niedziela, 22 września 2013

Nauczka dla nieczytających składów. Akcja vol.5

Cześć! 
Obiecuję sobie, że już nigdy, PRZENIGDY nie nałożę czegoś na ryjek nie czytając wcześniej składu. Przed nałożeniem tej maseczki "przeleciałam" wzrokiem po INCI i uznałam, że właściwie nie ma tego, czego nienawidzę. No dobra, to nakładamy Yves Rocher podwójną maseczkę przywracającą blask. 
2 saszetki po 6 ml. Niestety, nie mają takiego "wcięcia" do otwierania i raczej potrzebne jest tutaj użycie nożyczek. Ogólnie szata graficzna jest ładna, nie "napaćkana". 
Zaczynamy od peelingu, gdzie już na starcie jest go za dużo. Na opakowaniu jak wół stoi napis " JEDNORAZOWA maseczka". No kurde, ale ta ilość to na pewno nie jest taka jaka powinna być. Sam w sobie peeling nie jest zachwycający. Nie ma wielu drobinek, nie jest ostry, właściwie nie zdziera. Ot, taki tam bubelek. Jako ciekawostkę dodam, że właściwie nieźle smakuje :D (efekt pomazania sobie ust peelingiem przez zupełny przypadek :D). 
Natomiast maska ma fajną, żelową konsystencję i niezły zapach. Coś jak morze i do tego trawa. (Wiem, jestem mistrzem opisywania zapachów :P). Producent nakazuje ją zdjąć po 5 minutach chusteczką. Zdziwiłam się, czemu tak krótko, ale teraz już wiem dlaczego... Otóż po nałożeniu maski twarz zaczęła delikatnie szczypać, aby potem zamienić się w pieczenie skory (głównie policzki). Przerażona zerknęłam na skład... I co tam widzę? ALCOHOL DENAT. na 5 miejscu! Co z tego, że na 3 jest Urea (chwała im za to). To i tak piecze niesamowicie, i do tego zaczyna ściągać skórę. Okropność! Zmyłam po 5 minutach, chwila zaczerwienienia twarzy, a potem wszystko wróciło na swoje miejsce. 
Jakiś spektakularnych efektów nie zauważylam. Maseczka na pewno nie przywróciła blasku (no chyba, że czerwoności :P). Może trochę nawilżyła, ale to nic wielkiego. Na stronie YR znalazłam informację, że kosztuje 4,90 zł. Niedużo, ale nigdy WIĘCEJ! :D TUTAJ macie informację o niej. 

Pozdrawiam, Fabryczna :*

46 komentarzy :

  1. Szkoda, że się tak niefajnie "nacięłaś" :( Lepiej jednak czytać składy, bo potem tak to się niestety kończy- nie raz się przekonałam na własnej skórze (i to dosłownie na skórze :D ).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio u Siebie też opisywałam produkt który na drugim miejscu w składzie ma alcohol denat , ale obyło się bez pieczenia skóry u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na 5 miejscu to jeszcze nie tak źle, choć i tak wysoko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zauważyłam w siebie takiego działania, ale to też zależy od skóry :P

      Usuń
  4. Kiedyś w ogóle nie czytałam składów. Teraz pierwsze co robię w sklepie to go czytam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie alko w składzie nie przeszkadza, moja buzia nawet się trochę ogarnia ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Parafina w składzie peelingu skutecznie mnie odstrasza :(
    Ja właśnie zawsze staram się zwracać uwagę na skład :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja raz spotkałam się z alcohol denat na 2 miejscu i od tamtego czasu czytam skład.

    OdpowiedzUsuń
  8. no to rzeczywiście, alkohol strzał w kolano.. jak można to dodawać do kosmetyków nawilżających? ;c

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojojoj, dobrze, że "tylko" na zaczerwienieniu się skończyło.
    Ja ostatnio nacięłam się na maseczkę Noni Care, skóra zareagowała podobnie, jak Twoja. Od tej pory jakoś nie mam chęci na nakładanie ich na twarz :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki tam bubelek mówisz? :DD No nie ciekawie :( Za taką cenę i działanie to dziękujemy panu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tyle? Ile? ;D Tylko 2 pokazywałam na blogasku chyba no dobra 3 a jeszcze kilka miałam w swojej kolekcji - co najmniej 2 inne bo jeszcze pare mam już takich ze 2 kupiłam taką jak wcześniej miałam :D A skąd? Z Avonu :D A tak na poważnie - koleżanki siostry (miałam pisać siostry koleżanki) są konsultantkami więc sobie z siostrą kupujemy u nich :)
      Ps. Jak nie będziesz mi odp. to na serio się fochnę :D

      Usuń
  11. Dziwne... :P Nienawidzę alkoholu w maseczkach, zawsze przez niego płaczę :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam tej maseczki , ale faktycznie lepiej po nią nie sięgać w takim wypadku ;/
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. ulala... nie miałam tej maseczki i na pewno nie będę miała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie mam chęci na tą maskę choć lubię maseczki bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja lubię maseczki z Marion, są tanie i nigdy nic dziwnego nie zrobiły z moją skórą :P

    OdpowiedzUsuń
  16. ehh, szkoda, że taki niewypał :/

    OdpowiedzUsuń
  17. o Boziu, a po co niby ten denaturat do maseczki nakładli?? niespełna rozumu oni czy jak? zapamiętam, żeby jej nie brać - po raz kolejny sprawdza się teoria, że YR ma tyle samo świetnych kosmetyków co bubli. zabawa z nimi zawsze ma w sobie nutkę ryzyka :P

    OdpowiedzUsuń
  18. No ciekawi mnie to smakowanie :) Ale chyba jednak się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. szkoda, że maseczka jest niewypałem..

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj, nie fajnie z tym szczypaniem. Nie miałam nigdy maseczek z YR.
    No zdarza się, ja ostatnio też w ten mądry sposób zakupiłam tonik i nie bardzo wiem czy mam go dalej używać. :]

    OdpowiedzUsuń
  21. będę się od niej trzymać z daleka

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda że tak Cie urządziło :/ ja też nie czytam składów ale żadna maseczka mi tak nie zrobiła (jak na razie)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam gdzieś tą saszetkę w szufladzie..

    OdpowiedzUsuń
  24. Alcohol denat w maseczce nawilżającej? Paradoks.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wież fabryczna inspiruje mnie twój baner który masz na blogu jest on słodki

    OdpowiedzUsuń
  26. Uu troszkę porażka patrząc na markę..

    OdpowiedzUsuń
  27. bo to powinno być tak, że skład jest w przodu opakowania, a nie z tyłu :P

    OdpowiedzUsuń
  28. czyli jednym słowem, także poszukujesz dalej:P ja niestety też nie znalazłam tej idealnej:(:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo nie lubię jak mnie buzia piecze od maseczek. Ja tak naprawdę przez wiele lat nie zwracałam uwagi na składy kosmetyków, do momentu kiedy zaczęłam czytać blogi. Teraz bardziej na to uważam, ale zdarza się, że nie spojrzę i wykwita mi coś na twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam tej maseczki, ale widzę, że muszę zacząć zwracać większą uwagę na składy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. jako maseczek używam naturalnych glinek, są dla mnie najlepsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. oooo niedobrze, że tak się zachowała - mam ją w swoich zapasach i teraz boję się jej użyć

    OdpowiedzUsuń
  33. uu ;/ szkoda że się nie sprawdziła .

    OdpowiedzUsuń
  34. też ją miałam, jest średnia, ale ty to nic ja kupiłam maseczkę, która się okazała, że jest dla mężczyzn:D leży i nikt jej nie chce....

    OdpowiedzUsuń
  35. O matko, nigdy tego nie kupię. A peelingu było tak dużo, żebyś miała co jest podczas zabiegu :P

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie na szczęście takie skutki uboczne nie wystąpiły... Ale maska nie pozwala na kolana. Widzialaś, że mamy w Grudziądzu dostęp do kosmetyków Balea? Pisałam w którejś notce. Ale w razie gdybyś miała ochotę sie dowiedzieć gdzie dokładnie, to napisz do mnie. Babka ostatnio dowiozła kilka odżywki i nowe żele :)
    Pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  37. ojj tak to juz bywa jak nie przejrzy sie dokladnie skaldu, to tak samo jak bylo z szamponem do wlosow w moim przypadku - pisalam na blogu u siebie o tym :)- po ktorym nabawilam sie strupow swedzenia,skory. Jesli chdozi o ilosc maseczki, peelingu czesto producent daje wiecej bo czesto jako twarz liczy sie takze szyje i dekold :), albo mozna uzyc na 2 razy

    OdpowiedzUsuń
  38. Obok Śniadeckich 2 jest taki blaszany sklep z monopolowym Borysem i z drugiej jego strony sa 3 sklepy. W środkowym jest sklep z chemią ńiemicką :) ceny szmpony do 7zl, zele tez.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony tutaj komentarz. :) Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz u siebie na blogu :)

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz na dłużej!

Etykiety

-40% -49% #100happydays 20 twarzy... AA akcja Alterra Alverde ankieta astor Babydream Balea bardzo dobry Bath&Body Works baza pod cienie baza pod makijaż baza pod tusz Bell Benefit Biedronka Bielenda Bioliq Blistex blogerka kosmetyczna błyszczyki Boti Bourjois Boże Narodzenie bubel bzdety CandA Carmex Catrice Cetaphil cienie do powiek cień w kremie Cleanic Color Tattoo coś innego Czas Żniw Cztery Pory roku Czytelniczy zakamarek książkowy debiut demakijaż denko Dermika deser dłonie DM Dove dwufazowiec dzieciństwo Dzień babci i dziadka Dzień Dziecka ekobieca ekstrakt z banana emulsja Epikbox Essence Eveline Facebook Farmona FC Bayern film filmiki Fusswohl Garnier gazetka genialny Gliceryna Golden Rose Green Pharmacy HandM Healthy Mix hebe hydrolizat keratyny Hypoallergenic idealny na lato informacja Inglot inne inne blogi Isana jedzenie Joannna John Green Joko kakao Kamill kamuflaż kino Kobo korektor kosmetyczka kotek kredka do ust krem do rąk krem do stóp krem do twarzy krem pod oczy krzywe paznokcie lepiej nie patrzeć książka książka czy film kultura KWC L'biotica l'oreal lakier do paznokci lista Lovely małe co nieco małe informacje Manhattan Marion maseczka masełka maska maska własnej roboty masło maxfactor Maybelline mgiełki Mikołajki mini-recenzje minti shop. Zoeva Miss Selene Miss Sporty Mizon mleczko pszczele Montagne Jeunesse mój pierwszy raz mus do ciała muzyka My Secret nagrody najlepsi z najlepszych Nakręćmy się na wiosnę Natura Natura Siberica nic Niebanalne podsumowanie Nivea nowa kolekcja nowe książki nowy wygląd o mnie odkrycie roku odżywka odżywka do rzęs odżywka w sprayu olejek olejek do włosów ołtfit Organic Shop Organique Oriflame Original Source Orly Orsay OSZUSTKA P2 Pantene paznokcie Paznokciowy Team peeling Pepco Perfecta pędzle pianka do mycia ciała piaskowy pielęgnacja twarzy pielęgnacja włosów Pierre Rene Pilomax płyn micelarny po raz drugi Podaruj Paczkę podkład podsumowanie pomadka porównanie postanowienie powitanie Poznaj Fabryczną! prawie debiut prezent promocja promocje przesyłki puder recenzja recenzja książki rimmel Rival de Loop Rossmann rozdanie różne sally hansen Samantha Shannon saszetka Schauma Sekret Urody Sensique Serum siemię lniane słodycze Soraya stopy Super-Pharm Synergen szablon szampon szminka Święta Tag taka radość że hoho tanie a dobre The Body Shop The Sims 4 The Versatile Blogger Tkmaxx Tołpa ToniandGuy tonik tort tusz do rzęs Tutti Frutti twarz ubrania ulubieńcy roku ulubiona książka ulubione blogi ulubiony produkt Under20 urodziny Wet N Wild Wibo włosowe zdjęcia włosy wow zdążyłam na czas wszystko co lubię wycofywane produkty wygrana wyniki wysuszacz do paznokci/lakieru wyzwanie wzorek Yoskine YouTube Yves Rocher z życia wzięte zabawy zakupy zapowiedź zdobienie Ziaja żel do mycia twarzy żel pod prysznic życzenia
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka