sobota, 18 października 2014

Sssssłodkie trufle i migdały to połączenie idealne!

Czeeść!
Zapewne część z Was, która śledzi mnie na FB czytała o moim dziwnym piątku poniedziałku trzynastego. :D Zastanawiam się, czy mogę to powtórzyć - powiedzmy, że tak, najwyżej drugi raz przeczytacie tę samą historię ewentualnie pominiecie. ;)
Otóż dzień od samego początku zapowiadał się beznadziejnie - nie dość, że budzik zadzwonił w najbardziej ekscytującym momencie snu to jeszcze delikatnie zaspałam. Potem spiesząc się chciałam zrobić wszystko już, już, a że kot miauczał to chciałam mu dać dzienną, poranną porcyjkę mleka. Otworzyłam nowe, świeże, próbuję wlać... I co? OBLAŁAM spodnie przed samym wyjściem zamiast trafić do miski. :D Na szczęście dalej już było lepiej - dostałam 6 z pracy klasowej z matmy, ale najlepsze jest to, że kolega też dostał 6 z tym, że było to ogromnym zaskoczeniem dla całej klasy i dla samego szczęśliwego posiadacza tej oceny. :D Stwierdziliśmy zgodnie z całą klasą, że dziwnie się dzieje na tym świecie - kolega dostaje 6 z matmy, a Polacy wygrywają z Niemcami 2:0.... :D
EDIT DODANY DZISIAJ TJ. 18.10
Ostatnie dwa dni były bardzo, bardzo pokręcone. :D Zaczynając od nieszczęsnego prawie dostania się na rejon z geografii kończąc na niezwykle przyjemnej sobocie. :D
KONIEC
I jeszcze na zakończenie wstępu pytanie, na które twierdząco odpowiedzą na pewno pewne dwie dziewczyny, ale zapytam się jeszcze ogółu tak oficjalnie - czy byłybyście zainteresowane wpisem o książkach, które mam zamiar przeczytać czy muzyką, którą aktualnie słucham? :))  
Czekam na odpowiedzi, a podczas podejmowania tej bardzo trudnej życiowej decyzji zapoznajcie się (przynajmniej byłoby mi miło :D) z recenzją sssssmacznego (pod względem zapachu, nie próbowałam jeść) peelingu Farmony o smaku zapachu słodkich trufli i migdałów.
Peeling zamieszkuje plastikowy słoiczek średnich rozmiarów. Mieści on 225 ml produktu. Szata graficzna bardzo mi się podoba, idealnie odwzorowuje to, co poczujemy po otwarciu ^^ A właściwie to podczas używania. :D
<chwilowe przerwanie pisania, ponieważ Rozi zasłania mi ekran :D>
Skoro już jesteśmy przy zapachu to warto poświęcić mu cały, osobny akapit, bo na to zasługuje. :))
Jest nieziemski, po prostu niesamowity. Nie wydaje mi się, żeby tak pachniały trufle, ale migdały na pewno tam są. :D Producent zamieszcza na opakowaniu stwierdzenie: "śródziemnomorska bombonierka". Eeee, jaka znowu bombonierka? Kompletnie mi to nie pasuje. :D
Ciężko opisać ten zapach, bo kojarzy mi się tylko z jednym, ogólnym określeniem - słodkość. Ale nie jest to jakaś porażająca słodycz, wręcz przeciwnie - ta nutka migdałów przełamuje to wszystko. :) Najlepsze jest to, że czuć go w łazience po kąpieli, o ile nie używamy innych produktów o intensywniejszym zapachu. :)
Skoro już powiedziałam o największej zalecie tego produktu to mogę z czystym sumieniem przejść dalej. :D
Konsystencja jest dość gęsta, trochę żelowata, ale bez przesady. W peelingu zatopione są czarne drobinki, co pewnie miało imitować no nie wiem... mini kawałki trufli? Bawić się w pseudo-detektywa nie zamierzam, ale przynajmniej zdziera to to. Może nie jakoś super ekstra mocno, ale nie jest za delikatnie. Fanki niezbyt mocnego peelingu powinny być zadowolone. ;)
Po zmyciu produktu na skórze jest wyczuwalna delikatna powłoczka, nie żaden wstrętny biały podczas spłukiwania COSIEK jak u Perfecty. Mi kompletnie to nie przeszkadza, nie utrudnia życia ani wsmarowania balsamu/masła itd. ;)
Przyznam szczerze, że nie wiem, czy można go dostać w Rossmannie, bo dawno tam nie byłam (btw odwiedziłam dzisiaj pierwszy raz Super Pharm. Wybór padł akurat na tego w Bydgoszczy w Focusie - pominę fakt, że było sporo ludzi, ale na to się przygotowałam. Nie wiedziałam za to, że tam jest tak mało miejsca. Klaustrofobiczne pomieszczenie :D Ale kupiłam co chciałam - mama wzięła 2 kremy, ja dla siebie też jeden ;) ). Wydaje mi się, że powinien być w Naturze... Może ktoś coś wie? :D Poratujcie, bo to akurat był prezent. :)

Wasz tydzień też był taki... szalony? :D 
Dobranoc,
Fabryczna :))


80 komentarzy :

  1. Nigdy go nie spotkałam. Ale jestem niesamowicie ciekawa zapachu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 3 razy tak co do wstępu :D szczególnie jeśli chodzi o muzykę :) Nie to wcale nie o mnie chodzi o wstępie nie jestem jedną z 2 dziewczyn xd
    a wiesz co? widziałam ten peeling ostatnio w pt u mnie i zastanawiałam się nad kupnem, ale obawiałam się warstwy, ale jak nie jest źle to mayby sie skuszę ;D
    I jak u mnie jest to na serio jest COŚ! :D Także jest wszędzie :DD hahah
    i w tytule masz błąd powinno być chyba słodKie, a nie słodie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wszędzie być nie może. :D
      Dzięki, nawet nie widziałam. :*

      Usuń
  3. a z tą śródziemnomorska bombonierka myślę że chodziło o taką bombonierkę może z czekoladkami w kształcie owoców morza w sensie muszelki? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo możliwe :D one są pyszne *.*

      Usuń
    2. Frutti di mare czy coś takiego chyba to jest. :D Też je lubię, ale ten peeling nie pachnie jak to :D

      Usuń
    3. o to to! :D ale nie jadłam :( :D

      Usuń
    4. Ale kupiłam sobie dziś kisiel :D A w pt już otworzyłam na nie sezon :D

      Usuń
  4. A mam go :D też dostałam w prezencie razem z masłem i kremem do rąk :) w zimę zamierzam wszystko przetestować :)
    Choć przyznam szczerze że do mnie zapach póki co średnio przemawia..ale to masło. Zobaczę jak z samym peelingiem sprawa wygląda :D
    U mnie takie zestawy były w małych drogeriach, a z Ross ich nie widziałam :(

    Co do książek i muzyki - jestem na tak! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masła nie mogłabym mieć o takim zapachu - pewnie za słodko, ale peeling pachnie idealnie. :D

      Usuń
  5. Szalony tydzień ? Raczej nie nudy jak zawsze, kiedy siedzi się w domu xD
    a peelingu nie miałam jeszcze, zapach musi być ładny :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze tego peelingu, ale już mnie zachęca ;) Czekam z niecierpliwością na wpisy o książkach czy muzyce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okey, to w takim razie postaram się zrobić. ;))

      Usuń
  7. Trochę nie moje zapachy ale i tak bym wypróbowała. Może akurat by mi się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają też inne wersje zapachowe, głównie słodkie z tego co wiem. :D

      Usuń
  8. Haha u mnie poniedziałek 13 był całkiem przyjaznym dniem :D
    Ja zdecydowanie jestem na tak jeśli chodzi o książki ! Muzyka mi obojętna bo w sumie i tak praktycznie jej nie słucham ^^ :P
    Jestem ciekawa jak pachną trufle !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko książki jeszcze przed przeczytaniem :D

      Usuń
  9. sama nie wiem xd chyba lepiej książki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra :D Choć znając życie będzie jedno i drugie. :D

      Usuń
    2. No dobra, nie bulwersuj się. :D

      Usuń
  10. Miałam go kiedyś i całkiem całkiem go lubiłam ;)))
    Wpisy o książkach zawsze spoko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja do ciala mam scrub organic shop, a do twarzy Ziaje. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pewnie go kupię i wypróbuję, gdyż bardzo lubię peelingi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej chyba lubię masła z pielęgnacji. :D

      Usuń
  13. Mój był strasznie szalony. Miałam opcję poszaleć w DM, ale broniłam się jak mogę - w końcu tak duże zapasy.
    I... już na lotniku przepadłam w TBS...

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten peeling i masło do ciała. Lubię te produkty, zapach faktycznie jest bardzo przyjemny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z masłem nie wiem, czy bym wytrzymała, choć może... :D

      Usuń
  15. Mam ten peeling, dostałam w zestawie z kremem i balsamem :)
    Mi on przypomina zapach aromatu-olejku migdałowego do ciast, co nieodłącznie kojarzy mi się ze świętami....mmm :)

    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. wolę świeże i owocowe zapachy :) takie słodkości powodują u mnie szybko ochotę na ciastka wiec staram sie ich unikać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie taki odruch powoduje oglądanie Kuchennych Rewolucji. ;D Tylko wtedy chcę zjeść jakiś obiad. :D

      Usuń
  17. Mam z tej linii krem do rąk ale zapach jest dla mnie po pewnym czasie za słodki. Wręcz mdły.

    OdpowiedzUsuń
  18. Taaa, faktycznie dziwny czas, kolega 6, Niemcy przegrali, dobrze, ze nie dane mi bylo ogladac tego meczu, ale musze przyznac, ze jak zobaczylam wynik na necie myslalam, ze sie przewidzialam ;) Gratuluje oceny :)! Chetnie poczytam o muzyce, czy ksiazkach :)
    Co do peelingu, nie mialam, ale moze kiedys bedzie mi dane wyprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety mój ył bardziej niż szalony - ale choć coś się działo. Balsam truflowy miałam i zapach był świetny z tego co pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chętnie poczytam takie posty :) tak czytałam to na FB :P nie lubię migdałów ;P

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam go :-D Zapach faktycznie mocno słodki, jednak pod koniec miałam już go dość, mdlił mnie :-/ Kupiłam go w Hebe, ale w Naturze też widziałam. Co do Rossmanna to nie jestem pewna :-o
    Jasne, że chcę poczytać o muzyce i ksíążkach ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie akurat nie mdli, ale jeśli ktoś używa peelingów w kratkę to wiesz... :D

      Usuń
  22. Och, Kochana, u mnie był bardzo szalony tydzień! Pochłaniacz czasu, wypełniony różnymi fajnymi sytuacjami i zdarzeniami :) Narobiłam zaległości u siebie na blogu i u Was ( 330 maili z komentarzami z bloga czekają na odwiedzinki :) ) ale było super :)
    Zaciekawiłaś mnie tym peelingiem, na chłody szukam sobie słodkich umilaczy :) Muszę rozejrzeć się za nim :)
    Gratuluję 6 - teczki :) Jestem też zainteresowana Twoimi czytadełkami i muzyką, którą lubisz :)
    Udanego poniedziałku i całego tygodnia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łosz, szalona 330 maili :D
      Dziękuję i tego samego życze Ci na przyszły tydzień :*

      Usuń
  23. Kiedyś go miałam i go kocham!!! Uwielbiam takie zapachy :) Nie pamiętam gdzie kupiłam, ale generalnie często go widuję w sklepach, raczej nie ma problemów z dostępnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czasami go widzę, ale czasami nie nadążam za wycofywaniem i nowościami w drogeriach... Kręcą czasami. :D

      Usuń
  24. Co do wstępu to uśmiałam się z porównania farta kolegi do zwycięstwa Polaków nad Niemcami :D
    Co do samego peelingu to narobiłaś mi troszku na niego ochoty, jakoś tak zimowo mi się skojarzył i może za jakiś czas się w niego zaopatrzę . A gdzie go można dostać? Hmmm Farmona na bank jest właśnie w Naturze ale też w Rossmanach. :) Może akurat ta wersja się znajdzie.

    A i jeszcze co do pytania o książki i muzykę, ja poproszę książki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak było, przyjdź do nas na matmę, tam się dzieje. :D

      Książki są juz na blogu. :D

      Usuń
  25. Dla mnie takie zapachy są ciężkie w używaniu... Przytłaczające, szybko się nudzą. Dlatego staram się ich unikać i wybierać bardziej świeże :) Od dłuższego czasu po peelingi w ogóle nie sięgam - zastąpiłam je ostrą gąbką i żelem :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem przywyknąć do gąbek, źle mi się kojarzą. :D

      Usuń
  26. Hm.. chyba jest bardzo delikatny, bo drobinki są takie maleńkie;) Zapachem mnie skusiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki średni jest jeśli chodzi o zdzieranie. Słaby nie jest, ale do mocnego mu brakuje. ;) Mi pasuje o dziwo. :D

      Usuń
  27. Myślę, że ten zapach jest ciekawy podczas jesiennego umilania sobie wieczorków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie go zostawiłam na zimniejsze dni. :)

      Usuń
  28. Z tej serii miałam do czynienia jedynie z linią kokosowo-bananową, ale po tej recenzji jestem strasznie ciekawa tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak kokosowo-bananowa seria? Pachniała tym, czym powinna? :D

      Usuń
  29. pewnie pysznie pachnie ? Ja uwielbiam robić peelingi w domu;)

    Zapraszam na DIY paznokcie akrylowe :) Pozdrawiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  30. Musi pachnieć naprawdę obłędnie, pamiętam, że miałam z tej firmy szarlotkowe masło do ciała i bardzo je lubiłam. Aczkolwiek tego peelingu chyba nie widziałam w żadnej drogerii u siebie, ale pewnie dlatego, że nie rozglądałam się za nim jakoś szczególnie nigdy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam szarlotkowy peeling, ale go nie było, ale z tego też się cieszę, bo jest naprawdę fajny. :))

      Usuń
  31. Zapachy tych kosmetyków powalają! Musze się w końcu na któryś skusić na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam krem do rąk o tym zapachu, przyjemnie słodki i idealny na jesień/zimę, latem chyba by mnie od niego mdliło :)

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam te farmonowe zapachy. nawet mi nie przeszkadza u nich, że działanie często jest średnie :) dla samych zapachów warto zgrzeszyć z tymi produktami :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony tutaj komentarz. :) Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz u siebie na blogu :)

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz na dłużej!

Etykiety

-40% -49% #100happydays 20 twarzy... AA akcja Alterra Alverde ankieta astor Babydream Balea bardzo dobry Bath&Body Works baza pod cienie baza pod makijaż baza pod tusz Bell Benefit Biedronka Bielenda Bioliq Blistex blogerka kosmetyczna błyszczyki Boti Bourjois Boże Narodzenie bubel bzdety CandA Carmex Catrice Cetaphil cienie do powiek cień w kremie Cleanic Color Tattoo coś innego Czas Żniw Cztery Pory roku Czytelniczy zakamarek książkowy debiut demakijaż denko Dermika deser dłonie DM Dove dwufazowiec dzieciństwo Dzień babci i dziadka Dzień Dziecka ekobieca ekstrakt z banana emulsja Epikbox Essence Eveline Facebook Farmona FC Bayern film filmiki Fusswohl Garnier gazetka genialny Gliceryna Golden Rose Green Pharmacy HandM Healthy Mix hebe hydrolizat keratyny Hypoallergenic idealny na lato informacja Inglot inne inne blogi Isana jedzenie Joannna John Green Joko kakao Kamill kamuflaż kino Kobo korektor kosmetyczka kotek kredka do ust krem do rąk krem do stóp krem do twarzy krem pod oczy krzywe paznokcie lepiej nie patrzeć książka książka czy film kultura KWC L'biotica l'oreal lakier do paznokci lista Lovely małe co nieco małe informacje Manhattan Marion maseczka masełka maska maska własnej roboty masło maxfactor Maybelline mgiełki Mikołajki mini-recenzje minti shop. Zoeva Miss Selene Miss Sporty Mizon mleczko pszczele Montagne Jeunesse mój pierwszy raz mus do ciała muzyka My Secret nagrody najlepsi z najlepszych Nakręćmy się na wiosnę Natura Natura Siberica nic Niebanalne podsumowanie Nivea nowa kolekcja nowe książki nowy wygląd o mnie odkrycie roku odżywka odżywka do rzęs odżywka w sprayu olejek olejek do włosów ołtfit Organic Shop Organique Oriflame Original Source Orly Orsay OSZUSTKA P2 Pantene paznokcie Paznokciowy Team peeling Pepco Perfecta pędzle pianka do mycia ciała piaskowy pielęgnacja twarzy pielęgnacja włosów Pierre Rene Pilomax płyn micelarny po raz drugi Podaruj Paczkę podkład podsumowanie pomadka porównanie postanowienie powitanie Poznaj Fabryczną! prawie debiut prezent promocja promocje przesyłki puder recenzja recenzja książki rimmel Rival de Loop Rossmann rozdanie różne sally hansen Samantha Shannon saszetka Schauma Sekret Urody Sensique Serum siemię lniane słodycze Soraya stopy Super-Pharm Synergen szablon szampon szminka Święta Tag taka radość że hoho tanie a dobre The Body Shop The Sims 4 The Versatile Blogger Tkmaxx Tołpa ToniandGuy tonik tort tusz do rzęs Tutti Frutti twarz ubrania ulubieńcy roku ulubiona książka ulubione blogi ulubiony produkt Under20 urodziny Wet N Wild Wibo włosowe zdjęcia włosy wow zdążyłam na czas wszystko co lubię wycofywane produkty wygrana wyniki wysuszacz do paznokci/lakieru wyzwanie wzorek Yoskine YouTube Yves Rocher z życia wzięte zabawy zakupy zapowiedź zdobienie Ziaja żel do mycia twarzy żel pod prysznic życzenia
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka