Czeeeść! :)
Chciałam dodać dzisiaj jakiś kosmetyczny post (a dokładnie recenzję peelingu), ale mam miękkie serce i nie wytrzymałam. :D Wysłuchałam prośby (błagania) Zaczarowanej o piosenki, które teraz słucham, bo nie ma się przy czym uczyć. Ta daaam, oto i jest. :D
Po tym "luźnym" poście wrócę już trochę do podstawowej tematyki bloga, bo zbliża się denko , trochę nowości wpadło i kilka recenzji jest w planach, ale co będzie to będzie, zobaczymy. ;) Na razie posłuchamy trochę piosenek. :D
Video "Idę na plażę" - utwór, który kojarzy mi się tylko i wyłącznie z wycieczką szkolną sprzed dwóch lat, którą uważam za najlepszą. :D Refren jest tak prosty,że śpiewać go może każdy. Wprowadza w wakacyjny nastrój i generalnie taka oh i ah. :D "Idę na piaaaaaaaaaaach"
Mela Koteluk, Czesław Śpiewa "Pieśń o szczęściu" - idziemy dalej w stronę polskich piosenek, teraz coś spokojniejszego, ale ma w sobie taką podniosła nutę, o ile można tak to nazwać. ;) Tekst też nie jest bezsensowny, krótki, ale mimo wszystko ma to coś.
Ania Iwanek&Pati Sokół, Piotr Cugowski"Zabierz mnie" - skoro mówimy już o polskich piosenkach to zostańmy w tym temacie. :D Był film, było o książce, jest i piosenka. Pasuje do filmu, choć gdyby nie wzmianka w pierwszej zwrotce o mieście i popiele to nikt by się nie domyślił, że dotyczy powstania... Pewnie i to niewiele mówi. :D Podobają mi się jeszcze te słowa wypowiedziane szeptem na końcu teledysku. U mnie wywołują ciary na plecach. :)
Adam Nowak, Sylwia Wiśniewska "Powstanie Warszawskie" - piosenka z filmu, na którym też byłam, ale w maju ---> "Powstanie Warszawskie".
Christina Peri "A Thousand Years"- nie chcę od razu przechodzić do takich skocznych kawałków, więc zatrzymam się na trochę przy spokojniejszych, obcojęzycznych kawałków. Ten pochodzi z soundtracka Przed Świtem cz.2. :)
Sara Bareilles, Ingrid Michaelson "Winter song"- nie wiem czemu, ale ta piosenka kojarzy mi się tylko z dobrymi rzeczami i ze świętami w gronie rodzinnym. Też macie takie odczucia?
Carina Round "For Everything of reason"- kolejny początkowo smutas :D Ale mnie wciągnął szczególnie po podwójnym obejrzeniu pierwszego sezonu American Horror Story. Warto sobie jeszcze zerknąć na tłumaczenie piosenki - tekst idealnie pasuje do serialu. :D KLIK
P.s nie wiem jak wygląda teledysk. :D
Pete and The Pirates "Blood Gets Thin"- teraz coś mocniejszego, również z tego serialu. Lubię bardzo tę piosenkę i ciągle kojarzę ją z jedną sceną w serialu. :D
Pol 3.14 "A Ras de Cielo"- coś z "3 metrów na niebem".:))
George Ezra "Budapest" - idealnie nadaje się do słuchania, gdy idę pieszo. :D Raz, dwa trzy uuuuu :D
Echosmith "Cool Kids" - chyba najpierw puszczali ją non stop w autobusie, a dopiero potem ją znalazłam... Przez przypadek. :D
Rixton "Me and my broken heart" - Zaczarowanaa mi ją podesłała - nuta skądś znajoma, ale nie wiedziałam skąd. Zagadka rozwiązana, tadaaaama :D
Tyler Ward & Anna Clendening "Stay with me" - chciałam ściągnąć na telefon oryginał, a przez przypadek ściągnęłam inne wykonanie - PRZEPADŁAM! Nie wiem, czy lepsze, ale i tak luuubię :D
David Guetta, Sam Martin "Lovers on the Sun" - wybaczcie, nie mogło zabraknąć żadnej tego typu piosenki. O, łołołołooooo :D <----- udawany śpiew :D
Martin Tungevaag "Wicked Wonderland" - kolejna bardziej "imprezowa" piosenka czy jak by to tam nazwać. Zmieniłam teledysk, który chciałam dodać, bo wyskakiwało mi, że jest tylko dla osób pełnoletnich... :D
Magic! "Rude" - i na zakończenie taka oto piosenka. :D
Przyznam szczerze i bez bicia, że większości teledysków nie oglądałam, więc gdyby coś nie pasowało/teledysk był zbyt brutalny itd to dajcie znać - poprawię. :) Czego aktualnie słuchacie? Z chęcią sobie coś dopiszę do listy. :D
Hej hej! :))
Post miał pojawić się dużo wcześniej, ale... nie było internetu przez jakieś 4 godziny... :D Mam nadzieję, że wybaczycie.
Zastanawiałam się, co pierwsze pokazać - wybrałam książki, bo... bo tak. :P I akurat skończyłam czytać jedną z nich, więc tak na świeżo będzie. :D
Żadnej z tych pozycji (oprócz jednej) nie czytałam, więc jeśli ktoś szuka mini-recenzji to tutaj ich nie będzie. Chyba, że któraś z Was podzieli się wrażenia po lekturze, jeśli jakąś czytałyście. :) I jeszcze jedno - jeśli ktoś chce podglądać moje poczynania książkowe to mam konto na lubimyczytac.pl --> KLIK
1. Po tamtej stronie ciebie i mnie
Chciałam ją dostać na święta w zeszłym roku, ale w ostatnim momencie z niej zrezygnowałam. I dobrze, bo jakieś 2 tygodnie później pojawiła się w Realu w zabójczej cenie 6,99 :D Teraz już nie mogłam jej nie kupić. :P
Opowieść wyróżnia się na tle innych dość hmm... powiedzmy wprost - nietypowym uśmierceniem bohaterki poprzez PĘKNIECIE serca. Muszę spróbować dostać się do artykułu z Wall Street Journal, który zainspirował autorkę książki Jess Rothenberg do takiego właśnie pomysłu.
Jest obiecująco, mam nadzieję, że dzisiaj zacznę ją czytać. ;) Problem w tym, że w zakochaniu nie ma
absolutnie nic "fajnego". O nie. Na ogół dostajesz od tego mdłości i
obłędu, panikujesz i denerwujesz się, że cała historia skończy się
katastrofą i zrujnuje Ci życie. I - zgaduj zgadula - właśnie tak się
dzieje.
2. Zakochać się
Skłamię, jeśli stwierdzę, że nie podoba mi się okładka. :D Wzięłam ją ot tak, wiedziałam, że ma dobre opinie, a że w Empiku akurat nie mieli "Trzech metrów nad niebem", a brakowało mi jednej książki do dobrania, więc traf padł na tą. Fabuła w skrócie: Christine ratuje Adama przed popełnieniem samobójstwa. Chłopak zawiera pewną umowę z dziewczyną - zrezygnuje z samobójstw, jeśli ta udowodni mu, że warto żyć. Wyznacza również termin - jego 35 urodziny.
Uczucia to stan ducha. Smutek jest uczuciem,
podobnie jak samotność czy gniew. Frustracja jest uczuciem i zazdrość
jest uczuciem. Ale to, że chcesz się zabić, już nim nie jest. Możesz
mieć myśli samobójcze, ale to tylko myśli. Nieustannie się zmieniają,
ponieważ to my je tworzymy. Gdy to pojmiesz, zaczniesz rozumieć swoje
emocje.
3. Złodziejka książek
Chyba jedna z najbardziej znanych książek ostatniego roku. Niestety, ma kijową okładkę - jest cienka, łatwo się niszczy niestety. Za to z drugiej strony okładki spodobały mi się pewne słowa, których niestety nie znam na pamięć, a przy sobie książki nie mam... Pewnie je tutaj wpiszę, jak wrócę do domu. ;)
Wiecie, czemu chciałam ją przeczytać? Bo akcja dzieje się w czasie II WŚ, a ja bardzo lubię książki osadzone właśnie w tym czasie. (chciałam kupić Miasto44, ale jeszcze nie mieli w sklepie :( ) BYŁ SOBIE raz dziwny mały człowieczek, który podjął trzy ważne życiowe decyzje:
1. Zrobił sobie przedziałek po innej stronie niż wszyscy.
2. Zapuścił sobie mały kanciasty wąsik.
3. Postanowił, że zdobędzie władzę nad światem.
4. Jej wszystkie życia
Tu zafascynowała mnie okładka, a dokładnie to co widać w bramie. Ciekawe, czy będzie to miało jakiś związek z treścią czy niekoniecznie? Przekonam się o tym pewnie kiedyś. :) Do tego sam pomysł ze "śmiercią" i ponownymi narodzinami bohaterki jest dość ciekawy. Na okładce z tego co się nie mylę są umieszczone słowa, które pasują do tego. ;)
- A gdybyśmy tak mogli
przeżywać nasze życie raz za razem - rozmarzył się Teddy - żeby wreszcie
zrobić coś tak jak należy? Czyż nie byłoby to wspaniałe?
- Myślę, że to by było niezwykle męczące. [Ursula].
5. Niezbędnik obserwatorów gwiazd
Książka, którą dzisiaj skończyłam czytać i jestem pod ogromnym wrażeniem. Pozwólcie, że zacytuję swoją opinię z Lubimy czytać, bo jest dość trafna i krótka. :D To moja pierwsza przeczytana książka tego autora i wiem,że sięgnę po
więcej. Przez większość powieści zastanawiałam się, co tytuł ma do całej
opisanej historii, która jest niebanalna... Wszystko wydaje się być
(prawie) dobrze, a tu następuje efekt domina, a wszelkie zagadki zostają
rozwiązane. Bohaterowie zmieniają się i to na dobre. Właściwie biorąc
pod uwagę charakter wydarzeń czytelnik powinien być przygnębiony, ale
jak głoszą same napisy na okładce: "Daje czytelnikowi poczucie nadziei i
optymizmu". Oj tak, to prawda.
Warto poświęcić na nią czas, czyta się szybko, a styl pisania autora jest niesamowity.
- Widzę, że wiele masz tych nadziei.
Uśmiecham się do niej.
- Nie ma w tym nic złego - mówi, po czym wygląda przez okno. (hyhy, nie chwaląc się to ja dodałam ten cytat, bo podczas czytania książki najbardziej mi się spodobał :D)
6. Miasto 44
Byłam na filmie dwa razy. Uważam, że produkcja jest na najwyższym poziomie, choć nie dla każdego, a na pewno nie dla każdego młodego człowieka, bo jest po prostu mocny. Bardzo mocny i wwierca się w naszą głowę z każdej strony, nie daje wytchnąć nawet na chwilę, coraz szybciej, mocniej... Można zwariować. Na pewno idąc na film trzeba mieć pewną wiedzę na temat powstania czy chociażby IIWŚ, bo bez tego ciężko będzie to zrozumieć i w 100% wczuć się w sytuację. Nigdy nie sądziłam, że będę chciała sięgnąć po książkę na podstawie filmu, ale zobaczymy. Kiedyś musi być ten pierwszy raz. :D
Jak to się właściwie stało, że był tu teraz z
tą grupą roześmianych chłopaków i dziewczyn, a przed chwilą deklamował
rotę przysięgi nafaszerowaną wzniosłymi słowami w rodzaju „ojczyzna”,
„niezłomnie”, „wyzwolenie z niewoli”, „honor”, „ofiara życia”. Naprawdę
tego chcę? Strzelać do innych ludzi dlatego, że są Niemcami albo
zdrajcami? No i kto to właściwie jest – „zdrajca”?
7. Philipp Lahm. Drobna różnica, czyli jak zostać piłkarzem.
To jest pozycja, którą chcę dostać na święta, przynajmniej tak mi się wydaje. :D Niestety książka została napisana po wygranej Bayernu Monachium w Lidzie Mistrzów, więc nie poczytam o tym, ale to nie zmienia faktu, że może być to ciekawa pozycja dla lubiących piłkę nożną. :D A oprócz tego, że lubię reprezentację Niemiec, Bayern to i kapitana klubu też cenię. ;)
8. Herr Guardiola. Projekt Bayern Monachium.
A to druga książka, tym razem z innej perspektywy możemy spojrzeć na klub. Dowiedzieć możemy się też co nieco o trenerze, jego obsesji. Zapewne pozycja dla fanów. :D Choć może niekoniecznie... Nie mam jej w swoich zbiorku, ale chętnie bym ją tam widziała, więc jak coś... :D
Każde naciśnięcie na okładkę powoduje przeniesienie na stronę Lubimy czytać :)) I przepraszam, ale czcionka znów się rozwaliła. Doszłam do wniosku, że dzieje się tak za każdym razem, gdy coś kopiuję z jakiejś strony... A robiłam to przy cytatach. :D SUUUUPER Znacie coś? A na jakie książki Wy macie ochotę? Miejsca mam sporo tzn. będę miała, bo czekam na nowe MEBLE ^^ :D