Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 sierpnia 2017

Nowości w mojej kosmetyczce i nie tylko :)

Hej! :D 
Przyznam się, że nie mogłam się doczekać aż będę mogła usiąść i napisać ten post :D Lubię oglądać i czytać takie posty i sama je tworzyć, bo jakby same się piszą :D Dzisiejszy post obejmują rzeczy kupione od początku wakacji, część z nich stricte pod kątem wyjazdu,bo przez to, że przestałam tak regularnie tutaj pisać to nie mam już zbyt wielkich zapasów w szafce np. jedyna odżywka do włosów jaką posiadam to ta pod prysznicem (teraz już mam drugą).
Przepraszam za jakość zdjęć - dzień był bardzo słoneczny i niestety wyszyły takie ciemne :( Źle musiałam ustawić aparat.
To moje pierwsze zakupy, zacznę od kremu BB od Under20, który wyszło na to, że wszedł za darmo :D Kupiłam go w czasie akcji 2+2 na kosmetyki do opalania itd. Tacie brakowało jednego produktu i stwierdziłam, że skoro nie mam nic do stracenia to wezmę sobie tego oto gagatka. Użyłam go kilka razy i mam bardzo mieszane uczucia, być może pojawi się jeszcze tutaj na blogu. :)
Kolejnym produktem jest olejek do ciała oliwka&limonka Alterra, który kupiłam za około 11,50 zł, ponieważ był w CND (cena na do widzenia). Pachnie przepięknie, tak świeżo - został kupiony, aby używać go na włosy, ale na razie dwukrotnie został użyty w zupełnie inny sposób. :D Ktoś zgadnie? :D
Zielono będzie w tym poście :D Następne rzeczy zostały kupione w Naturze, gdzie było naprawdę sporo świetnych promocji, o ile macie ich kartę, choć i bez niej rabaty były atrakcyjne :) 
Odżywka NaturVital,w drogerii był tylko ten jeden rodzaj, kosztowała 11,99 zł. Bardzo chciałam spróbować czegoś z tej firmy, ponieważ czytałam wiele zachwytów, a i niczego aloesowego do włosów nigdy nie miałam :D 
Żel pod prysznic Le Petit Marseilias za 9,99 zł został kupiony już konkretnie z myślą o wyjeździe, aby każdy mógł się w nim kąpać. :)) 
Lirene, kremowy żel do mycia twarzy za 9,74 zł - również kupiony z myślą o wyjeździe. Czytałam wiele, wiele pozytywnych opinii odnośnie tego żelu i gdy zobaczyłam sporą promocję to stwierdziłam, że biorę! :D
Będąc jeszcze w tematyce twarzowej, jedyną rzeczą kupioną "na zapas" jest tonik hibiskusowy Sylveco. Kosztował mnie 14,39 zł, więc taniej niż w sklepach internetowych :D Cieszę się, że Natura wprowadziła tyle naturalnych kosmetyków do swojej oferty, a na dodatek są nawet promocje na nie (np. Sylveco -20%).
Kupiłam PĘDZEL. To był kompletnie niespodziewany zakup, ale jak zobaczyłam jego cenę (9,99 zł) to wiedziałam, że go wezmę. Na szybko przeczytałam opinie, same pozytywne to stwierdziłam - nie ma innej opcji! Więcej o nim poczytacie na moim IG KLIK.
Na koniec tych kosmetycznych zakupów dwie takie mniejsze rzeczy - spray do czyszczenia pędzli za 2,99 zł (wezmę na wyjazd i zobaczę do czego to się nadaje :D) oraz płatki kosmetyczne Cleanic, trójpak za 5,68 zł to raczej atrakcyjna oferta, prawda? :D
Co to za zakupy bez książek? :D
Robiłam zamówienie na nieprzeczytane.pl (polecam! Duży wybór książek w bardzo atrakcyjnych cenach, zakładki do zamówienia :D) z okazji urodzin dziadka i aby książki dla niego nie czuły się samotnie kupiłam jeszcze dwie dla siebie :D Dwór mgieł i furii Sarah J. Mass - o tym, że muszę przeczytać kontynuację ACOTAR pisałam w Niebanalnym Podsumowaniu. Już niedługo się za to zabieram! Bad Mommy Tarryn Fisher - znalazła się tutaj, ponieważ Margo mnie zachwyciła i to totalnie <3 Nie wyobrażałam sobie nie kupić jej nowej książki i to jeszcze po tak dobrych opiniach :D
Polska odwraca oczy to zbiór reportaży Justyny Kopińskiej kupiony za zawrotne 9,99 zł w Biedronce. Tytuł podpatrzyłam już kupę czasu temu u jakiejś booktuberki i gdy zobaczyłam go po tak atrakcyjnej cenie to sami wiecie... :D W ramach takiej małej opowiastki, to ten tytuł znalazłam w takim dużym koszu wyprzedażowym. Byłam wtedy razem z chłopakiem i jeszcze rok temu to on by mnie poganiał, a teraz on sam stał przy nim  i grzebał, grzebał, grzebał... :D

Jak bardzo lubicie takie posty? :D 
Buziaki,
Fabryczna
P.S. Nie ma mnie tuuu, jestem na wakacjach, wracam 28 sierpnia. Post opublikował się automatycznie :D Może gdzieś będę dostępna, ale zakładamy ten scenariusz, że mnie nie ma :D



niedziela, 22 maja 2016

-49% Rossmann, Natura, Super-Pharm, czyli zakupy z ostatnich tygodni.

Heej! :) 
Jeśli w mojej szafce brakuje miejsca oznacza to, że pora na post z zakupami kosmetycznymi! :D Ostatnio w drogeriach było całkiem sporo promocji, a żeby nie powtarzać takiego samego postu co tydzień mam dla Was zbiorczy wpis z kosmetykami, które kupiłam w czasie zniżek w Rossmannie, Naturze oraz Super-Pharm (co prawda to tylko jedna rzecz i na dodatek pielęgnacyjna, ale ci!). Jeśli jesteście ciekawe, co nowego pojawiła się u mnie i jakie są moje pierwsze wrażenia to zapraszam serdecznie. :)
Zacznijmy tym razem od Natury, gdzie pod koniec kwietnia każda marka była objęta kilkunastoprocentową zniżką. Szczególnie czaiłam się na szafę Kobo, ale koniec końców kupiłam tylko kultowy bronzer w kolorze 308 Sahara Sand, gdyż nie było m.in. matowych pomadek :( Bronzer nałożyłam 3 razy, ale chyba nie mam do tego odpowiedniego pędzla, więc jeśli macie jakiś godny polecenia pędzel to koniecznie napiszcie o tym w komentarzu. :)
Z szafy Pierre Rene zdecydowałam się na dwa produkty, gdyż były one objęte aż -50% obniżką! Zakupiłam dobrze mi znany już puder ryżowy (muszę koniecznie zrobić jego recenzję!) oraz wszędzie chwalony podkład Skin Balance w kolorze 020 Champagne. Kosztował około 12 złotych, więc żal nie spróbować. :)
Największym zaskoczeniem była dla mnie szafa Wet N Wild, której wcześniej w żadnej z grudziądzkich Natur nie widziałam i przestałam się łudzić, że kiedykolwiek ją zobaczę, aż tu nagle, proszę, jest! Przede wszystkim zależało mi na pomadkach i koniec końców kupiłam dla siebie trzy kolory -   . Pod wpływem impulsu postanowiłam kupić również podkład Coverall, ale niestety gapa ze mnie i wzięłam trochę za ciemny kolor... Może na lato się nada, a jak nie to wymieszam z jaśniejszym. :)
Na pielęgnację również była promocja, ale kupiłam tylko podwójnie złuszczający peeling Soraya Clinic Cream do cery suchej i normalnej, gdyż obawiałam się, że wersja dla cery mieszanej i tłustej może być dość ostra. :) Używałam go już kilka razy i jestem zadowolona z efektów, choć o nim jeszcze kiedyś napiszę. :)
Skoro już jesteśmy przy pielęgnacji to tylko szybciutko wspomnę o moim jedynym zakupie w Super-Pharm --> kremie regenerującym dla cery trądzikowej na noc firmy Bioliq. Akurat był w promocji,a  mój krem z Tołpy dobił dna. Jeśli mi się nie sprawdzi to z podkulonym ogonem wracam do poprzednika! :D 
Teraz możemy już przejść tylko do zakupów z Rossmanna, których mam wrażenie, że nie jest tak dużo. Szczególnie mało rzeczy kupiłam w czasie trwania trzeciej tury, co mnie mocno zdziwiło, ale to zobaczycie za chwilkę. :D
Puder Manhattan Clearface, korektor Maybelline Affinitone oraz krem CC Bell Hypoallergenic to produkty, które kupiłam po raz któryś, co świadczy o tym, jak bardzo je lubię i jak dobrze się u mnie sprawdzają. :) Baza Rimmel Lasting Finish to efekt poszukiwania dobrej bazy, która wyrówna strukturę skóry i sprawi, że podkład będzie lepiej wyglądał. Korektor Eveline Art Scenic wpadł w moje ręce ze względu na to, że na półce stało ich bardzo dużo, a u wielu z Was czytałam pozytywne opinie, więc chętnie sprawdzę, czy sprawdzi się też u mnie (ostatnio mam fizia na punkcie korektorów pod oczy i kilka kupiłam... :D). Rozświetlacz Wibo Diamond Illuminator wrzuciłam do koszyka, bo został ostatni na półce. :D
 W drugim tygodniu promocji miałam nie szaleć, bo w zasadzie chciałam tylko jakiś tusz do rzęs i może jakąś kredkę/żel koloryzujący do brwi. Jeśli chodzi o tusze to kupiłam AŻ trzy (ale nie mam żadnego w zapasie! Kończy mi się mój Yves Rocher i zaczynam Maybelline Lash Sensational): Eveline Volumix Fiberlast złoty i srebrny (zarówno jeden, jak i drugi miał  pozytywne opinie) oraz Wibo Queen Size, bo jedna z Wizażanek ciągle go polecała. :D Do brwi kupiłam tylko dwa bezbarwne żele: Maybelline Brow Drama oraz Wibo Eyebrow fixer. Chciałam coś kolorowego, ale nie mogłam znaleźć nic w swoim kolorze.:( Chyba szukać nie umiem. :D Pokusiłam się jeszcze o zakup dwóch eyelinerów, aby nauczyć się robić sobie kreski na jakieś okazje: Miss Sporty Pump Booster oraz Eveline Celebrites. Oba w kolorze czarnym, oba w pędzelku. :)
W poście zapomniałam wspomnieć o błyszczyku z Wibo :D
 Trzeci tydzień promocji nie obfitował w zbyt duże zakupy. Nie kupiłam nic do paznokci, ale w zamian poszalałam trochę z ilością pomadek ochronnych, bo kupiłam sobie kolejne trzy (często je gubię i potem nagle po dwóch tygodniach znajduję :D): sprawdzony już Blistex Med+, Blistex pomarańcza i mango oraz tropikalnego Carmexa (daję mu drugą szansę, wcześniej miałam Carmex w tubce i był beznadziejny). W koszyku znalazł się również balsam do ust Bielenda o nazwie Zmysłowa wiśnia. Jeśli chodzi o produkty bardziej barwiące usta to skusiłam się tylko na dwa (nie załapałam się już na Milion Dollar Lips w nr 1 :( ): Wibo Juicy Color oraz błyszczyk Maybelline Sensational w kolorze 130 Fuchsia Flash, w którym już zdążyłam się zakochać.

Tak prezentują się moje promocyjne zakupy. :) Dajcie znać, czy coś Was z tej gromadki szczególnie interesuje oraz o czym chciałybyście przeczytać. :) 
Udanego tygodnia,
Fabryczna :)

niedziela, 5 lipca 2015

Nowości w mojej kosmetyczce + wersja mówiona lub jak wolicie, mój nowy filmik! :))

Heeej :)
Dzisiaj wyjątkowo skromne zakupy zaprezentuję Wam na blogu. Jakieś 2-3 tygodnie temu w Naturze pojawiła się kolejna promocja -40% na kolorówkę. Nie byłabym sobą, gdybym nie skusiła się na kilka rzeczy. :D  
 Przede wszystkim poszłam po cienie Kobo, ale wpierw chwyciłam za paletkę na 4 wkłady z lusterkiem (regularna cena 9,99), bo była bardzo tania, a wyglądała na porządną. Z cieni wybrałam dwa - 117 Cafe Latte fajnie wyglądający w załamaniu oraz Golden Rose, który jest po prostu piękny! Nie miałam jeszcze okazji go używać, ale na ręku robi wrażenie. :)) Później dokupiłam, coś czego nie ma na zdjęciu, czyli kolor Pale Peach, który ładnie wygląda latem na powiece. :))
 Skusiłam się też na moją pierwsza w życiu POWAŻNĄ kredkę, czyli longlasting eye pencil od Essence w kolorze Hot Chocolate. Kolor, gdy próbowałam nią rysować kreskę, pasuje idealnie, ale moje umiejętności pozostawiają sporo do życzenia. :D Z tej samej firmy kupiłam również konturówkę do ust o numerze 11 Wish me a rose, która przy pierwszym użyciu lekko nadłamałam (jestem zbyt silna haha :D). Ostatnią rzeczą, jaka znajduje się na tym zdjęciu jest lakier My Secret Nail art w kolorze Blue mist, który to nakładamy na inny lakier bazowy. Jest piękny i niebieski. <3 

Hmm.... Jeśli myślicie, że to koniec to niestety nie. :D Jeśli chcecie zobaczyć co jeszcze kupiłam w Naturze i nie tylko (są również ubrania! I książki! :D) to serdecznie zapraszam do obejrzenia nowego filmiku. :) 

Jak przy poprzednim filmiku proszę Was o porady/rady/opinie na temat tego, co nakręciłam. Mam nadzieję, że teraz jest lepiej (mówię głośniej, jej!). Niestety, nie udało mi się go skrócić (choć początkowo miał 21 minut! :D), ale mam nadzieję, że dacie radę. Dziękuję za wszystkie poprzednie opinie! :* 

Pozdrawiam, 
Fabryczna :))
P.S Aktualnie staram się nabrać koloru na Teneryfie, więc na wszelkie pytania itd. odpowiem po moim powrocie planowanym na noc 18 z 19 lipca.  Do zobaczenia! :D

niedziela, 19 kwietnia 2015

Rossmannowo-naturowa Wishlista :))

Hej, hej! :))
Na Fejsbuku wyraziłyście chęć na mini plany dotyczące zbliżających się promocji w Rossmannie i Naturze. Szczerze mówiąc, to nie wiem,z której się bardziej cieszę. :D I tak,i tak musiałabym kupić parę rzeczy, a skoro mogę kupić z kilkudziesięcio procentowym rabatem to czemu by nie. :P
Źródło: 1,2,3,4,5,6


1. Rimmel 25H Nude 100 Ivory - 26,99 zł w regularnej cenie - obowiązkowy punkt programu, bo potrzebuję czegoś na wesele. Kolor też jest pewniakiem, bo w zeszłym tygodniu sprawdzałam odcienie w Rossmannie (m.in. Astor Perfect Stay, na którego miałam ogromną ochotę, ale najjaśniejszy kolor niezbyt ładnie ściemniał mi na dłoni :( ) i 100 wydaje się być idealna. W czasie promocji wyjdzie za niecałe 14 zł, a to niewielka cena. :)
2. L'oreal True Match korektor - 34,99 zł - początkowo na liście znajdował się jeszcze podkład z tej linii, ale jednak rezygnuję z niego, bo jeden mi wystarczy. :D Korektor natomiast chętnie kupię, co by mieć porównanie do Maybelline Affinitone. :)
3. Manhattan Clearface compact powder - około 23 zł - potrzebuję puder w kompakcie, więc jeśli macie inne propozycje to z chęcią je rozważę. Nie chcę Rimmela Stay Matte (za widowiskowe rozwalenie się na kafelkach), Sensique (znudził mi się) czy Manhattan soft compact powder (mam aktualnie i okropnie się pyli). Ten dziewczyny z wątku wizażowego polecały, więc oto jest. Szkoda, że ciężko znaleźć testery w szafie tej firmy. :(
4. Max Factor 2000 Calories tusz do rzęs - 33,99 zł - początkowo miał tutaj znaleźć się jakiś tusz z L'oreala, ale stwierdziłam, że mój budżet nie przewiduje tego. :D Tutaj prośba podobna do poprzedniego punktu - jeśli znacie inny, godny polecenia tusz do 40 zł (tak około, za 41 zł też się nie obrażę :P)  to dajcie znać, bo tylko ten przyszedł mi do głowy. :D
5. Bourjois Color Boost - 29,99 zł - koniecznie, koniecznie, koniecznie! Mam jeden kolor i chcę kolejne, bo podoba mi się efekt, jaki dają. Ni to błyszczyk, ni to klasyczna pomadka! Do tego kolor dość transparentny, a efekt można nieźle stopniować. :) Ten na zdjęciu to nr 07, ale nie wiem, czy jest stacjonarnie dostępny...
6. Bourjois róż do policzków w kolorze Healthy mix nr 41 - 49,99 zł - klasyk, klasyk,klasyk. Będę chyba brać w ciemno, bo nigdy nie trafiłam jeszcze na wszystkie testery w Rossmannie. Nie chcę nic różowego, bo bardziej podobają mi się takie koralowo-pomarańczowe, ewentualnie lekko zgaszone róże. :)
+ oczywiście wpadną jeszcze pewnie jakieś lakiery, ale to zobaczę na miejscu, co będzie wyglądało dobrze czyt. nierozwarstwione. :P

Źródło: 1,1,2,2,3,4,5

 1. Pierre Rene puder ryżowy/ My Secret loose transparent powder - w regularnej cenie ok. 15 zł/ ok. 12 zł - hmmm.... Teraz mam problem, bo nie wiem na który się zdecydować. :D Joko polecała Pierre Rene, a Maleńka My Secret. :D Możliwe, że skuszę się na ten pierwszy, bo takiego różowego pudru nigdy nie miałam. :)
2. Essence Longlasting Lipstick 13 Love me/ Essence Longlasting XXXL błyszczyk - ok. 9,99 zł - obydwa produkty mam już w swojej kosmetyczce i obydwa lubię. W tym momencie skłaniam się bardziej ku błyszczykom, bo robi się coraz cieplej i jakoś ładniej się prezentują... :D
3. Catrice Eyebrow Set Duo - 16,99 zł - tak na spróbowanie, najwyżej oddam mamie (choć zapewne i tak je sobie weźmie... :D). Początkowo miałam ochotę na te słynne kredki, ale nie umiem odnaleźć się w kolorach, nie wiem co wybrać itd. Tutaj jest jakaś możliwość mieszania, tworzenia własnych odcieni.
4. Catrice bezbarwny żel Lash/Brow - ok. 16 zł - to w zasadzie jedyna rzecz, którą tak serio, SERIO potrzebuję z Natury. Żelu używam do ujarzmiania brwi, by nie wyglądały jak u jakiegoś dziwaka z dżungli. :D
5. Catrice róż do policzków nr 080 Sunrose Avenue - 14,99 zł - to wszystko przez Zoilę, która wspomniała o nim na Wizażu. Chciałam go już kupić w zeszłym roku, ale jak na złość nie było tego koloru. Teraz MUSI być mój! :D
+ może jakieś lakiery do paznokci... My Secret ma świetne :D

A może polecacie coś jeszcze? Co znajduje się na waszych listach? :))

Pozdrawiam, 
Fabryczna :))

niedziela, 7 września 2014

Nowości w mojej kosmetyczce #19

Cześć! :D
Ale się cieszę, że udało mi się dzisiaj ubrać szorty (kupiłam nowe pod koniec sierpnia myśląc, że ubiorę je dopiero w przyszłym roku, a tu niespodzianka :D) - pogoda jest niesamowita! :))
Pogoda pogodą, ale dzisiaj o zakupach. :D
Zacznę od zakupu najstarszego, który poczyniłam na promie podczas powrotu do Polski ;) Zaopatrzyłam się w 3 masła do ciała z The Body Shop, które były w promocji 3 za 2. Za jeden zapłaciłam około 40 zł, więc cena dość przyzwoita jak za te produkty. Wybór wersji zapachowych był bardzo ograniczony (8 lub 9 pozycji :) ). Razem z mamą zdecydowałyśmy się na zapachy: moringa, brzoskwinia, masło shea.
Z góry zawiadamiam, że rozświetlacz Catrice przypadkowo znalazł się na obydwóch zdjęciach - opiszę go pod następnym.
Pędzle Hakuro kupiłam z -25% zniżką na ekobiecej. Jak już pisałam wcześniej na Facebook'u jestem pod wrażeniem szybkości realizacji zamówienia. :D Zamówienie zostało złożone w piątek rano, a już w sobotę mogłam je odebrać w paczkomacie. :D
Wzięłam pędzel do pudru H55 (lekko brudny, przepraszam), który jest mega miękki i przyjemny oraz H79, który jest niby odpowiednikiem słynnej 217 z MACa. Zobaczymy, co potrafi. :D
H55 po zniżce kosztował 30 zł, a H79 około 12 ;)
Kolejne zakupy poczyniłam podczas -40% na kosmetyki kolorowe wyszczególnionych marek w Naturze. ;) Jedynie z tej promocji nie jest rozświetlacz Catrice z LE Celtica, który kupiłam wcześniej na wyprzedaży za jakieś 16 zł ^^ Szkoda, że nie widzieliście mojej miny jak go zobaczyłam w szafie. :D Jeden, jedyny leżał sobie - tak zachwalany i ciężko dostępny w niektórych miastach. :D Pachnie pięknie. :D
A wracając do promocji  - kupiłam puder Stay Matte z Rimmela oraz dwa lakiery Glam Wear z Bell w kolorach 602 (różowy) oraz 706 (niebieski). Użyłam ich już raz i o ile trwałość jest fajna tak aplikacja czy czas schnięcia pozostawiają trochę do życzenia... No nie wiem, zobaczymy. ;)
To już pojedynczy zakup z Biedronki - algi morskie za zawrotne 4 zł na wyprzedaży. :D Już w opakowaniu czuję, że śmierdzi, ale może nie będzie tak źle. :D
Nie zwracajcie uwagi na brudną serwetę, musiałam na szybko zrobić zdjęcie póki było słońce :D
I ostatni produkt, który kupiłam wczoraj podczas wizyty w niezawodnym Tkmaxxie - lakier firmy Models Own <3 Widziałam, że kilka z Was zaopatrzyło się w niego ostatnio i mi też udało się go kupić. :) Do wyboru było jeszcze 5-6 kolorów. Wahałam się nad fioletem a Golden Peach, ale wzięłam ten drugi. Zobaczymy jak będzie wyglądał na paznokciach ^^ Kosztował 14 zł. ;)

Tak sobie dzisiaj uświadomiłam jak wiele rzeczy chciałabym na gwiazdkę... Zdecydowanie ZA dużo. :D Na szczęście niecałe 3 miesiące (1 marca :D) później mam urodziny, więc co nie co można przerzucić na tę drugą okazję. :D 
Też tak samo jak ja nie możecie się doczekać świąt, które notabene są już za 3 miesiące? (no trochę więcej :D). 

Pozdrawiam,
Fabryczna :)) 

niedziela, 15 czerwca 2014

Leniwy dzień, czyli nowości i...

Heej :)
Dzisiaj bardziej leniwy post, bo z reguły niedziela to leniwy dzień. Cały weekend spędziłam dość aktywnie (piątek - wycieczka rowerowa, w czasie której głównie chodziłyśmy po drogeriach xD; sobota - 5 godzin spędzonych w sklepach w poszukiwaniu koszuli dla brata na zakończenie roku). Oczywiście nie obyło się bez zakupów kosmetycznych. We wpisie postanowiłam też odpowiedzieć na tag TMI ---> Too Much Information. :) 
Poszłam do Natury. Tak. Skorzystałam z promocji. :D Najpierw z koleżanką na spółkę. Wzięłam błyszczyk Essence XXXL Longlasting w kolorze 02 Coral Delight. Chyba jednak wolę ich pomadki. :D
Następnego dnia skorzystałam z promocji na spółę z mamą. Długo zastanawiałam się nad kolorem pomadki Maybelline z serii Color Whisper. Wahałam się głównie międzu O lala Lilac a Coral Ambition. Wygrała ta druga. :D Mama natomiast wzięła sobie masełko w kredce z Astora w kolorze 008 Hug Me. 
W Rossmannie zaopatrzyłam się jeszcze w lakier Rimmela 60 second z kolekcji Rity Ory w kolorze "Do not disture". 

A teraz przechodzimy do Tagu TMI ---> Too Much Information. 
Zaprosiła mnie do niego Joko. Arcy Joko. :D Dzięęęęki. :D 

1. Co masz na sobie?
Krótkie, czerwone spodenki i czarną bluzkę z nadrukiem. Została ona kupiona dla brata, ale że się w nią nie zmieścił to ja ją przejęłam. :D 
2. Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
Ale że tak poważne, poważnie? Nie. :D 
3.Czy kiedykolwiek miałaś straszne zerwanie?
Niee, chyba, że liczy się zjedzenie swojego ukochanego batonika. :D
4.Ile masz wzrostu?
Coś koło 1,7 m. :) 
5. Ile ważysz?
Nie ważne. :D
6.  Jakieś tatuaże?
Nie. Kiedyś, w dzieciństwie zmywalne. :D 
7. Jakiś piercing? 
Jeden kolczyk w lewym uchu, jeden w prawym.
8. Jakaś ulubiona para serialowa filmowa?
Nie mam. ;)
9. Ulubiony program/serial?
Z polskich seriali to "Ranczo" i "Na dobre i na złe". :) 
10. Ulubione zespoły?
Lubię Florence + The Machine. Pisałam o nich ostatnio TUTAJ.

Co dziesięć pytań będę Wam coś umieszczała, tak na rozluźnienie. Czas na piosenkę! :D

11. Coś czego Ci brakuje?
Czasu? Nieee :D Jeszcze więcej optymizmu! :D 
12. Ulubiona piosenka?
Jedna? Pogięło kogoś. :D
13. Ile masz lat?
Sialala, I'm teen. :D
14.Znak zodiaku?
Ryba. No wiecie, takie zwierzę, co ma płetwy i żyje w wodzie. :D
15. Czego szukasz u partnera?
Wiecie, że nigdy się nad tym nie zastanawiałam? :D 
16. Ulubiony cytat?
Tsaa, jednak zapisywanie fajnych cytatów wcale nie byłoby takie głupie. :D 
17. Ulubiony aktor?
Nie mam. Chyba. :D
18. Ulubiony kolor?
Fioletowy, beżowy, fuksja. 
19. Głośna muzyka czy cicha?
Jeśli słucham muzyki przez słuchawki to cicha. Jeśli radio to głośna. :D
20. Gdzie idziesz gdy jesteś smutna.
Do swojego pokoju na baaardzo wygodny materac. :D Do tego pluszak w łapę i do humoru mogę dodać +50 :D

Parararara, papaaa - pora na drugą piosenkę! :D

21.Jak długo zajmuje Ci prysznic?
W zależności, co pod nim robię. xD 
22. Jak dużo zajmuje Ci przygotowanie się rano?
Zależy ile mam czasu. :D
23. Czy kiedykolwiek brałaś udział w bójce?
Nie, ja raczej z tych poukładanych i grzecznych dzieci. :D
24. Co Ci się podoba u chłopaków?
Cenię sobie u nich wierność i inteligencję plus kulturę słowa. :)) Nie lubię, gdy ktoś używa przekleństw jako przecinków. ;)
25. Co Ci się nie podoba u chłopaków?
Głupota. Chęć szpanowania. 
26. Powód, dla którego dołączyłaś do blogspotu?
Bo wiedziałam, że blogowanie to fajna sprawa. A po drugie - kiedyś chciałam zostać pisarką, więc blog był takim jakby "szkoleniem". Teraz to marzenie mi przeszło,a le blog pozostał. Z tym się nie da zerwać ot tak. :D
27. Czego się boisz?
Nie wiem. Z tych najbardziej banalnych to błyskawic w nocy. :D
28. Kiedy ostatnio płakałaś?
Dawno. :D Choć ze śmiechu to jakoś niedawno. :D
29. Kiedy ostatnio powiedziałaś, że kogoś kochasz?
Mówię to każdego dnia. :D 
30. Co oznacza Twój blogspot name?
Kiedyś popularne były takie strony ze zbiorowiskiem różnych nicków. Ten mi się spodobał i tak zostało. :)

Pora na trzeci utwór - trzymacie się jakoś? :D

31. Ostatnia przeczytana książka?
"Gwiazd naszych wina" Johna Greena. Świetna. Więcej będzie w Niebanalnym Podsumowaniu czerwca. :)
32. Książka, którą aktualnie czytasz?
"Rywalki" Kiera Cass.
33. Co ostatnio oglądałaś?
"Familiadę". :D Taki nasz mały zwyczaj z rodzicami. Co niedzielę razem siadamy do obiadu i oglądamy ten program. :D
34. Ostatnia osoba, z którą rozmawiałaś? 
Mama. ;) 
35. Relacje między Tobą a osobą, do której wysłałaś sms?
Przyjaciółka. :) 
36. Ulubiona potrawa?
Ciężko wybrać. :D Zupa-krem ze szparagów, łosoś ze szpinakiem. :D 
37. Miejsce, które chciałabyś odwiedzić?
Wielka Brytania, Francja. :) 
38. Ostatnie miejsce, w którym byłaś?
Toruń. Cel --> zakupy. :D
39. Czy ktoś Ci się teraz podoba?
Chyba można tak to nazwać. :D
40. Ostatni raz kiedy pocałowałaś kogoś?
Mamę na dobranoc. :D 

Uwierzycie mi, gdy powiem, że jest to pierwsza piosenka w języku francuskim, którą słucham?! :D

41. Ostatnio kiedy ktoś Cię obraził?
Nie mam pojęcia. :D 
42. Ulubiony smak słodki?
Czeko, czeko, czeko, czeko, CZEKOLADA! :D
43. Na jakich instrumentach grasz?
Kiedyś grałam na flecie, bo w szkole był to obowiązek. :D
44. Ulubiona część biżuterii?
Kolczyki. :) 
45. Ostatnio uprawiany sport? 
Rrrrrrrrower. :D
46. Jaką piosenkę ostatnio śpiewałaś?
Coś z Florence + The Machine moim łamanym angielskim. :D
47. Ulubiony tekst na podryw?
Yyyyy, WHAT??? 
48. Czy kiedykolwiek używałaś tego tekstu?
Kupa śmiechu. Hahaha. 
49. Z kim ostatnio przebywałaś w wolnym czasie?
Liczą się domownicy? A rybki? Dobra, tak na poważnie - z przyjaciółkami. :)) 
50. Kto powinien odpowiedzieć na te pytania?
Kto chce. :) Nikogo nie zmuszam, bo wiem, że nie każdy lubi odpowiadać/pisać tagi. :)) Z chęcią poznałabym odpowiedzi As, Szarony czy Tęczowej Banieczki. ;) 


I to byłoby na tyle. :D Pisanie umilała mi muzyka słuchana z Spotify - świetny program! :)) 

Pozdrawiam, 
Fabryczna :)) 

niedziela, 8 czerwca 2014

Nowości w mojej kosmetyczce #17

Hej :)
Miało być dzisiaj denko, ale z racji tego, że mam nowy komputer to nie zdążyłam jeszcze zgrać z tamtego zdjęć. ( btw właśnie dlatego ostatnio mnie tu nie ma - nałogowo gram w simsy :D)
Wycieczkę szkolną zaliczam do udanych. Owszem, nie przebiła zeszłorocznej, ale niewiele jej brakowało. Jak z zeszłorocznym wyjazdem kojarzy mi się herbata i energetyki, tak w tym roku prym wiedzie gaśnica i karuzela. :D Pogoda co prawda nie była najlepsza, ale może to i dobrze - gdyby był upał to chyba bym się roztopiła :D
Dzisiejsze nowości kosmetyczne obejmują zakupy poczynione w trakcie promocji w Rossmannie i Naturze. Dorzuciłam do tego parę wygranych. :)
Zaczniemy od naustnej części, którą chyba zdążyłam najbardziej pokochać. :D Na samej górze znajduje się kredka do ust Color Boost z Bourjois w kolorze 03 Orange Punch, która w regularnej cenie kosztuje 27,99 zł. Chciałam kolor o nazwie Peach on the beach, który upatrzyłam sobie dzień wcześniej, ale już go nie było. Mogłam się jeszcze zapytać pani, czy mają w szafce na dole, ale uznałam, że 03 też jest ładna. Coś czuję, że będzie to mój ulubieniec wakacyjny. ;)
Kolejnymi dwoma kredkami (produkty w takiej formie są niezwykle wygodne. Dlaczego ja to tak późno odkryłam?! :D) są te z Lovely z serii Color Wear, które regularnie kosztują 7,49 zł. Wzięłam dwa kolory - 2 i 3. Są matowe, więc siłą rzeczy wysuszają minimalnie usta, ale gdy je porządnie nawilżymy to wyglądają pięknie. :) Szkoda tylko, ze jest tak mało kolorów do wyboru.
Oczywiście musiałam kupić sobie pomadkę z Essence z mojej ulubionej serii Longlasting. Skusiłam się na kolor 01 Coral Calling za całe 9,99 zł. Jest PRZEPIĘKNA. Cudo, cudo, cudo. Nic dodać, nic ująć. Teraz walczę sama ze sobą, czy pójść do Natury, bo od 12.06 do 18.06 jest promocja na wszystkie produkty do makijażu ust 1+1 gratis. :D Kupiłabym sobie wtedy dwie za 10 zł. :D Nawet mam już upatrzone kolory. Iść czy nie iść?
I ostatnią szminką jest słynna 16 od Kate Moss firmy Rimmel. Regularna cena wynosi 20,49 zł. I nią jestem trochę zawiedziona, choć może to tylko pierwsze wrażenie. Jakość jest świetna itd., ale kolor chyba nie mój. Mam wrażenie, że za jasny. Obym się do niej przekonała, bo pomadki z tej serii darzę ogromną sympatią. :D
Postanowiłam Wam zrobić małe "swatche" na ręku. Nie sugerujcie się jedynie kolorami pomadek z Lovely. Nr 2 wcale nie jest taki brązowy. Na ustach wygląda bardzo naturalnie i ładnie podbija ich kolor. Z kolei nr 3 wcale nie jest taka różowa. :D
Kolejnymi rzeczami są produkty do makijażu oczu. O dziwo, nie kupiłam żadnego tuszu do rzęs. Nie był mi niezbędny. ;)
Przede wszystkim polowałam na Color Tatoo w kolorze 35 On and On Bronze. Powiem jedno - jest cudowny! Wytrzymuje cały dzień, robi praktycznie cały makijaż. Tak, tak i jeszcze raz tak. 50 razy tak, przechodzi pan do finału. :D Cena regularna to 23,99 zł.
Dalej dwie kredki cieliste do oczu. Najpierw kupiłam tę z My Secret o nazwie Satin Tourch Kohl w kolorze nr 19 nude. Potem zaś skusiłam się jeszcze na Max Factora Kohl Pencil nr 090 Natural Glaze. Różnica między nimi jest spora. Myślę, że w najbliższym czasie pokuszę się o ich porównanie. Co Wy na to?
Ahh, pominęłam bezbarwny żel do brwi z Catrice! Fajny wynalazek, tyle powiem. :D (w promocji 7,79 zł)
Postanowiłam również zrobić wam "swatche" tych produktów. Różnica w kolorze kredki z Max Factora a tej od My Secret jest widoczna na żywo. :)
Kolejną kategorią są rzeczy "maskująco-kryjące". Kupiłam podkład z Rimmela Stay Matte w kolorze 100 Ivory. Coś czuję, że zostanę przy nim na długo... :)
Dalej jest słynny kamuflaż z Catrice w kolorze 020 Light Beige. Widać już zużycie, a to dlatego, że używam go non stop - świetny jest! :) (7,79 zł w promocji)
I ostatnią rzeczą "na zapas" jest mój ulubiony puder matujący z Sensique. Mistrzu w swej półce cenowej.
A to część bardziej "upiększająco-koloryzująca". Oczywiście zabłąkał się tu jeszcze korektor z Maybelline Affinitone w kolorze 02. Stwierdzam jednak, że jest no jednak trochę za jasny, ale 3 już nie było, a na nim mi zależało. ;) (15,59 zł w promocji)
Dalej róż z Catrice Multi Colour w kolorze 060 Strawberry Frappucino. Jest to mozaika różnych kolorów, które wymieszane razem dają ładny, subtelny efekt. I like it! :D
Kolejnym różem z Catrice zwie się Defining Blush i jest w kolorze 050 Apropos Apricot. (w promocji 8,99 zł).
Następną rzeczą jest rozświetlacz z Essence z limitki Love Letters. Urzekł mnie pięknym tłoczeniem - brawo Essence! :D (w promocji 8,39 zł)
Rozświetlacz ma piękne, złote drobinki, które świetnie mienią się w słońcu. :)
Rzeczy do paznokci... Myślałam, że więcej ich kupię. :D Wzięłam pilniczek z Essence za 2,69 zł i dwa lakiery z Wibo każdy w regularnej cenie kosztował 5,99 zł. :) Niebieski jest w numerze 546, a ten nudziakowy w nr 181. :)
Do pokazania zostały mi jeszcze tylko nagrody. Nie są to wszystkie, ponieważ większość już się gdzieś rozlazła.
U Pani Domu wygrałam paletkę cieni L'oreal w kolorze P2, którą pewnie sprezentuję mamie lub zostawię u siebie. Albo będziemy korzystały na spółkę. :D
Paletka Sleeka Garden of Eden i rozświetlacz MUA Undress Your Skin to nagroda, którą sobie sama wybrałam dzięki Picoli. Rozświetlacz jest cudowny. ♥
I na koniec została gąbeczka z Real Techniques, którą chciałam kupić, ale nie było jej nigdzie. :( Sprezentowała mi ją Hunger For Beauty. :)

I tak oto prezentują się nowości. :D W czasie pisania zjadłam za dwa kawałki ciasta z truskawkami (♥) i zdążyłam posprzątać salon. Multifunkcyjna Ewa. :D
Miłego tygodnia Wam życzę,a  ja idę pykać w simsy.

Pozdrawiam, 
Fabryczna :*

środa, 16 kwietnia 2014

Zmasowany atak na panterę! + promocja -40%, ale nie w Rossmannie!

Cześć i czołem! :)
Dzisiaj post typowo zdjęciowy i nawet trochę spóźniony. W Paznokciowym Teamie dodawać wzorek z cętkami można było do zeszłej niedzieli, ale ja (jak to ja) nie wyrobiłam się. Aczkolwiek wychodzę z założenia, że lepiej późno niż wcale, dlatego post publikuję dzisiaj. A wzór był taki:
Pomyślałam -> nic trudnego. Tsaaak, jaszne. :D Nie zwracajcie uwagi na to, że mani wykonałam żółtym lakierem - cierpię na brak pomarańczowego. A i jakby co, to te kreski to cętki, ok? :D Gotowe jesteście? Nie wyszło najlepiej (już serca lepiej wyglądały), poproszę o inny zestaw wzorków. :D (kolejny to będzie jakiś hardkor :D)
Dobra, jeśli czytacie to zdanie to znaczy, że przeżyliście. Gratuluję odwagi. :D Ogólnie to na dużym palcu wyszły mi jakieś kropki porozrzucane wszędzie, ale to nic... :D 
A oto dwa lakiery jakie użyłam do wykonania wzorku. Po lewej widzicie lakier Sensique Art Nails. Do drobnych wzorków raczej się nie nada (może ja nie umiem się nim posługiwać?). :)  Za to żółty z Golden Rose seria Rich Color nr 48 mnie zaskoczył BARDZO pozytywnie. Mimo dużego pędzelka niezwykle dobrze mi się nim malowało. Nie smużył, nie bąbelkował i wysechł szybko. Warto się właśnie za nim rozejrzeć. Na lato będzie jak znalazł. :)

~~~~~~~~~
A teraz czas na milszą informację. Niewiele osób wie, że w dniach 28.04-5.05 będzie -40% na całą kolorówkę w Naturze. Planuję zrobić nalot na Catrice, Essence, Sensique, My Secret i może Kobo. :) Polecacie coś szczególnego z tych marek? Chciałybyście zobaczyć moją (planowaną) listę zakupów? 
Dajcie znać w komentarzach! 

Pozdrawiam, Fabryczna :)
P.S Przypominam o moim rozdaniu, gdzie można wygrać kosmetyki Organique, Bath&Body Works czy woski YC. :) 

niedziela, 6 kwietnia 2014

Nowości w mojej kosmetyczce #16

Cześć i czołem! 
Wczoraj spędziłam przemiły dzień ze swoimi przyjaciółkami. Głównym naszym celem był "Zaje Bar". (KLIK <-- wejdźcie na ich fanpejdża i obejrzyjcie galerię zdjęć - świetny wystrój i pyszne jedzenie!) Przemiła Pani tam pracuje. Jeśli zdarzy się Wam kiedyś być w Grudziądzu koniecznie tam zajdźcie. Po obiedzie poszłyśmy na spacer brzegiem Wisły. Trafiłyśmy do jakiegoś zajazdu, gdzie kryjówkę zrobiły sobie bezdomni na czele z dużym, czarnym psem. Na szczęście spał. :D Potem tylko lody u Francuza (szkoda, że jeszcze nie ma jabłkowych świderków. Trzeba poczekać do sezonu. :( ) i powrót do domciu. Oczywiście zrobiłam małe, malutkie zakupy, ale z tym też się wiąże mała historia, więc opowiedzmy lepiej wszystko po kolei...
W tym tygodniu moja mam była w Niemczech, więc korzystając z okazji poprosiłam ją o naprawdę mini-mini zakupy w DM. Po przyjeździe do Polski i usłyszeniu ode mnie co też bloggerki wypisują o kosmetykach Balea czy Alverde stwierdziła, że mogła kupić więcej. Innym razem. :)
Na tym zdjęciu znajdują się dwa żele z nowej, letniej edycji limitowanej Balea: Mango Mambo i Carambola Lambada. Oba pachną cudnie!
Obowiązkowo chciałam spróbować słynnych odżywek z Balea. Myślałam też nad szamponami, ale zrezygnowałam, ponieważ na razie mam zapas swoich. :) 
Na powyższej fotografii znajduje się odżywka z morelą i aloesem oraz z figą i perłami, a także odżywka z serii profesjonalnej z olejkiem arganowym. Zdziwiło mnie to, że jest ona tak mała. :D 
W czasie sobotniego wypadu z przyjaciółkami "na miasto" (patrz --> wstęp) zaszłam do Natury. W planach miałam zakup czarnego lakieru do paznokci z cienkim pędzelkiem. Myślałam, ze takie cuda posiada tylko Wibo, a tu Karolina uświadomiła mnie, że też Sensique posiada takie cuda. (notabene było tańsze od Wibo --> Sensique kosztowało 5,99) Do tego dorzuciłam czekoladową maseczkę do twarzy, bo była w promocji (zapłaciłam za nią 3,99). Jako ciekawostkę dodam, że w koszyku z towarem do wyłożenia widziałam maskę do włosów L'Biotica. Czyżby miała być to nowość w Naturze? :) 
Karolina dzień wcześniej żaliła mi się na Skypie, że w Grudziądzu nie ma piasków z Golden Rose. Coś mi świtało, że na Toruńskiej jest taka malutka, niezbyt ładna drogeryjka połączona z kioskiem, gdzie kiedyś widziałam lakiery z GR, ale ze standardowej serii. Jakie było nasze zdziwienie, gdy na wystawie zobaczyłyśmy piaski z tejże firmy! Wchodzimy do środka, a tam wszystkie, dosłownie wszystkie kolory były dostępne. ♥ Ja wzięłam ten o numerze 66, jednocześnie skreślając go z Wish Listy. Zapłaciłam za niego 11,90. 
W tej drogeryjce były także lakiery z serii Jolly Jewels i parę innych produktów z Golden Rose. Rozglądałam się za matowymi pomadkami, ale niestety nie było ich. Może kiedyś będą? :)

Podsumowując jestem bardzo, bardzo zadowolona ze swoich zakupów. Teraz czekam na -40% w Rossmannie. :D (szczególnie kręci mnie kolorówka :P) 

A czy wy kiedyś znalazłyście jakieś cuda w swoim mieście? 
Pozdrawiam, Fabryczna :)

niedziela, 12 stycznia 2014

Nowości w mojej kosmetyczce #12

Cześć :)
Jako, że dzisiaj niedziela pewnie wasze mózgi pracują na dużo niższych obrotach. :D Jak tradycja na mym blogu obowiązuje, w niedzielę od czasu do czasu pojawia się wpis o nowinkach w kosmetyczce, oczywiście tej mojej. :D Jeśli ciekawi Was co zakupiłam czy wygrałam (większość z Was wie, że mam dość dużo szczęścia w tych sprawach) to zapraszam dalej.
Wyjątkowo są to tylko zakupy z Natury. Nie wchodzę tam za często, ponieważ zawsze coś wypatrzę dla siebie w koszyczku wyprzedażowym i ciężko jest mi poprzestać na jednej rzeczy. :D 
Tym razem kupiłam lakier z Essence Colour&go za całe 3 zł oraz cień do powiek z Catrice o nazwie Mr. Cooper's. Jest przepiękny. Dobrze się go nakłada i nieźle się trzyma (ciągle jestem na etapie zakupu bazy pod cienie - macie coś wartego polecenia? :)). 
Z niewyprzedażowych rzeczy kupiłam lakier Colorama nr 31 z Maybelline. Przygarnęła już go sobie moja mama. :) 
Do tego tusz do rzęs Maybelline the Colossal Volum Express. Póki co jestem z niego zadowolona, choć do szczoteczki trzeba się przyzwyczaić. :) 

U Klaudii udało mi się wygrać rozdanie. :)
Na szczególną uwagę zasługuje Liquid Blush z Manhattanu. Używam go na policzki oraz na usta, gdzie daje bardzo ładny, delikatny efekt. :) Kuna Domowa opisywała natomiast tint z Catrice TUTAJ.  Polecam przeczytać. :)
Do tego cień Celia Woman mono-mat nr 13, który wyszedł tutaj zdecydowanie zbyt różowy, pomadka do ust Blistex Berry Balm pachnąca pięknie, lakier do paznokci Lovely Blink Blink nr 6 oraz eyeliner w pisaku NYC w kolorze 898 Indygo Blue. Boję się go. :D 

Wygrana na blogu my vision of makeup bardzo mnie zaskoczyła. Nie sądziłam, że to mi się akurat "smyknie". :D 
Wygrałam lotion do ciała z Sephory. Swego czasu miałam próbki maseł do ciała tejże firmy i byłam zadowolona. Ciekawe, jak będzie miała się sprawa z tym produktem. 
Tusz z Bourjois ciekawił mnie od początku. Na razie jest dla mnie dalej zagadką - nagle zrobiło mi się za dużo tuszy w domu. :D 
Lakier powtórzył mi się i poszedł w świat. Mam nadzieję, że osoba która go otrzymała pochwali się nim. :D 

I to tyle :) Nie jest tego dużo, a post typowo "odmóżdżający". Ja lecę się uczyć, bo ciężki tydzień przede mną. 

Do napisania, 
Fabryczna :)


wtorek, 1 października 2013

Nowości w mojej kosmetyczce #10

Hej! :)
W sobotę ruszyłam na małe odwiedziny drogerii, więc logiczne jest to, że nie mogłam wyjść z nich z pustą torebką i pełnym portfelem. Przy okazji już uzupełniam paczkę mikołajkową (cicho, sza! Nie powiem dla kogo :P).
Lubię kupować/robić prezenty, a Wy? :)
Zaczniemy od mojej wygranej u Dominiki Szczurek, która zaskoczyła mnie fajną paką :)) Dołożyła w ramach niespodzianki 2 czekolady - żurawinową i krówkową - moje najulubieńsze! Nie licząc Milki z Daimami lub Oreo. ♥  

Jak możecie zobaczyć otrzymałam:
- Delikatny żel do mycia twarzy  Green Pharmacy - mój się skończył, czas na zmianę :) 
-Peeling solny Rumianek i Imbir Green Pharmacy - wszyscy chwalicie chyba masła do ciała tej serii, a ja mam peeling :D 
-Naprawczy krem do rąk Mariza - firma dotąd mi nieznana, a czasami zachwalana (Czy czujesz, że rymujesz? :D) 
- Żel supermocny Cool look 
-Nawilżająco-rozjaśniający krem pod oczy  AA 
-Żel do powiek i pod oczy Flos-Lek
-Aloe Vera żel Alter Medica - tego pana jestem ciekawa, bo lubię żele z aloesem. 
- Chusteczki nawilżające Farmasi - muszą Wam przyznać, że jescze nie wypróbowane. Czekają na dogodną chwilę. ;) 
- Lakier do paznokci Golden Rose Paris - takiego koloru jeszcze nie mam! Niby mam jakieś filety  fiolety, ale nie takie. 
- Naklejki na paznokcie - widocznie jestem zacofana, ale w życiu takiego wynalazku nie miałam. A fajne to to. :D 
-Sztuczne rzęsy 
- Kredka do oczu srebrna - oraz dużo różnych próbek, z których bardzo się cieszę :* 
A teraz moje zakupy oraz marzenie, które się spełniło ♥ Malutkie, ale jednak :) 
Do Natury wstąpiłam tylko po nowość od Essence - Supertrwałą pomadkę do ust o numerze 07 
(9,99 zł). Typowy dzienniak i chyba na tym kolorku nie poprzestanę. Warto się im przyjrzeć! :) 
Skoczyłam również do Rossmanna, po którym się kręciłam się i kręciłam, obmacałam lakiery SH oraz masełka Revlonu oraz szafę Eveline + dermokosmetyki (tak, tak mam te wszystkie rzeczy w R. ^^) i tak się nie mogłam zdecydować, że wyszłam tylko z dwoma szamponami Alterry - migdał&papaja i morela&pszenica.(5,99 zł/sztuka)Wzięłam dwa, bo są w niezłej promocji. :) 
I na koniec me marzenie spełnione - dorwałam maskę Kallossa "Latte"(chyba 6,90 zł)! :) I to nie w Hebe, a  w Sekrecie Urody. Fajny asortyment tam mają, ale lakierów np. Lemaxów czy Adosa nie ujrzałam :( Za to jest szafa MIYO i moje ulubione cienie. ;) Wzięłam jeszcze plasterki na nos z Mariona (2,50-2,60 zł) i pewnie przy następnej wizycie wezmę inny rodzaj. :) 
I ostatnie trzy rzeczy:
- Babydream, szampon - z Rossmanna, słynny już wszędzie./ ok. 5 zł 
- peeling Tutti Frutti Jeżyna&Malina - tyle razy się zarzekałam, że go kupię i proszę! :) Zapach ma OBŁĘDNY! ♥/ 4 zł w promocji w Naturze (do przyszłego czwartku) 
- DeBa BIO Vital 18-25 lat - wygrana u Marta Figluje.  Samą firmę znam ze słyszenia, ale produktów nie miałam okazji używać. :) 

Mam nadzieję, że uda mi się do Was napisać w czwartek. Przesyłam ogromne uściski dla cały tydzień :* 

Pozdrawiam, Fabryczna :*



poniedziałek, 9 września 2013

Nowości w mojej kosmetyczce #8

Hej! :)
Dzisiaj czas na podsumowanie owocnego tygodnia. Znowu szeregi kosmetyczki zostały napełnione. Nowi żołnierze przejdą ostry test, który jest bezlitosny. Ciekawe, czy się sprawdzą... :D
Zakupy z Natury i trochę Rossmanna. :)
Joanna Sensual, plastry do depilacji woskiem - już drugie opakowanie, są świetne. :)/9,99 zł/ Rossmann
Dermika Let's Dance maseczka nawilżająca - RECENZJA, okropna po prostu!/ 1,49 zł/Natura
Catrice, EyeShadow Base - baza pod cienie, moja pierwsza. Jeszcze nie używana/2,99 zł/Natura 
Catrice, Liquid Shimmer Eye Liner C02 Reggaeton - będzie idealny do robienia pierwszych kresek. Ma ładny, dość naturalny kolor./ 2,99 zł/Natura 
Catrice, Liquid Liner 030 I Am Golden Sandy - również ma ładny kolor, takie złoto./ 2,99 zł/Natura
Tutti Frutti, masło do ciała liczi&rambuttan - było tanie jak barszcz, więc wzięłam. Jest przyjemne w użytkowaniu./ 5,99 zł/ Natura
Teraz sam Rossmann :D
Colgate, Max White One - była w CND. Mam niebieską wersję i nie wybiela jakoś tak "super", ale ogólnie jest w porządku/ 5,99 zł
Wella ProSeries, szampon wersja "Shine" - moja druga butelka, lubimy się! ^^/ 9,99 zł
AA Technologia Wieku, Multi Regeneracja 3w1 do demakijażu oczu i twarzy - coś dla mamy. Z tego co się nie myl nowość. :)/ 12,99 zł
For Your Beaty, gumki do włosów - są bez metalowych elementów, mocne./ 2,99zł (chyba 10 sztuk) 
Pachnąca szafa, woreczek zapachowy wanila&... - potrzebowałam czegoś do plecaka :D Ładny zapach,ale wiadomo - każdy ma inny gust./ 5,99 zł
Pachnąca szafa, olejek zapachowy - aby pachniało w domu. Lubię takie zapachy. ;)/ 5,99 zł 
Nagroda od Yasminelli za konkurs: BB cream od Gosha. Trafiłaś idealnie z odcieniem! :) 

A tu druga wygrana od Silver. Dziękuję kochana :* 
Zestaw kosmetyków MANILA BOND - Spirit. Zapach orzeźwiający (woda toaletowa + dezodorant).
Konturówka do ust Ikebana VIPERA
Błyszczyk Virtual nr 33 coconut milk, juicy explosion
+ pełno próbek, które były dobrze schowane. :)

Uwielbiam dostawać paczki, a wy? :D 
Pozdrawiam, Fabryczna :* 

niedziela, 21 lipca 2013

Nowości w mojej kosmetyczce #5

Wpis opublikowany automatycznie. Aktualnie jestem w czeskich górach. Na wszystkie pytania odpowiem później. 
Cześć!
Dzisiaj, jak tradycja nakazuje, "haul" kosmetyczny. :) W tym tygodniu raz zawitałam do drogerii + wygrałam taką jedną nagrodę! :D Dłużej marudzić nie będę, bo to szkoda czasu. Zapraszam do, przynajmniej, przeczytania wpisu. 
Zaczniemy od zakupów wyprzedażowych made in Natura. 
- Cień Catrice w kolorze Kiwi Wonder  - ładny kolor, bez drobinek. Nazwa jakże trafna :) 
- Cień w kremie Essence Stay all day w numerze 01 Coppy Right  - tak jak praktycznie 1/2 wyprzedawanych rzeczy z tej firmy też kosztuje 4 zł. Moją uwagę przykuła paletka Quatro za tę samą cenę, ale tylko szarości były, a to nie dla mnie ;( 
A tu nagroda-niespodzianka od Żółwikowego Świata. Dziękuję kochana :* Od lewej:
- pilniczek do paznokci w optymistyczne, uśmiechnięte buźki :D
- 2x lakier Ados - ten zielony coś przygaszony wyszedł, w rzeczywistości jest bardziej "oczowalący" 
- odżywka do paznokci Venita 
- lakier do paznokci Essence Colour&Go stara wersja - taki brązowy, nie pamiętam numerku :D 
- kredka do oczu Veryme (chyba z Oriflame?) - dwustronna granatowo-niebieska :) 
- Ziaja Blubel błyszczyk na pomarańczowo z brzoskwinia i gruszka - mój ulubieniec w kwestii zapachu/smaku! Pachnie jak brzoskwinia, mogę się nim mazać i mazać... Yeah, ale radochę mi sprawił :D 
- Zoxin-med szampon leczniczy przeciwłupieżowy 
- list od autorki bloga i katalog nowości Catrice wiosna/lato 2013 :) 

I to byłoby na tyle ;) Życzę Wam udanego przyszłego tygodnia! ;) 
Pozdrawiam, Fabryczna :*

Etykiety

-40% -49% #100happydays 20 twarzy... AA akcja Alterra Alverde ankieta astor Avon Babydream back to school Balea bardzo dobry Bath&Body Works baza pod cienie baza pod makijaż baza pod tusz BeautyBlender Bell Benefit Biedronka Bielenda Biolaven Organic Bioliq Biotanic bitwa Blistex blogerka kosmetyczna błyszczyki Boti Bourjois Boże Narodzenie bubel bzdety CandA Carmex Catrice Cetaphil cienie do powiek cień w kremie Cleanic Color Tattoo coś innego Czas Żniw Cztery Pory roku Czytelniczy zakamarek książkowy debiut demakijaż denko Dermika deser dłonie DM Dove dwufazowiec dzieciństwo Dzień babci i dziadka Dzień Dziecka ekobieca ekstrakt z banana emulsja EOS Epikbox Essence Eveline Evree Facebook Farmona FC Bayern film filmiki Fusswohl Garnier gazetka gąbeczka do makijażu genialny Gliceryna Golden Rose Green Pharmacy Hakuro HandM Healthy Mix hebe hydrolizat keratyny Hypoallergenic I<3Makeup idealny na lato informacja Inglot inne inne blogi Isana jedzenie Joannna John Green Joko kakao Kamill kamuflaż kino Kobo kolorówka korektor kosmetyczka kotek kredka do ust krem do rąk krem do stóp krem do twarzy krem pod oczy krzywe paznokcie lepiej nie patrzeć książka książka czy film kultura KWC L'biotica l'oreal lakier do paznokci Lirene lista lotion Lovely małe co nieco małe informacje Manhattan Marion maseczka masełka maska maska własnej roboty masło maxfactor Maybelline mgiełki Mikołajki mini-recenzje minti shop. Zoeva Miss Selene Miss Sporty Mizon mleczko pszczele Montagne Jeunesse mój pierwszy raz mus do ciała muzyka My Secret nagrody najlepsi z najlepszych Nakręćmy się na wiosnę Natura Natura Siberica nic Niebanalne podsumowanie Nivea nowa kolekcja nowe książki nowy wygląd o mnie odkrycie roku odżywka odżywka do rzęs odżywka w sprayu olejek olejek do włosów ołtfit Organic Shop Organique Oriflame Original Source Orly Orsay OSZUSTKA P2 Pantene paznokcie Paznokciowy Team peeling Pepco Perfecta pędzle pianka do mycia ciała piaskowy pielęgnacja pielęgnacja twarzy pielęgnacja włosów Pierre Rene Pilomax płyn micelarny po raz drugi Podaruj Paczkę podkład podsumowanie pomadka porównanie postanowienie powitanie Poznaj Fabryczną! prawie debiut prezent promocja promocje przesyłki puder recenzja recenzja książki rimmel Rival de Loop Rossmann rozdanie rozświetlacz różne sally hansen Samantha Shannon saszetka Schauma Sekret Urody Sensique Serum siemię lniane słodycze Soraya stopy Super-Pharm Synergen szablon szampon szminka Święta Tag taka radość że hoho tanie a dobre The Body Shop The Sims 4 The Versatile Blogger Tkmaxx Tołpa ToniandGuy tonik tort tusz do rzęs Tutti Frutti twarz ubrania ulubieńcy roku ulubiona książka ulubione blogi ulubiony produkt Under20 urodziny Wet N Wild Wibo włosowe zdjęcia włosy wow zdążyłam na czas wszystko co lubię wycofywane produkty wygrana wyniki wysuszacz do paznokci/lakieru wyzwanie wzorek Yoskine YouTube Yves Rocher z życia wzięte zabawy zakupy zapowiedź zdobienie zestawienie Ziaja Zoeva żel do mycia twarzy żel pod prysznic życzenia
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka