z Książką. Klaudia w filmiku pokazywała książki przeczytane w styczniu i plany na luty. Byłam zachwycona, bo spodobał mi się sposób mówienia dziewczyny i sama idea książkowego youtuba. :D Z podekscytowania zaczęłam szukać innych ludzi zafiksowanych na punkcie książek. Znalazłam Darię z Więcej Książków, Anitę z Book Reviews, która bardzo lubi Tolkiena i Legolasa (:D), Olgę z Wielkiego Buka (mimika twarzy dziewczyny jest niesamowita :D) oraz Martę z Martha Oakiss Secret-Books, dzięki której poznałam tajniki współprac książkowych, czyli coś o czym kompletnie nie wiedziałam, a byłam ciekawa, jak to wszystko działa.
Jeśli macie fizia lub przynajmniej lubicie czytać książki i poznawać nowe tytuły to warto przejrzeć powyższe kanały. Gwarantuję, że dzięki temu Wasza lista pt. "Muszę kupić i przeczytać, bo inaczej z lodówki zniknie cała czekolada" zostanie w tempie ekspresowym zapełniona. U mnie tak się stało, bo wszyscy KUSZĄ z każdej strony innymi pozycjami. A gdzie ja mam to pomieścić oraz kiedy ja to przeczytam?! :D
Może znacie inne książkowe kanały? Z chęcią pooglądam. ^^

Zbuntowana
Źródło
Film, na którym byłam w kinie dzięki przyjaciółkom (wyciągnęły mnie, a ja stwierdziłam, że co mi szkodzi) i w zasadzie nic o nim nie wiedziałam. Dzień wcześniej przeczytałam, że to jest już DRUGA część trylogii Niezgodnej. Sam tytuł kojarzyłam z książką, bardzo popularnej przede wszystkim wśród młodzieży i nie tylko. Nie nastawiałam się na nie wiadomo jak genialne kino, bo to w końcu miał być film skierowany głównie do nastolatek i taki był. Kompletnie nie mój gatunek, nie mój styl i tylko bardziej mnie utwierdził w moim dotychczasowym przekonaniu, że nie warto, w moim przypadku, sięgać po tę pozycję w postaci książki. Dlaczego tak słabo go oceniam? Bardzo irytowała mnie główna bohaterka Tris. Raz ciepła klucha, a zaraz w kolejnej scenie niepokonana dziewczyna, a w jeszcze następnej prezentowała chyba najgorszą z możliwych postaw "przepraszam, że żyję". Dziewczyny powiedziały, że o to właśnie chodzi w tej całej niezgodności. Jeśli tak jest, to ja wysiadam, bo nie wytrzymałabym z nią nawet 50 stron. :D Wątek miłosny pominę, bo w większości ich nie lubię. W zasadzie jedyną postacią, która spodobała mi się to Jeanine, która miała przysłowiowe jaja. Mocno jej kibicowałam, choć wiadomo, że zazwyczaj w tego typu filmach zło przegrywa.
Wahałam się nad 4 a 5, ale ostatecznie ocenę zmieniłam na "4", bo nic mnie w tym filmie nie urzekło oprócz wyżej wymienionej bohaterki, ale nie wynudziłam się za wszystkie czasy. To kolejny film, który uwielbiany jest przez sporą część nastolatków, a mi się w ogóle nie spodobał (pierwszym były "Igrzyska Śmierci", które z resztą oceniłam jeszcze niżej...). No cóż, może jestem "inna". :D

Biegnij, chłopcze, biegnij
Źródło
Zupełnie inny gatunek filmu niż ten wyżej, zdecydowanie bliższy mojemu sercu. Bardzo lubię filmy i książki o tematyce wojennej, przede wszystkim IIWŚ. Ten bardzo przypadł mi do gustu, ale oglądałam go stosunkowo dawno i niewiele umiem o nim napisać. :D Na Filmwebie dałam mu 9/10 gwiazdek, więc na pewno musiał mnie czymś zauroczyć. :D

Mój rower
Źródło
Film, który w teorii powinien znaleźć się już w kwietniowym podsumowaniu, ale Zaczarowanaa poprosiła mnie, bym umieściła go tutaj, więc oto i jest. ;) W Wielki Czwartek "leciał" na TVN w dość późnych godzinach, co mi bardzo pasowało, bo gdyby był wcześniej mogłabym nie zdążyć wrócić z kościoła. ;)
Film spokojny, akcji w zasadzie w nim nie zaznamy. Jedynym "mocniejszym" wydarzeniem jest pożar, więc jeśli ktoś szuka tego typu wrażeń to tutaj fajerwerków nie ma. Natomiast są inne fajerwerki, które nie wybuchają na zewnątrz, lecz w środku, niezauważalne okiem ludzkim, a widzialne sercem. Opowieść o nieidealnej relacji na linii ojciec-syn w każdym pokoleniu. Film tak ciepły, wzruszający i niejako dający nadzieję na coś lepszego. Najpiękniejsza scena? Urodziny dziewczynki, na której zarówno dziadek jak i ojciec grają razem jeden utwór - coś niesamowitego. Udało mi się znaleźć soundtrack do tego filmu,więc mogę sobie słuchać i słuchać... Oczywiście są elementy humorystyczne, może nie takie jak w dobrej komedii, tutaj są delikatniejsze, aczkolwiek równie śmieszne. ;)
Na pewno obejrzę tę polską produkcję raz jeszcze, aby bardziej skupić się na przesłaniu i dokładniej przeanalizować psychikę bohaterów. ;)

Hopeless
Źródło
Ach, chyba jedno z większych rozczarowań książkowych. Tyle pozytywnych opinii, takie dobre oceny, tyle zachwytów... Przez pierwsze 130-150 stron nie dzieje się NIC. Główna bohaterka, Sky, tylko biega, chodzi do szkoły i zachwyca się Holderem i robi to bez przerwy. Po tych 150 stronach drogi przez mękę coś się zaczyna dziać, jakby autorkę nagle coś olśniło. Wow, super ekstra, cieszę się, ale... Niestety zgadłam, co się stało. Zgadłam WSZYSTKO oprócz jednego wątku z Karen, więc słabo, bardzo słabo. Dodatkowo momentami czułam się, jakbym czytała Greya dla nastolatek, a Holder chwilami przypominał Edwarda ze Zmierzchu ("Nie, nie możemy być razem, nie jestem ciebie godny"...). Szczerze? Według mnie autorka za bardzo to poplątała, chciała stworzyć zapierający dech w piersiach dramat i tzw. (przeze mnie :D) płaczowytwarzacz, a mnie... nie ruszyło. Może jestem nieczuła na to wszystko, ale cóż. Książka otrzymała ode mnie ocenę 6/10, ale tylko dlatego, że 5 nazwana jest przeciętną, co akurat jest zbyt niską notą dla niej, ale 6 to trochę na wyrost. Najchętniej dałabym 5,5. :P

Przebudzona o świcie
Źródło
Druga część chyba niekończącej się serii Wodospady cieni. Typowa książka dla nastolatek z milionami miłosnych trójkącików, wątkiem, który powinien rozwiązać się po maksymalnie dwóch-trzech częściach, ale jeszcze w czwartej/piątej o nim jest oraz dziwnymi problemami głównej bohaterki Kylie. Dziwne dialogi, w których każda informacja powtarzana jest po 10 razy. NIE POLECAM, chyba że ktoś w takich książkach gustuje. ;)

Ciemno, prawie noc
Źródło
I na zakończenie coś z przytupem. Pani w bibliotece była mocno zdziwiona, że chcę wypożyczyć właśnie tę pozycję i upewniała się kilka razy, czy chcę czytać coś tak trudnego. TO JEST GENIALNA KSIĄŻKA. PO PROSTU GENIALNA. Początkowo miałam problemy z "wbiciem" się w akcję, czytałam w dużych odstępach czasowych. Potem przeleżała prawie tydzień nieruszana, ale gdy tylko ponownie po nią sięgnęłam to poszło! :D Końcówka miażdży wszystko, pierze mózg, zadaje cios za ciosem. Gdy wydaje nam się, że już wszystko wiemy, na światło dzienne wyciągane są kolejne i kolejne fakty. Całość utrzymana w niezwykle mrocznych i tajemniczych klimatach, chwilami "zalatywało" dobrym horrorem. :D Jeden z moich tegorocznych hitów. W Empiku widziałam ostatnio ładne wydanie tej książki, więc pewnie je sobie kiedyś tam sprawię, co by mieć w swojej biblioteczce. :))

Nie pytajcie się, gdzie podział się Rozmix. Po prostu z tatą zawarłam pewien pakt - ja udostępniam mu komputer stacjonarny, aby mógł grać w WOTa, a ja w zamian dostaję do dyspozycji jego laptopa z zastrzeżeniem, że nic nie mogę ściągać. Mi akurat to bardzo pasuje. :D
Co niezwykłego robiliście w marcu? 

Pozdrawiam, 
Fabryczna :)

środa, 29 października 2014

Aktualne "przeboje" :)

Czeeeść! :)
Chciałam dodać dzisiaj jakiś kosmetyczny post (a dokładnie recenzję peelingu), ale mam miękkie serce i nie wytrzymałam. :D Wysłuchałam prośby (błagania) Zaczarowanej o piosenki, które teraz słucham, bo nie ma się przy czym uczyć. Ta daaam, oto i jest. :D
Po tym "luźnym" poście wrócę już trochę do podstawowej tematyki bloga, bo zbliża się denko , trochę nowości wpadło i kilka recenzji jest w planach, ale co będzie to będzie, zobaczymy. ;) Na razie posłuchamy trochę piosenek. :D

Video "Idę na plażę" - utwór, który kojarzy mi się tylko i wyłącznie z wycieczką szkolną sprzed dwóch lat, którą uważam za najlepszą. :D Refren jest tak prosty,że śpiewać go może każdy. Wprowadza w wakacyjny nastrój i generalnie taka oh i ah. :D
"Idę na piaaaaaaaaaaach"

Mela Koteluk, Czesław Śpiewa "Pieśń o szczęściu" - idziemy dalej w stronę polskich piosenek, teraz coś spokojniejszego, ale ma w sobie taką podniosła nutę, o ile można tak to nazwać. ;) Tekst też nie jest bezsensowny, krótki, ale mimo wszystko ma to coś.

Ania Iwanek&Pati Sokół, Piotr Cugowski"Zabierz mnie"  - skoro mówimy już o polskich piosenkach to zostańmy w tym temacie. :D Był film, było o książce, jest i piosenka. Pasuje do filmu, choć gdyby nie  wzmianka w pierwszej zwrotce o mieście i popiele to nikt by się nie domyślił, że dotyczy powstania... Pewnie i to niewiele mówi. :D Podobają mi się jeszcze te słowa wypowiedziane szeptem na końcu teledysku. U mnie wywołują ciary na plecach. :)

Adam Nowak, Sylwia Wiśniewska  "Powstanie Warszawskie" - piosenka z filmu, na którym też byłam, ale w maju ---> "Powstanie Warszawskie".

Christina Peri "A Thousand Years"- nie chcę od razu przechodzić do takich skocznych kawałków, więc zatrzymam się na trochę przy spokojniejszych, obcojęzycznych kawałków. Ten pochodzi z soundtracka Przed Świtem cz.2. :)


Sara Bareilles, Ingrid Michaelson "Winter song"- nie wiem czemu, ale ta piosenka kojarzy mi się tylko z dobrymi rzeczami i ze świętami w gronie rodzinnym. Też macie takie odczucia?

Carina Round "For Everything of reason"- kolejny początkowo smutas :D Ale mnie wciągnął szczególnie po podwójnym obejrzeniu pierwszego sezonu American Horror Story. Warto sobie jeszcze zerknąć na tłumaczenie piosenki - tekst idealnie pasuje do serialu. :D KLIK
P.s nie wiem jak wygląda teledysk. :D 

Kissing Cousins "Don't Look back" - dzisiejszy wpis sponsoruje AHS. :D


Pete and The Pirates "Blood Gets Thin"- teraz coś mocniejszego, również z tego serialu. Lubię bardzo tę piosenkę i ciągle kojarzę ją z jedną sceną w serialu. :D


Pol 3.14 "A Ras de Cielo"- coś z "3 metrów na niebem".:))

George Ezra "Budapest" - idealnie nadaje się do słuchania, gdy idę pieszo. :D Raz, dwa trzy uuuuu :D

Echosmith "Cool Kids" - chyba najpierw puszczali ją non stop w autobusie, a dopiero potem ją znalazłam... Przez przypadek. :D

Rixton "Me and my broken heart" - Zaczarowanaa mi ją podesłała - nuta skądś znajoma, ale nie wiedziałam skąd. Zagadka rozwiązana, tadaaaama :D

Tyler Ward & Anna Clendening "Stay with me" - chciałam ściągnąć na telefon oryginał, a przez przypadek ściągnęłam inne wykonanie - PRZEPADŁAM! Nie wiem, czy lepsze, ale i tak luuubię :D

David Guetta, Sam Martin "Lovers on the Sun" - wybaczcie, nie mogło zabraknąć żadnej tego typu piosenki. O, łołołołooooo :D <----- udawany śpiew :D


Martin Tungevaag "Wicked Wonderland" - kolejna bardziej "imprezowa" piosenka czy jak by to tam nazwać.  Zmieniłam teledysk, który chciałam dodać, bo wyskakiwało mi, że jest tylko dla osób pełnoletnich... :D

Magic! "Rude" - i na zakończenie taka oto piosenka. :D

Przyznam szczerze i bez bicia, że większości teledysków nie oglądałam, więc gdyby coś nie pasowało/teledysk był zbyt brutalny itd to dajcie znać - poprawię. :)
Czego aktualnie słuchacie? Z chęcią sobie coś dopiszę do listy. :D

Pozdraaaawiam,
Fabryczna :)

sobota, 25 października 2014

Góra rośnie, ani drgnie!

Hej hej! :))
Post miał pojawić się dużo wcześniej, ale... nie było internetu przez jakieś 4 godziny... :D Mam nadzieję, że wybaczycie.
Zastanawiałam się, co pierwsze pokazać - wybrałam książki, bo... bo tak. :P I akurat skończyłam czytać jedną z nich, więc tak na świeżo będzie. :D 
Żadnej z tych pozycji (oprócz jednej) nie czytałam, więc jeśli ktoś szuka mini-recenzji to tutaj ich nie będzie. Chyba, że któraś z Was podzieli się wrażenia po lekturze, jeśli jakąś czytałyście. :)
I jeszcze jedno - jeśli ktoś chce podglądać moje poczynania książkowe to mam konto na lubimyczytac.pl --> KLIK

1. Po tamtej stronie ciebie i mnie
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/137540/po-tamtej-stronie-ciebie-i-mnie
Chciałam ją dostać na święta w zeszłym roku, ale w ostatnim momencie z niej zrezygnowałam. I dobrze, bo jakieś 2 tygodnie później pojawiła się w Realu w zabójczej cenie 6,99 :D Teraz już nie mogłam jej nie kupić. :P
Opowieść wyróżnia się na tle innych dość hmm... powiedzmy wprost - nietypowym uśmierceniem bohaterki poprzez PĘKNIECIE serca. Muszę spróbować dostać się do artykułu z Wall Street Journal, który zainspirował autorkę książki Jess Rothenberg do takiego właśnie pomysłu.
Jest obiecująco, mam nadzieję, że dzisiaj zacznę ją czytać. ;)

Problem w tym, że w zakochaniu nie ma absolutnie nic "fajnego". O nie. Na ogół dostajesz od tego mdłości i obłędu, panikujesz i denerwujesz się, że cała historia skończy się katastrofą i zrujnuje Ci życie. I - zgaduj zgadula - właśnie tak się dzieje.

2. Zakochać się
 http://lubimyczytac.pl/ksiazka/222832/zakochac-sie
Skłamię, jeśli stwierdzę, że nie podoba mi się okładka. :D Wzięłam ją ot tak, wiedziałam, że ma dobre opinie, a że w Empiku akurat nie mieli "Trzech metrów nad niebem", a brakowało mi jednej książki do dobrania, więc traf padł na tą. Fabuła w skrócie: Christine ratuje Adama przed popełnieniem samobójstwa. Chłopak zawiera pewną umowę z dziewczyną - zrezygnuje z samobójstw, jeśli ta udowodni mu, że warto żyć. Wyznacza również termin - jego 35 urodziny.

Uczucia to stan ducha. Smutek jest uczuciem, podobnie jak samotność czy gniew. Frustracja jest uczuciem i zazdrość jest uczuciem. Ale to, że chcesz się zabić, już nim nie jest. Możesz mieć myśli samobójcze, ale to tylko myśli. Nieustannie się zmieniają, ponieważ to my je tworzymy. Gdy to pojmiesz, zaczniesz rozumieć swoje emocje.

3. Złodziejka książek
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/204005/zlodziejka-ksiazek
Chyba jedna z najbardziej znanych książek ostatniego roku. Niestety, ma kijową okładkę - jest cienka, łatwo się niszczy niestety.  Za to z drugiej strony okładki spodobały mi się pewne słowa, których niestety nie znam na pamięć, a przy sobie książki nie mam... Pewnie je tutaj wpiszę, jak wrócę do domu. ;)
Wiecie, czemu chciałam ją przeczytać? Bo akcja dzieje się w czasie II WŚ, a ja bardzo lubię książki osadzone właśnie w tym czasie. (chciałam kupić Miasto44, ale jeszcze nie mieli w sklepie :( )

BYŁ SOBIE raz dziwny mały człowieczek, który podjął trzy ważne życiowe decyzje:
1. Zrobił sobie przedziałek po innej stronie niż wszyscy.
2. Zapuścił sobie mały kanciasty wąsik.
3. Postanowił, że zdobędzie władzę nad światem.


4. Jej wszystkie życia 
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/209176/jej-wszystkie-zycia
Tu zafascynowała mnie okładka, a dokładnie to co widać w bramie. Ciekawe, czy będzie to miało jakiś związek z treścią czy niekoniecznie? Przekonam się o tym pewnie kiedyś. :) 
Do tego sam pomysł ze "śmiercią" i ponownymi narodzinami bohaterki jest dość ciekawy. Na okładce z tego co się nie mylę są umieszczone słowa, które pasują do tego. ;)

- A gdybyśmy tak mogli przeżywać nasze życie raz za razem - rozmarzył się Teddy - żeby wreszcie zrobić coś tak jak należy? Czyż nie byłoby to wspaniałe?
- Myślę, że to by było niezwykle męczące. [Ursula].


5. Niezbędnik obserwatorów gwiazd 
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/195225/niezbednik-obserwatorow-gwiazd
Książka, którą dzisiaj skończyłam czytać i jestem pod ogromnym wrażeniem. Pozwólcie, że zacytuję swoją opinię z Lubimy czytać, bo jest dość trafna i krótka. :D 
To moja pierwsza przeczytana książka tego autora i wiem,że sięgnę po więcej. Przez większość powieści zastanawiałam się, co tytuł ma do całej opisanej historii, która jest niebanalna... Wszystko wydaje się być (prawie) dobrze, a tu następuje efekt domina, a wszelkie zagadki zostają rozwiązane. Bohaterowie zmieniają się i to na dobre. Właściwie biorąc pod uwagę charakter wydarzeń czytelnik powinien być przygnębiony, ale jak głoszą same napisy na okładce: "Daje czytelnikowi poczucie nadziei i optymizmu". Oj tak, to prawda.
Warto poświęcić na nią czas, czyta się szybko, a styl pisania autora jest niesamowity.


- Widzę, że wiele masz tych nadziei.
Uśmiecham się do niej.
- Nie ma w tym nic złego - mówi, po czym wygląda przez okno.

 (hyhy, nie chwaląc się to ja dodałam ten cytat, bo podczas czytania książki najbardziej mi się spodobał :D)



6. Miasto 44 
http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/230000/230241/304882-352x500.jpg
Byłam na filmie dwa razy. Uważam, że produkcja jest na najwyższym poziomie, choć nie dla każdego, a na pewno nie dla każdego młodego człowieka, bo jest po prostu mocny. Bardzo mocny i wwierca się w naszą głowę z każdej strony, nie daje wytchnąć nawet na chwilę, coraz szybciej, mocniej... Można zwariować. 
Na pewno idąc na film trzeba mieć pewną wiedzę na temat powstania czy chociażby IIWŚ, bo bez tego ciężko będzie to zrozumieć i w 100% wczuć się w sytuację.
Nigdy nie sądziłam, że będę chciała sięgnąć po książkę na podstawie filmu, ale zobaczymy. Kiedyś musi być ten pierwszy raz. :D

Jak to się właściwie stało, że był tu teraz z tą grupą roześmianych chłopaków i dziewczyn, a przed chwilą deklamował rotę przysięgi nafaszerowaną wzniosłymi słowami w rodzaju „ojczyzna”, „niezłomnie”, „wyzwolenie z niewoli”, „honor”, „ofiara życia”. Naprawdę tego chcę? Strzelać do innych ludzi dlatego, że są Niemcami albo zdrajcami? No i kto to właściwie jest – „zdrajca”? 

 7. Philipp Lahm. Drobna różnica, czyli jak zostać piłkarzem. 
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/196847/philipp-lahm-drobna-roznica-czyli-jak-zostac-pilkarzem
 To jest pozycja, którą chcę dostać na święta, przynajmniej tak mi się wydaje. :D Niestety książka została napisana po wygranej Bayernu Monachium w Lidzie Mistrzów, więc nie poczytam o tym, ale to nie zmienia faktu, że może być to ciekawa pozycja dla lubiących piłkę nożną. :D A oprócz tego, że lubię reprezentację Niemiec, Bayern to i kapitana klubu też cenię. ;)

8. Herr Guardiola. Projekt Bayern Monachium. 
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/236322/herr-guardiola-projekt-bayern-manchium
A to druga książka, tym razem z innej perspektywy możemy spojrzeć na klub. Dowiedzieć możemy się też co nieco o trenerze, jego obsesji. Zapewne pozycja dla fanów. :D Choć może niekoniecznie...
Nie mam jej w swoich zbiorku, ale chętnie bym ją tam widziała, więc jak coś... :D 


Każde naciśnięcie na okładkę powoduje przeniesienie na stronę Lubimy czytać :))  
I przepraszam, ale czcionka znów się rozwaliła. Doszłam do wniosku, że dzieje się tak za każdym razem, gdy coś kopiuję z jakiejś strony... A robiłam to przy cytatach. :D SUUUUPER
Znacie coś? A na jakie książki Wy macie ochotę? Miejsca mam sporo tzn. będę miała, bo czekam na nowe MEBLE ^^ :D 

Buziaki na dobranoc, 
Fabryczna :))

sobota, 20 września 2014

KONIEC ŚWIATA! Akcja: Celebruj chwile!

http://arcy-beauty.blogspot.com/2014/08/akcja-celebruj-chwile-edycja-szkoa.html
 Czeeść! :D
Rzutem na taśmę zdążyłam jeszcze z jednym wpisem z tej serii. :D Dzisiaj wydarzy się rzecz niesłychana, niesamowita, po prostu niezwykła!  Fabryczna pokaże się na blogu w pełnej okrasie - to nie żart. :D Nie wiem jak mnie przyjmiecie, ale mam nadzieję, że jakoś to będzie. :D
Generalnie temat grzmi: "Szkolna stylizacja", ale u mnie to średnio wypaliło, bo nie miał mi kto robić zdjęć i tylko 3 nadają się do publikacji,a i tak nie są idealne (mój "fotograf" poddał się :D). Mam nadzieję, że przeżyjecie tą nie najlepszą jakość. ;)
Specjalna dedykacja dla Aswertyny, Zaczarowanej i Arcy Joko (ten post bierze zresztą udział w akcji na jej blogu KLIK), które najbardziej na to nalegały. :D
WIĘC, wdech, wydech i... HOP! :D


 1 września, rozpoczęcie roku, więc strój taki, jaki wypada mieć. :D Biała koszula, czarna spódniczka, czarne baletki. Do tego zegarek + duża torba, bo szłam pod pomnik i przy okazji na drobne zakupy szkolne. ;) Poszukiwanie dziennika badawczego zakończone sukcesem! :D
A to taki standard w moim wykonaniu: spodnie + bluzka. Jedna z moich ulubionych. :D Niestety ulubione jeansy mają brzydką plamę i się nie doprały. :(
W krótkim spodenkach do szkoły chodzę rzadko, musi być naprawdę gorąco. :D Ale chciałam Wam to pokazać, bo tak chodzę generalnie na co dzień po szkole, gdy temperatura jest naprawdę wysoka. ;) Szorty to nowy nabytek za szalone 30 zł w C&A. Szukałam takich. :D Bluzka już po przjeściach, zrobiły się dziury -.-

Tło istnie profesjonalne (przy okazji zwiedzicie mój dom :D), ale co zrobić. :D Blogerką modową nie zostanę. :D
Mam nadzieję, że się nie wystraszyłyście i jeszcze KIEDYŚ tu przyjdziecie. :D

Pozdrowienia przesyła 
zdemaskowana Fabryczna :D

piątek, 18 lipca 2014

Szlakiem zwykłego dnia...

Czeeeeść ^^
Do tej pory nie wiem jak zabrać się za ten post. :D Nie da napisać się planu dnia... Przynajmniej nie w moim wypadku. Jasne, pisałam Wam wiele razy, że muszę mieć dokładne informacje nt. różnych wyjść, ALE ale czasami trzeba ponieść się chwili i wyjść gdzieś z przyjaciółmi czy samemu, zorganizować coś całkowicie spontanicznie. Jestem osobą, która nie potrafi siedzieć bezczynnie w miejscu i marnować cenny czas. Szkoda dnia. :D
Po części postaram się Wam przedstawić mój dzień... Plan podzieliłam na dwie wersje - "zwyklak"  i "przyjemny". Pierwsza wersja odwołuje się do dnia w roku szkolnym,a  druga do dnia wakacyjnego. :))
Między 6:20 - 7:30 Pobudka zależy od tego, na którą mam do szkoły, czy jadę autobusem, czy ktoś mnie zawozi, jaka jest pogoda itd. :)) Generalnie pobudek o 6:20 nie lubię. :P Potem standardowo - ubieramy się, łazienka, śniadanie, "wypad" z domu. :D
Ciekawostka Zimą ubieranie się zabiera mi MNÓSTWO czasu, ponieważ...TRZĘSĘ SIĘ JAK GALARETA! :D

8:00 - 15:00 Zajęcia szkolne/kółka. Tu też wszystko zależy od różnych czynników: czy jest nauczyciel, czy mamy lekcje, ile mamy lekcji, do której, czy są kółka itd. Generalnie nie wracam później niż 16. ;) (chyba, że spóźnię się na autobus :D) Dwa razy w tygodniu mam jeszcze dodatkowy angielski, który nie jest organizowany w szkole ani przez szkołę (w tym roku był to wtorek i czwartek od 16:50 do 17:40). Po powrocie obiad :)

Popołudnie Najpierw obowiązki, potem przyjemności - taka moja malutka reguła. :D Staram się odrabiać zadania domowe na bieżąco, ale czasami leń bierze górę nade mną. :D Potem spakowanie torby, przygotowanie się na jutro (czasami uczę się jeszcze np. z historii o 23, bo... nie miałam ochoty patrzeć na podręcznik do tego przedmiotu wcześniej. :D). Następnie, jeśli zostanie mi trochę czasu, odpalam komputer, oglądam telewizję, czytam książkę. :))

Wieczór Zazwyczaj nicnierobienie (coraz rzadziej). :D Najczęściej to samo, co popołudniu. ;)

Noc Niestety przyzwyczaiłam się do tego, że najwcześniej chodzę spać o 23, ewentualnie krótko przed 23. :D

Ogólne informacje Sprawdzam Bloggera non stop. :D Jeśli mam chwilę to wstukuję na telefonie adres i sprawdzam, co tam słychać. UZALEŻNIENIE. :D 

Między 8 - 10:30 Średni czas pobudki w wakacje. :D Szczerze przyznam,że wolę jednak wstawać o 8 - dzień jest o wiele, wiele, wiele dłuższy! :))
Rano zazwyczaj siadam do pisania postu lub przejrzenia blogów. :))

11:10 DR.HOUSE! :D

Do obiadu Oglądanie ogłupiających seriali LUB czytanie książki na dworze. :D

Po obiedzie Lenistwo, odpoczynek, malowanie paznokci, nicnierobienie, granie w karty, skakanie na trampolinie, sprzątanie - do wyboru do koloru. :D Potem czas na deserek, którego zabraknąć nie może (co z tego, że deserek to ja mam właściwie cały dzień :D)

Wieczór/Noc Pora dnia, kiedy odżywam/rodzę się na nowo! Mam ochotę robić wszystko naraz. :D I zdecydowanie nie idę wcześniej spać niż 23:30. :D Co środę Dr. House - dwa odcinki. ;))
UWIELBIAM NOC, na spacery chodziłabym najchętniej tylko nocą. ^^
P.S Dzisiaj 21:55 Polsat - Egzorcyzmy Emily Rose. POLECAM ZOBACZYĆ - tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Koniecznie zgaście światło! :D 

Jak widzicie przyjemny dzień faktycznie jest przyjemny - nicnierobienie wymiata! :D
Jak wygląda Wasz dzień? Pewnie tak samo. Czy może codziennie ratujecie biedne koty z drzew? A może jesteście superbohaterami?

 *******

Jestem z siebie dumna! Udało mi się zrealizować wyzwanie. :)) Ula zapowiada już kolejne - może też przyłączę się znów? KLIK 

Pozdrawiam, 
Fabryczna :))

czwartek, 17 lipca 2014

Zawsze chciałabym wracać - film, muzyka, książka...

Hej :)) 
 Dzień z wyzwania, którego się obawiałam...Na samym początku stwierdziłam, że nie ma takiego filmu, do którego bym wracała, bo ja nie oglądałam filmu dwa razy. Ale potem przypomniałam sobie, że przecież jest jeden taki film...A jakby jeszcze dodać do tego serial to AŻ dwie pozycje...
Z książkami jest tak samo. Nie czytam żadnej pozycji w całości drugi raz. Znalazły się jednak książki, do których wracam fragmentami. :))
Natomiast muzyka zmienia się jak w kalejdoskopie - mogę cały miesiąc słuchać tego samemu albumu,a  potem nagle zmienić swoje upodobania. :D

FILM
Źródło



"Władca Pierścieni" to trylogia, którą oglądałam jakieś 3 razy. 3 razy po 3 filmy. :D To chyba o czymś świadczy.:D Dzięki temu filmowi sięgnęłam po trylogię Tolkiena. Nie żałuję, świetne książki! :)) Przekonałam się dzięki niej do fantasy - hip hip hurra!
Uwielbiam Śródziemie i klimat tam panujący. Podoba mi się praktycznie wszystko. Nie zwracam uwagi na to, że niektóre momenty z książki są pominięte - wiadomo, wszystkiego na ekran przenieść się nie da. 

Aktualnie czekam na ostatnią część Hobbita. Jedną książkę Peter Jackson podzielił na 3 filmy. Czy słusznie? Na razie myślę, że tak. Pojawiło się parę nowych wątków,postaci, których w książce nie ma przez co film, jak dla mnie, jest bardziej... atrakcyjny, ciekawy. :)) 
Moje wrażenia po Hobbicie:Pustkowie Smauga TUTAJ
Źródło
Co prawda "American Horror Story" to nie film, ale właśnie oglądam pierwszy sezon po raz drugi, więc postanowiłam go tutaj umieścić. :) Dawno temu pisałam o nim przy okazji którejś recenzji, ale wielu nowych obserwatorów dołączyło od tamtego czasu. Pierwszy sezon toczy się w nawiedzionym domu, do którego przeprowadzają się Harmonowie. Od tego momentu w domu zaczynają dziać się coraz to dziwniejsze, straszniejsze rzeczy. 
Serial nie jest typowym horrorem. Faktycznie, jeśli oglądało się wcześniej "Obecność", a potem w nocy puszcza się ten serial to można się przestraszyć. :D Są jakieś tam pojedyncze sceny straszne, obleśne, ale niewiele ich. (taki cytat: "Ona się jeszcze rusza, dobij ją!") W każdym razie ludzie o słabej psychice nie mają czego szukać - AHS "ryje mózg". W życiu nie widziałam filmu, serialu, który zawierałby tyle zła na minutę. :D
Jeśli lubicie horrory, lubicie dziwne historie, lubicie rozwiązywać zagadki, nie mylicie bohaterów (w połowie sezonu nie wiadomo kto jest kim :D) to serial jest dla Was! :D A jeśli nie lubicie żadnej z tych rzecz to serial i tak możecie obejrzeć. :D

KSIĄŻKA
O Mikołajku napisałam osobny post ---> KLIK. Jednym zdaniem - książka z dzieciństwa, do której zawsze wracam. :)

ALBUM MUZYCZNY/PIOSENKI
Kiedyś, dawno, dawno temu pisałam Wam, że polubiłam muzykę filmową za sprawą Hobbita - przesłuchałam wtedy wszystkie możliwe płyty z Władcy Pierścieni i Hobbita... W końcu stało się - na urodziny dostałam płytę z muzyką z filmu Hobbit: Pustkowie Smauga. Od tej pory słucham ją często, dostosowując utwory do pogody za oknem czy mojego nastroju. :)) 
Więcej --> KLIK 

Oprócz stałego ulubieńca mm też wiele piosenek, które lubię. Zmieniają się one tak często jak pogoda za oknem. :D Ostatnio jestem zasłuchana w Don't Stop Believin' autorstwa Journey, soundtracku z TFIOS (niektóre piosenki, te bardziej żywsze), Eda Sheerana oraz kilka pojedynczych utworów. ;) 

ALE, ale... Jak pewnie się orientujecie niedawno skończył się Mundial. Wiele osób (szczególnie płci żeńskiej) cieszy się, że to już minęło. (Pomińmy fakt, że okropnie mnie tegoroczny Mundial wciągnął - w życiu z tak zapartym tchem nie oglądałam piłki nożnej) Chciałam zatrzymać choć na chwilę klimat mistrzostw... Znalazłam na Spotify listę piosenek z tegorocznych Mistrzostw Świata - w 100% kojarzą mi się z Brazylią. :D Gdyby ktoś szukał - wystarczy w wyszukiwarce wpisać "World Cup 2014". :)

Ale pracochłonny post. :D Jutrzejszy dzień będzie najtrudniejszy - jak przedstawić swój dzień, żeby nie było to nudne... 
Pozdrawiam, Fabryczna :))

środa, 16 lipca 2014

Kocha, lubi, nie lubi, kocha, lubi, nie lubi, kocha, lubi, nie lubi...

Cześć :))
Dzisiaj kuzynkociocia już pojechała, ale, ALE jutro łamane przez dziś pojadę do niej. :D Trzeba przecież skończyć oglądać pierwszy sezon AHS (American Horror Story).  Co prawda już go oglądałam, ale obejrzeć drugi raz nie zaszkodzi. :D
Dzisiaj JUŻ 3 dzień wyzwania.. Przed Wami 10 rzeczy, które lubię i których nie lubię! :D Próbowałam napisać coś nietuzinkowego, żeby was nie zanudzić ("nie lubię szpinaku, bo jest zielony" ; "nie lubię szminek, bo są BLEE") :D
LUBIĘ:
Sport --> niestwierdzone ADHD. :D Uwielbiam grać w palanta, siatkówkę, jeździć na rowerze, na łyżworolkach. :D Do kosza trafić nie umiem, ale to da się naprawić. :D

Czytać --> czytanie fajne jeeest - kto nie próbował ten tego się nie dowie. :D

Ludzi --> wierzę w dobroć ludzi. I chciałabym w przyszłości wykonywać zawód, w którym będę mogła pomagać innym (medycyna ^^)

Zwiedzać/odwiedzać, nie wiem jak to nazwać, miejsca pracy rodziców, słuchać ich opowiadać itd. --> moi rodzicie związani zawodowo są z medycyną. Lubię zapach szpitala, te wszystkie pomieszczenia itd. :))

Planować zakupy --> raczej nic dziwnego. :D

Drogerie --> ale tylko wtedy, kiedy mam do tego nastrój. :D

Karuzele, huśtawki --> to pierwsze miejsce służy zazwyczaj do wykrzyczenia się (jak ktoś baaardzo mocno kręci :D), a to drugie bardziej do przemyśleń. Oba lubię. :D

Otwierać paczki, czytać listy --> a kto nie lubi? Strzelanie bąbelkami jest bardzo interesującym zajęciem. :D

Śmiać się! --> śmiech jest dobry na wszystko, a na dodatek cenię sobie uśmiechnięte osoby. :D Banan na twarzy zawsze w modzie. :D (banan, czyli uśmiech :P)

Siebie --> i na dodatek w pełni się akceptuję. Zrozumiałam, że jeśli polubię siebie ze swoimi wszystkimi niedoskonałościami to inni też przestaną je zauważać. :) A dodatkowo jest to świetny poprawiacz humoru (umiecie stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie prosto w oczy - "jestem piękna"/"lubię siebie"/ "fajna ze mnie Ewa" :D? :)))

NIE LUBIĘ:
Brukselki/bobu --> brukselkę w minimalnej ilości jestem w stanie zjeść, bobu - nie! :P

Rozpakowywać się --> trwa to 50 razy dłużej niż pakowanie. I na dodatek bałagan wokoło. :D 

Budować długo domu w simsach --> no nie potrafię, po prostu. :D Do pewnego momentu jest super, fajnie, a potem już mi się nudzi. :D Nie będę w przyszłości projektantem, o nieeee :D

Zmywać paznokci --> malować uwielbiam, zmywać już nie. :D Zbyt opornie mi idzie. :D

Wulgaryzmów --> jestem przewrażliwiona na ich punkcie, choć mi też zdarza się przeklnąć, ale nie wiem jak można używać przekleństw jako przecinków. :D

Zajęć basenu w szkole --> uwielbiam chodzić do aquaparków, lubię pływać, ale nie lubię zajęć basenu w szkole... Głównie dlatego, że kiedyś doświadczyłam czegoś niemiłego i ciężko jest o tym zapomnieć. ;) (nie utopiłam się :D) 

Krótkich sukienek --> co to to nie. :D Czasami je założę, ale nie czuję się w nich zbyt komfortowo. :D

Czekolady/lodów z bakaliami --> nie i koniec! :D
Sprostowanie - nie lubię czekolady Z BAKALIAMI oraz lodów z BAKALIAMI. :D

Smutku --> nie lubię się smucić (kto lubi?!) 

Niezorganizowania --> mam chyba objawy pedantyzmu. :D Ja muszę mieć wszystko IDEALNIE zorganizowane, muszę wiedzieć o której DOKŁADNIE wychodzimy i co będziemy robili. :D 

Ta daaaam - dowiedzieliście się czegoś ciekawego? :D 
Uściski, Fabryczna :))


wtorek, 15 lipca 2014

Dlaczego Fabryczna stuka literki na klawiaturze?

Cześć :D 
Jestem w szoku, bo z własnej woli (no prawie, właściwie to babcia klepnęła mnie łapką na muchy i się obudziłam :D) wstałam o 7:30 :D Mam też dobry humor, bo wczoraj malowałam paznokcie lakierem i paznokcie wyglądają ciągle tak samo - żadnych odprysków nic. :D  I co tam jeszcze? Słooońce + przyjeżdża kuzynko-ciocia. :D
Dzisiaj pora na 2 dzień wyzwania (KLIK), czyli pora odpowiedzieć na pytanie: "Dlaczego Fabryczna stuka literki na klawiaturze?" czyli tłumacząc z polskiego na polski "Dlaczego bloguję?" :D
W moim magicznym zeszyciku napisałam sobie troszkę powodów...Zaczynamy! :D

Robię COŚ pożytecznego
A niby dlaczego? Pomagam samej sobie z językiem polskim. :D Tzn. podciągam sobie oceny z polskiego, żeby mieć lepsze oceny za wypowiedzi pisemne. :D Zapewne wiecie dobrze, że jeśli coś się ćwiczy i ćwiczy to wychodzi coraz lepiej. ;)
A po drugie pomagam z wyborem kosmetyków (może ktoś korzysta z moich recenzji :D).  Tyle w tym temacie. :D
I zapomniałam - przynajmniej żadne głupotki do głowy nie przychodzą. :D

Znajomości
No kto z nas, bloggerek, nie ma choć jednej osoby, z którą czuje taką "specjalną" więź? Ktoo? :D Raczej nie ma takiej osoby. :) Prędzej czy później zawsze kogoś się poznaje. I to jest najlepsze - możliwość spotkania się z ludźmi z różnych środowisk.

Uwielbiam (lubię) kosmetyki
Wydaje mi się, że to taki podstawowy powód. :D Nie potrzeba komentarza. :D

Nie mam komu mówić o kosmetykach
Bo nikt w moim otoczeniu się tym nie interesuje. :D A wiadomo jak trudno zrozumieć bloggerkę kosmetyczną (po co jej 10 żel pod prysznic?! :D). Bloga traktuję jak taką wirtualna koleżankę, do której mówię - fajnie, prawda? :D

Lubię pisać
Przecież nie założyłabym bloga, gdybym nie lubiła pisać. :D No chyba, że miałby to być blog z samymi zdjęciami. :D Pisanie daje uczucie spełnienia.

Świadomość, że ktoś mnie jednak lubi/docenia moją pracę/chce mnie czytać
To bardziej taki skutek blogowania. :D Każdy lubi być doceniony, każdy chce, by słuchano co ma do powiedzenia. :) To trochę łechce moje ego, ale jest w tym zdrowy rozsądek - nie chcę przecież, bym stała się przemądrzałą i zarozumiałą dziewczynką. :D

Krótko, zwięźle i na temat - kolejny dzień zaliczony. :D Wcale tak źle nie było. :D
A dlaczego WY blogujecie?

Buziaki, Fabryczna :))

poniedziałek, 14 lipca 2014

Zakupowa Fabryczna? Fabryczna? WHYYYYYYY?

Cześć po raz drugi. :D
Zdziwieni? Ja też. :D Piszę tego posta, ponieważ Aswertyna mnie namówiła. :D Zdecydowałam się na to zaledwie kilka minut wcześniej... Do wyzwania byłam nastawiona sceptycznie ze względu na tematy, ale..ale.. jak to As ujęła: "nie ma nic nudnego, gdy wkłada się w to serducho :)". A że ja lubię wkładać serce, gdzie się tylko da  (taka metafora, nie wkładam serc do kontaktów :D) to może mi wyjdzie. :D Zmusiłam nawet brata, żeby mi cyknął zdjęcie, co by je tu wstawić. :D 
A o co chodzi? Biorę udział w 5-dniowym wyzwaniu do lepszego bloga - KLIIIK Lepszego bloga to ja raczej po tych 5 dniach nie będę miała, ale spróbować warto. :D 

No więc zacznijmy może od podstaw:

DLACZEGO FABRYCZNA?
Na samym początku "urzędowałam" na Onecie. Na początku miałam nick "egorka" lub "e@orka" - zbitek z mojego imienia i nazwiska. :D Nic oryginalnego, ba, nie podobało mi się to. :D 
Kiedyś ( a może nadal takie strony istnieją?) były takie blogi, coś jak "zbiorowisko"/"wypożyczalnia" nicków. Jakby to wytłumaczyć... Jest blog i na nim autorzy umieszczają różne nicki, które można sobie wziąć tylko trzeba napisać, że je się bierze. :D I tam właśnie była "Fabryczna". I tak zostało. :D Mi się podoba, ale większości kojarzy się z ulicą. :D 

A ZAKUPOWA FABRYCZNA?
Pewnego, grudniowego dnia po ponad 3 miesięcznym podglądywaniu Wizażu i wzdychaniu do blogów kosmetycznych (też tak chcę! :D) postanowiłam założyć swojego własnego BLOGA. ( btw jedna z lepszych decyzji :D) Nie wiedziałam tylko jak go nazwać... Fabryczna i Kosmetyki? To takie oklepane... Wszystkie tego typu zbitki wydawały mi się takie "nijakie" i "bezpłciowe". Chciałam coś oryginalnego, coś co zapada w pamięć i NIE JEST PO ANGIELSKU, bo często mam problem do zapamiętywania obcojęzycznych nazw i ich pisowni. :D
Akurat od początku wiedziałam, że pierwszym wpisem będą ZAKUPY. Ogólnie bloga założyłam z myślą pokazywania nowych kosmetyków, bo nie miałam komu o tym powiedzieć. :D I tak jakoś naturalnie blog zmienił swoje przeznaczenie, ale WRÓĆMY DO POCZĄTKU, bo schodzenie z drogi nie jest dobrym pomysłem tym bardziej jeśli ktoś nadal jest pijany po zwycięstwie Niemców. :D 
No więc... Szukałam przymiotnika od słowa zakupy i tak jakoś utworzyłam słowo "zakupowa". Dodajmy do tego "Fabryczna" i jest adres idealny. :D 
Ah, jaka to ja jestem pomysłowa. :D Oczywiście żarcik, haha, daliście się nabrać. :D 

Nie było tak źle, prawda? Nie nudziliście się? To w nagrodę macie jeszcze jedno moje zdjęcie. :D 
I jeszcze pieseeek - nawet dwa zdjęcia. :D
Buuuziaki i mam nadzieję, że widzimy się jutro,
Fabryczna :D
P.S Czcionka się spierdzieliła. -.- Jak to naprawić?? :D Choć pewnie samo się naprawi. :D Wybaczcie. :D

niedziela, 20 października 2013

NOWA SERIA! Poznaj Fabryczną odc. 1


Hej robaki! :D 
Uznałam, że warto byłoby byście Wy, moje czytelniczki (i czytelnicy ;)), mogli mnie bliżej poznać. :) Świat blogowy jest mi coraz lepiej znany, dlatego uznałam, że warto byłoby się tak "konkretniej" przedstawić, a nie urywkowo w jakimś wstępie przed recenzją. Mam też nadzieję na rozwinięcie się jakiejś dyskusji w komentarzach - najczęściej odpowiadam u Was na blogach. ;)
Dzisiaj publikuję luźny temat dotyczący muzyki. ;) Nie mam ulubionego stylu, mam za to pozycje "musowe", które zawsze są na moim telefonie czy gdzieś w pobliżu, ale posiadam też takie kawałki, które goszczą tylko przez pewien czas. Są to zazwyczaj "hity" radiowe, które najczęściej słyszę w autobusie. Piosenki dobieram również do mojego aktualnego nastroju, dlatego lubię mieć duży wybór między różnymi gatunkami muzycznymi.
Nie przedłużając, zapraszam Was dalej :)
Utwór Kasi Kowalskiej "Spowiedź" gości już długo na moim telefonie (zawsze pod ręką :)) i słucham praktycznie codziennie. Podoba mi się tekst piosenki jak i sama melodia. ;)
Piosenka Avicii i Aloe Blacca pt. "Wake Me Up" przez długi czas budziła mnie rano. Nadawała się do tego idealnie, ale uznałam, że czas na zmianę - za monotonnie było. :D Moim zdaniem jest idealna do autobusu. ;) 
Nie jestem wielką fanką Kamila Bednarka, ale muszę przyznać, że utwór "Cisza" ma niezły klimat. Bardzo lubię dźwięki gitary, więc nie dziwi mnie, że piosenka wylądowała w tym zestawieniu. :) 
Kto nie zna Boba Marleya i słynnego numeru "A lalala long"? Mnie tym utworem zarazili koledzy z mojej klasy, kiedy to na muzyce śpiewali w kółko "a lalalala long" :D 
Właśnie to budzi mnie teraz co ranek, czyli Breathe Carolina i "Blackout". Może nie jest to ambitna piosenka, ale w drodze do szkoły nie wymagam za wiele - byle mnie rozkręciło! :D 
Bruno Mars, czyli gościu którego darzę sympatią, znalazł się w tym zestawieniu z "Treasure". :) Również daje dobrego kopa rano jak ciemno za oknem :)
Mało kto nie zna Justina Timberlake. Lubię większość jego piosenek,a "Cry Me A River" należy do moich ulubionych. :) 
Jak zauważyliście, ostatnio prawie same piosenki dające "kopa" to i ta różnić się nie będzie! :D Może i jestem monotonna, ale obok tworu Duke Dumonta i A.M.E "Need U" nie mogę przejść obojętnie. :)
Praktycznie co roku, na każdej wycieczce śpiewana jest piosenka Jamala "Policeman". I ja się nią zaraziłam i tak sobie podśpiewuję w autobusie... Oczywiście jak siedzę sama na tylnych krzesłach :D 
Coś co niedawno podbiło moje serce na tyle, że zasługuje na miejsce w tym "rankingu". John Newman "Love Me Again" podbił autobusową listę przebojów, co rusz wsiadałam do środków komunikacji miejskiej, słyszałam ten utwór. :) 
One Republic jest jednym z niewielu zespołów, które lubię. Piosenka "Counting Stars" jest fajnym, żywym kawałkiem. ;) 
Rudimental ft. Ella Eyre z kawałkiem "Waiting All Night" jest niezłą pozycją. Na telefonie mam wersję bez tego dłuuuugiego wstępu, czyli wypadku. ;) 
I ostatnia piosenka, co wcale nie znaczy, że najgorsza, "Radioactive" wykonana przez Imagine Dragons. Nie słucham jej za często, bo rzadko komponuje się w mój nastrój, ale i tak ją lubię. ;) 

Nie sądziłam, że lista wyjdzie taka długa. Mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. :) Zmienai się ona co chwilę, dlatego zapewne wpis tego typu pojawi się jeszcze kiedyś na blogu. ;) 
Słuchacie muzyki na co dzień, a może wręcz przeciwnie? Radio czy własna playlista? Wątpię, że trafiłam w czyjekolwiek gusta, ale gdybyśmy wszyscy lubili to samo byłoby nudno :D 
Seria będzie ruchoma, postaram się raz na 2-3 tygodnie coś skubnąć. :) W następnym odcinku dziewczyny prosiły o pokazanie tego jak mieszkam, więc życzenie spełnię. ;) A chcecie coś jeszcze czy zdajecie się na mnie? 
Pozdrawiam, Fabryczna :*

środa, 21 sierpnia 2013

Dowiedz się czegoś o mnie :)

Cześć! :)
Jak sam baner mówi dzisiaj odkryję przed Wami 50 faktów z mojego ludzkiego życia :D Zapraszam chętnych do czytania. 
50 FAKTÓW:
1. Mam na imię Ewa, znajomi mówią do mnie Efcia lub Efa. Jeśli któryś ze znajomych chce, abym podpisała się gdzieś w notatniku czy cuuś to piszę: Efffa. :D 
2. Nie lubię zbyt długich paznokci, ale krótkich za bardzo też nie. 
3. Lubię drapać strupki. Wiem, to nie dobry nawyk.
4. Boję się psów, ale nie wszystkich. Zazwyczaj tych, co jak skoczą są większe ode mnie. :D
5. Mam pokój na poddaszu, czyli śpię pod skosami. Lubię to. ;)
6. Dobrze się uczę, nawet bardzo, ale mam czas dla znajomych i przyjaciół. 
7. Lubię Sagę "Zmierzch". Zarówno książkę jak i film. Jedną część bardziej, drugą mniej. Mój ulubiony bohater to Jasper. Nie należę do Teamu Boskiego Edwarda czy Jacoba.
8. W wieku 6-7 lat dla zabawy obcięłam sobie włosy, które mnie wkurzały. Od tej pory mam przy głowie parę włosów, które są krótsze i fajnie się kręcą. :D
9. Mam dużą rodzinę. 
10. Nie mam prywatnego konta na Facebooku, co dziwi wielu moich znajomych i przyjaciół. 
11.  Nie lubię, gdy ktoś mi rozkazuje typu: "Posprzątaj pokój". Jeśli to powie na pewno za to się nie wezmę. Ale jeśli sama sobie to nakażę to na 80% to zrobię.
12. Gram w The Sims 3 :D
13. Kocham żelki, czekoladę Milka z Oreo lub Daim ;) 
14. Nie pójdę spać bez mojego rytuału: pójść po wodę w szklance (najpierw wypić jedną ;D), powiedzieć dobranoc wszystkim, pójść do swojego pokoju, odłożyć szklankę, załatwić wieczorną toaletę, zapalić lampkę na stoliczku nocnym, zgasić duże światło, ułożyć poduszki, zgasić lampkę, pójść spać ;D 
15. Uwielbiam jeździć na wieś.
16. Jestem dość rozsądna, ale czasem mi odbija. :D Normalka, prawda? :D
17. Stawiam za dużo "buziek" :D 
18. Kocham słodycze i jem ich za dużo.
19. Jednocześnie nie tyję, choćbym zjadła nie wiadomo ile. :D
20. Nie lubię szkolnej pielęgniarki. 
21. Nie umiem układać puzzli. :D
22. Rzadko oglądam filmy na Polsacie, bo wkurzają mnie... reklamy ;D
23. Czasami moja rodzina twierdzi, że mam ADHD. :D
24. Lubię jeść ośmiornicę czy inne dziwactwa, ale nie tknę nawet widelcem mrówek czy dżdżownic oraz krewetek. :D No chyba, że obrane (krewetki). 
25. Matematyka w szkole zupełnie mi nie przeszkadza, bo ją lubię.
26.Ciężko mi kupić buty. Powód? Mam szczupłą, ale długą stopę i np. balerinki tylko z paskiem/ściągaczem wchodzą w grę, ale nie wszystkie.
27. Nie przeklinam, a jak już zdarza mi się to bardzo rzadko. 
28. Nienawidzę osób dwulicowych, oszustów (KLIK). 
29. Mam manię w braniu udziału w rozdaniach kosmetycznych. Co widać :D
30. Potrafię mocno krzyknąć, ale staram się trzymać emocje na wodzy.
31. Interesują mnie filmy dokumentalne o duchach i różne tam tego typu sprawy. :P 
32. Zwiedziłam wiele krajów Europy, ale marzy mi się podróż do Kanady. Niestety, ceny biletów są masakryczne... Ale może kiedyś... ;) 
33.  W rzeczywistości nie jestem taka rozgadana jak Wam się to może wydawać. 
34.Mam uczulenie na mleko, ale np. na jogurty już nie. 
35.Mam skarbonkę, z której ciągle wybieram pieniądze (As, wiesz coś o tym? :D)
36. Tylko RAZ zdarzyło mi się kupić jajka w sklepie. Zawsze dostaję je od babci. :)
37. Nienawidzę pomarańczowych rzeczy! Jogurty, dżemy, same owoce czy zapach dłoni po obieraniu pomarańczy - paskudztwo :P Ale w kosmetykach nie jest źle.
38. Nie wiem, czy wspominałam, że mam brata. :D
39. Kiedyś był szał na karteczki i również je zbierałam. Ehhh, te wymiany w przedszkolu... :D
40.  Kiedyś bez NK nie mogłam przeżyć, ale teraz uważam, że ten portal zszedł na psy. (Bez urazy :)) 
41. Dla zabawy często włączam nagrywanie filmów w telefonie i gadam do niego o kosmetykach. Coś jak parodia vlogerek urodowych. :D
42. Wciągnęłam się w oglądanie filmików urodowych na YouTube. 
43. Kiedyś śmieszyło mnie, że na Google mówi się "gugyl", a na YouTube - "jutiub". 
44. Nawigacja w samochodzie za każdym razem, gdy mamy pojechać na rondzie prosto mówi - "Przejedź przez rondo". Śmieszy mnie to xD
45. W całym moim życiu byłam tylko 2 razy na koncercie. To nie dla mnie póki co.
46. Nigdy nie zamawiałam NICZEGO przez internet. 
47. Jestem uzależniona od oglądania gazetek promocyjnych. 
48. Nie mam zbyt bujnej wyobraźni.
49. Przedawkowałam rozmowy na Skajpaju.
50.  Zazwyczaj wszystko zostawiam na ostatnią chwilę.

Ufff, dobrnęłam do końca. Dacie wiarę, że te fakty psiałam 3 dni? :D Po 35 punkcie miałam kryzys myśleniowy.  Ale skończyłam i nawet jestem zadowolona. 
Co o nich myślicie?
Pozdrawiam, Fabryczna :*





Etykiety

-40% -49% #100happydays 20 twarzy... AA akcja Alterra Alverde ankieta astor Avon Babydream back to school Balea bardzo dobry Bath&Body Works baza pod cienie baza pod makijaż baza pod tusz BeautyBlender Bell Benefit Biedronka Bielenda Biolaven Organic Bioliq Biotanic bitwa Blistex blogerka kosmetyczna błyszczyki Boti Bourjois Boże Narodzenie bubel bzdety CandA Carmex Catrice Cetaphil cienie do powiek cień w kremie Cleanic Color Tattoo coś innego Czas Żniw Cztery Pory roku Czytelniczy zakamarek książkowy debiut demakijaż denko Dermika deser dłonie DM Dove dwufazowiec dzieciństwo Dzień babci i dziadka Dzień Dziecka ekobieca ekstrakt z banana emulsja EOS Epikbox Essence Eveline Evree Facebook Farmona FC Bayern film filmiki Fusswohl Garnier gazetka gąbeczka do makijażu genialny Gliceryna Golden Rose Green Pharmacy Hakuro HandM Healthy Mix hebe hydrolizat keratyny Hypoallergenic I<3Makeup idealny na lato informacja Inglot inne inne blogi Isana jedzenie Joannna John Green Joko kakao Kamill kamuflaż kino Kobo kolorówka korektor kosmetyczka kotek kredka do ust krem do rąk krem do stóp krem do twarzy krem pod oczy krzywe paznokcie lepiej nie patrzeć książka książka czy film kultura KWC L'biotica l'oreal lakier do paznokci Lirene lista lotion Lovely małe co nieco małe informacje Manhattan Marion maseczka masełka maska maska własnej roboty masło maxfactor Maybelline mgiełki Mikołajki mini-recenzje minti shop. Zoeva Miss Selene Miss Sporty Mizon mleczko pszczele Montagne Jeunesse mój pierwszy raz mus do ciała muzyka My Secret nagrody najlepsi z najlepszych Nakręćmy się na wiosnę Natura Natura Siberica nic Niebanalne podsumowanie Nivea nowa kolekcja nowe książki nowy wygląd o mnie odkrycie roku odżywka odżywka do rzęs odżywka w sprayu olejek olejek do włosów ołtfit Organic Shop Organique Oriflame Original Source Orly Orsay OSZUSTKA P2 Pantene paznokcie Paznokciowy Team peeling Pepco Perfecta pędzle pianka do mycia ciała piaskowy pielęgnacja pielęgnacja twarzy pielęgnacja włosów Pierre Rene Pilomax płyn micelarny po raz drugi Podaruj Paczkę podkład podsumowanie pomadka porównanie postanowienie powitanie Poznaj Fabryczną! prawie debiut prezent promocja promocje przesyłki puder recenzja recenzja książki rimmel Rival de Loop Rossmann rozdanie rozświetlacz różne sally hansen Samantha Shannon saszetka Schauma Sekret Urody Sensique Serum siemię lniane słodycze Soraya stopy Super-Pharm Synergen szablon szampon szminka Święta Tag taka radość że hoho tanie a dobre The Body Shop The Sims 4 The Versatile Blogger Tkmaxx Tołpa ToniandGuy tonik tort tusz do rzęs Tutti Frutti twarz ubrania ulubieńcy roku ulubiona książka ulubione blogi ulubiony produkt Under20 urodziny Wet N Wild Wibo włosowe zdjęcia włosy wow zdążyłam na czas wszystko co lubię wycofywane produkty wygrana wyniki wysuszacz do paznokci/lakieru wyzwanie wzorek Yoskine YouTube Yves Rocher z życia wzięte zabawy zakupy zapowiedź zdobienie zestawienie Ziaja Zoeva żel do mycia twarzy żel pod prysznic życzenia
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka