niedziela, 1 września 2013

Niebieski mutant - czy ktoś go widział? Akcja vol.2.

Cześć!
Dzisiaj ranną porą, bo mam aktywnie zaplanowany dzień. Przyjeżdżają goście, niewielu, ale jednak. Wypadałoby ogarnąć trochę dom, co uwierzcie mi, nie jest łatwym zadaniem mieszkając na 3 poziomach. :D  Ale nie martwcie się, już ładnie posprzątałam, znaczy się tak w miarę. :D
Maseczka Dermika Let's Dance Twist zawiera 10 ml i kosztuje 1,5 - 3 zł. Dostać ją możecie w Naturze, w większości tych drogerii maseczki z Dermiki są przecenione, a wiecie, że tę firmę bardzo lubię. :)
Konsystencja jest gęsta, taka galaretkowata. I oto pierwszy zawód - maseczka miała być turkusowa! A nie biała -.-. Nie spływa z dłoni. Ale wiecie co ją jeszcze dyskwalifikuje w przedbiegach? Okrutny zapach! Wyczuwam nutkę ziół, ale takich zestarzałych jakby, gnijących. (maseczka ma dobry termin ważności.) Nie podoba mi się. 
Po zmyciu na pewno moja twarz nie jest nawilżona! Na dodatek po niej wyszły mi zaskórniki i parę czerwonych krostek. Okropieństwo! Na szczęście podczas "seansu" nic mnie nie szczypało na twarzy ani jej nie ściągnęło. 
Krótkie podsumowanie nie będzie miłe. Produkt nie zrobił NIC na mojej twarzy, a nawet trochę ją pogorszył. Nigdy więcej tego okropieństwa! 
Mieliście styczność z tym czymś? 
Pozdrawiam, Fabryczna :* 

63 komentarze :

  1. Nie miałam jej i na pewno nie kupię po Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. smuteczek..
    zanotuję w pamięci, żeby nie zwracać na nią uwagi ;)

    dobrze, że tylko kilka krostek i parę zaskórników.. widziałm straszne reakcje na maseczki :(

    OdpowiedzUsuń
  3. 3 poziomy ? Ja przy 2 nie wyrabiam, ale kiedyś byłam u kolegi mojego byłego chłopaka i tam były 4 ... to dopiero by mnie doprowadzało do szału aby tak latać w górę i w dół :P

    Jak wywala po niej, to z pewnością jej nie kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nigdy jeszcze żadnej maseczki z Dermiki nie miałam.
    Jestem wierna Ziai i Perfekcie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam do czynienia i już wiem, że nie będę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam wersję hip-hop i śmierdziała starymi rybami. bleee
    Ale szczerze mówiąc efekt był genialny, więc wrócę do niej:)
    tej nie miałam, ale chyba nie kupię, skoro coś po niej wyskoczyło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie supcio, supcio, supcio:))
      kocham akademik, lubię szkołę<3 Będzie mnóstwo wkuwania z chemii i fizykoterapii, nie wspominając o anatomii i dermatologii, ale co tam:) a jak u ciebie?:*

      Usuń
  7. no teraz to już na pewno jej nie kupie ;>

    OdpowiedzUsuń
  8. jak za cene 3 zł to w sumie nei ma co sie spodziewać cudów :). Nie miałam tej maseczki. szkoda że słabe zdjęcie ze skłądem to co udało mi sie przeczytać to duża zawartość olejów a te mogą zatykać pory i stad pewnie pojawiły się po niej zaskórniki itp

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię maski Dermiki , szkoda,że ta Ci nie służy i jeszcze kuku robi:(

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam tych maseczek, ale swego czasu zamierzałam je nabyć, bo design jest ciekawy, ale jeśli się nie sprawdza to już jej nie chcę:P

    OdpowiedzUsuń
  11. bubelek, na szczęście nie miałam. Już jakoś samo opakowanie mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę zapamiętać, aby nie kupić tego tanecznego shitu :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tym nie, ale miałam czekoladową i była całkiem całkiem. Czuć było chemię, ale nie było źle:)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam maseczki do twarzy, dzięki Tobie wiem ,że mam jej unikać..dzięki :))
    super blog,ciekawe recenzje i z przyjemnością będe zalądać częście..obserwuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie spotkałam się z nią i całe szczęście. Nie kupię! Dzięki za ostrzeżenie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie widziałam tego cudaka i dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  17. zawsze w te same dni piszemy recenzje maseczek zauważyłaś? :D moja też dziś się pojawi ;P
    Z tą maseczka się nie spotkałam jeszcze i to chyba lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety nie miałam okazji miec tej maseczki i raczej po twojej opinii się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. pierwszy raz widzę tą maseczkę :P

    OdpowiedzUsuń
  20. O maseczka z tej serii słyszałam same negatywne opinie, dlatego nigdy się nie skusiłam na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tytuł mnie porwał :)
    nie miałam styczności i po Twojej recenzji na pewno się to nie zmieni ;x
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam nigdy. Faktycznie widać na zdjęciu jak bardzo jest niebieska :D
    no i za chrostki po maseczce podziękujemy!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam, ale skoro takie dziadostwo to nie chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie nawilżył, źle, krosteczki, źle, nic nie zrobił, źle, ale jak, ja się pytam jak ona śmiała nie być turkusowa?! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię Dermikę, ale maseczki z tej firmy jeszcze nigdy nie miałam.
    Nie przepadam za maseczkami z saszetek ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy raz spotykam się z tą maseczką.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie widziałam wcześniej tej maseczki..

    OdpowiedzUsuń
  28. Styczności nie miałam i po Twojej recenzji raczej po nią nie sięgnę, zaskórników i czerwonych niespodzianek mam już pod dostatkiem, nowych mi nie potrzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że Ci się nie sprawdziła;/

    OdpowiedzUsuń
  30. oj, nieciekawie. Nie gustuję w maseczkowych saszetkach, ale będę pamiętać, żeby jej nie kupować

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam kilka różnych maseczek z Dermiki i ja byłam zadowolona:)Akurat tej nie miała więc już wiem żeby jej nie kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  32. oo.. miałam zamiar ją kupić, ale lepiej nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy takiej nie widziałam, no i dobrze:) a co do sprzątania to ja od miesiąca próbuję ogarnąć jeden pokój! Ale jest za ciasny a jeszcze nie przywiozłam połowy swoich rzeczy:P Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Pierwszy raz taka widzę, ale kolor turkusowy to to zdecydowanie nie jest! :D
    Zaskórnikom i krotkom mówimy stanowcze NIE! :D

    OdpowiedzUsuń
  35. łee, nie miałam styczności i na pewno mieć nie będę!

    OdpowiedzUsuń
  36. łeee - byłam pewna, że będzie turkusowa..robiłam nawet pewne podchody do niej swego czasu...dobrze wiedzieć!:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam nigdy żadnej z ich maseczek, jakoś mnie nie pociągały. Moimi ulubionymi saszetkowymi maseczkami są te czekoladowe od Montagne Jeunesse, kupuje je zwykle w Naturze albo SP :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy nie miałam maseczki z Derminiki. Nie wiem czemu, ale jakoś nigdy nie kusiły mnie do kupna ;)
    A tym bardziej na tą się nie skuszę jak powoduje wysyp krostek czy zaskórników...

    OdpowiedzUsuń
  39. Dokładnie. Ale ja używam jej do mycia, a nie jako wybielania. Świetnie odświeża i za to ją lubię! ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. ja mam w zapasach czekoladową z tej serii, ale teraz jakoś już mi się do niej nie spieszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. coś ten turkus to im nie wyszedł :D pewnie jakis facet określał kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Oj tam, turkus czy biały, kto by się tam dopatrywał :D

    OdpowiedzUsuń
  43. na szczęście nie miałam styczności ; o okropieństwo!

    a co do pogody, to musiałabym mieć naprawdę pecha, żeby jej nie było xd

    OdpowiedzUsuń
  44. Już dawno miałam zamiar ją kupić ale jakoś zawsze rezygnowałam.To chyba mój instynkt podpowiadał że nie jest warta uwagi.Teraz wiem że już więcej nie będzie mnie kusić. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ale wtopa, Dermika zdecydowanie się nie postarała :/

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie miałam jej. Aktualnie używam tylko glinek i alg:-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie znam, ale Dermika mnie nie przekonuje...

    OdpowiedzUsuń
  49. Oj lizusie Ty ;DD
    Właśnie jak tam kochana w LO? :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ojj ;/ szkoda że się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  51. właśnie mi uzmysłowiłaś, że ja chyba nigdy nic z dermiki nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  52. miałam już kilka maseczek z tej serii i zupełnie mi nie podeszły... na pewno nie będę po nie więcej sięgać.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  53. Hmmm miałam chyba czekoladową i całkiem mi się podobała... tej nie miałam i wiem, że już nie kupię ;-D A polecam maski dermiki i yasumi ;-)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam Ciebie oraz Twoich czytelników do udziału w konkursie na moim blogu. Konkurs kończy się już dziś, liczba zgłoszeń nieduża, zatem szansa na zgarnięcie zestawu kosmetyków ogromna :-*

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie miałam tej maseczki :) Też czekam na gości dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Nigdy jej nie miałam i raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  56. miałam kilka maseczek Dermiki, ale nie polubiłam się z nimi
    zdecydowanie wolę maseczki innych firm, te raczej omijam

    OdpowiedzUsuń
  57. Z Dermiki najlepsza jest, moim oczywiście zdaniem Maseczka Energetyzująco-Nawilżająca. Kremowa maseczka do każdego typu cery zmęczonej o szarym kolorycie. Pozostawiona na noc daje już następnego dnia poprawę wyglądu cery, jej witalizacje, dotlenienie i rozjaśnienie. Zwiększa napięcie, nawilżenie, jędrność i elastyczność. Usuwa objawy zmęczenia i stresu. Bardzo fajny efekt za małe pieniążki i w krótkim czasie, Dla mnie strzał w dziesiątkę

    OdpowiedzUsuń
  58. Jestem zakochana we wszystkich maseczkach"tanecznych" tej firmy.Po tej szczególnie moja skóra była delikatna,miękka.Nie mniej staram się też próbować pozostałych. Maseczka jest bardzo miła, ma lekką konsystencję, mam cerę mieszaną i właśnie teraz zimową porą mam dośc przesuszoną skórę twarzy,szczególnie policzki-maseczka ta pomaga i daje głębokie i długotrwałe nawilżenie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony tutaj komentarz. :) Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz u siebie na blogu :)

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz na dłużej!

Etykiety

-40% -49% #100happydays 20 twarzy... AA akcja Alterra Alverde ankieta astor Babydream Balea bardzo dobry Bath&Body Works baza pod cienie baza pod makijaż baza pod tusz Bell Benefit Biedronka Bielenda Bioliq Blistex blogerka kosmetyczna błyszczyki Boti Bourjois Boże Narodzenie bubel bzdety CandA Carmex Catrice Cetaphil cienie do powiek cień w kremie Cleanic Color Tattoo coś innego Czas Żniw Cztery Pory roku Czytelniczy zakamarek książkowy debiut demakijaż denko Dermika deser dłonie DM Dove dwufazowiec dzieciństwo Dzień babci i dziadka Dzień Dziecka ekobieca ekstrakt z banana emulsja Epikbox Essence Eveline Facebook Farmona FC Bayern film filmiki Fusswohl Garnier gazetka genialny Gliceryna Golden Rose Green Pharmacy HandM Healthy Mix hebe hydrolizat keratyny Hypoallergenic idealny na lato informacja Inglot inne inne blogi Isana jedzenie Joannna John Green Joko kakao Kamill kamuflaż kino Kobo korektor kosmetyczka kotek kredka do ust krem do rąk krem do stóp krem do twarzy krem pod oczy krzywe paznokcie lepiej nie patrzeć książka książka czy film kultura KWC L'biotica l'oreal lakier do paznokci lista Lovely małe co nieco małe informacje Manhattan Marion maseczka masełka maska maska własnej roboty masło maxfactor Maybelline mgiełki Mikołajki mini-recenzje minti shop. Zoeva Miss Selene Miss Sporty Mizon mleczko pszczele Montagne Jeunesse mój pierwszy raz mus do ciała muzyka My Secret nagrody najlepsi z najlepszych Nakręćmy się na wiosnę Natura Natura Siberica nic Niebanalne podsumowanie Nivea nowa kolekcja nowe książki nowy wygląd o mnie odkrycie roku odżywka odżywka do rzęs odżywka w sprayu olejek olejek do włosów ołtfit Organic Shop Organique Oriflame Original Source Orly Orsay OSZUSTKA P2 Pantene paznokcie Paznokciowy Team peeling Pepco Perfecta pędzle pianka do mycia ciała piaskowy pielęgnacja twarzy pielęgnacja włosów Pierre Rene Pilomax płyn micelarny po raz drugi Podaruj Paczkę podkład podsumowanie pomadka porównanie postanowienie powitanie Poznaj Fabryczną! prawie debiut prezent promocja promocje przesyłki puder recenzja recenzja książki rimmel Rival de Loop Rossmann rozdanie różne sally hansen Samantha Shannon saszetka Schauma Sekret Urody Sensique Serum siemię lniane słodycze Soraya stopy Super-Pharm Synergen szablon szampon szminka Święta Tag taka radość że hoho tanie a dobre The Body Shop The Sims 4 The Versatile Blogger Tkmaxx Tołpa ToniandGuy tonik tort tusz do rzęs Tutti Frutti twarz ubrania ulubieńcy roku ulubiona książka ulubione blogi ulubiony produkt Under20 urodziny Wet N Wild Wibo włosowe zdjęcia włosy wow zdążyłam na czas wszystko co lubię wycofywane produkty wygrana wyniki wysuszacz do paznokci/lakieru wyzwanie wzorek Yoskine YouTube Yves Rocher z życia wzięte zabawy zakupy zapowiedź zdobienie Ziaja żel do mycia twarzy żel pod prysznic życzenia
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka