Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezent. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2015

Co znalazłam pod choinką w 2015 roku? + zakupy kosmetyczne z promocji w Rossmannie.

Hej hej! :)
Będąc ostatnio w domu udało mi się zrobić zdjęcia prezentom, które ostatnio otrzymałam. :) Kilka z Was pod ostatnim postem wyraziło chęć zobaczenia także zakupów z promocji w Rossmanie, więc grupowe zdjęcia znajdą się na samym końcu. :D
Pod choinką w tym roku nie mogło zabraknąć książek! "W sieci umysłów" dostałam od przyjaciółki, natomiast pozostałe pozycje to upominki od najbliższych. Na tłumaczenie "Stacji jedenaście" czekałam już od dobrych kilku miesięcy, więc kiedy tylko pojawiła się na polskim rynku musiałam ją mieć. :) Akcja "Światła, którego nie widać" rozgrywa się w czasie II wojny światowej, czyli w jednym z moich ulubionych okresów historii (choć za samym przedmiotem w szkole średnio przepadam). "Życie wypuszczone z rąk" to biografia/autobiografia jednego ze znanych bramkarzy Bundesligi i reprezentacji Niemiec Roberta Enke, który w 2009 roku popełnił samobójstwo. A "Bazar złych snów" został umieszczony w liście do św. Mikołaja, bo... bo to King i chciałabym sięgnąć po inne jego książki. :)
Pod choinką znalazłam również najnowszą płytę Florene&The Machine pt. "How Big, How Blue, How Beautiful". Przesłuchałam ją już kilkakrotnie i spodobała mi się na tyle, że planuję zakup innych płyt tego zespołu. :)
Od stycznia gram w najnowszą generację simsów i mimo że już jakiś czas temu na rynek weszły różne rozszerzenia gry to nie miałam żadnego. Na święta dostałam dodatek do gry "Witaj w pracy". Mam nadzieję, że będzie się dobrze grało! :D Do gry dostałam też długopis z Parkera. ;)
Najbardziej zaskoczyli mnie moi rodzice. Teoretycznie wiedziałam, co dostanę, ale rodzice postanowili dołożyć coś jeszcze do prezentu. Tym "czymś" był nowy telefon --> Sony Xperia M4 aqua. Na razie jestem z niego baaardzo, baaardzo, baaardzo zadowolona! :D Podoba mi się duży ekran - o wiele lepiej czyta się blogi czy przegląda internet. Ciekawe, jak ze zdjęciami będzie. :)
Na wigilii klasowej dostałam zestaw Tutti Frutti o moim ulubionym zapachu maliny i jeżyny. W pudełku znajduje się masło do ciała, peeling i olejek do kąpieli. Nie mogę się doczekać aż ich użyję! :D Od przyjaciółki otrzymałam ciepłe skarpetki (pssst... lubię spać w skarpetkach :D) i pierniczki. :)
Na zdjęciu znajdują się również 3 pędzle: Hakuro H13 do rozświetlacza ewentualnie różu, Hakuro H63 do korektora pod oczy oraz Zoeva 231. :)
 Dostałam również ubrania - bordowy, cienki sweterek z czarnymi łatami na łokciach oraz drugi, grubszy i granatowy z rękawami 3/4. Ma on jednak jeden mankament - dość małą "dziurę" na głowę, ale da się przeżyć. :)
Od rodziców otrzymałam dwie rzeczy z fanshopu Bayernu Monachium - szarą koszulkę z czerwonymi rękawami 3/4 z nadrukowaną nazwą klubu oraz szalik kibica w barwach drużyny piłkarskiej. Mam nadzieję, że będę mogła go wykorzystać na jakimś meczu. :D
Pod choinką znalazłam też czarny plecak na brązowych a'la skórzanych szelkach, ale mój fotograf zrobił mi nieostre zdjęcia. :D
A to moje zakupy, które chcieliście zobaczyć. W pierwszym kwadracie po lewej znajdują się zakupy z DMu, które zrobił mój tata będąc jakieś 3 miesiące temu w Berlinie :) Na pozostałych zdjęciach są tylko i wyłącznie zakupy z promocji w Rossmannie. Jakoś szczególnie nie poszalałam. Jeśli miałybyście jakieś pytania lub czegoś nie widać to piszcie śmiało - odpowiem na wszystkie pytania. :)

Podsumowując - jestem baaaardzo zadowolona z prezentów świątecznych i bardzo dziękuję za wszystkie. :)
A jak Wasz Mikołaj się spisał? Przyniósł to, o czy marzyłyście? :)
Pozdrawiam, 
Fabryczna :)
P.S Przy okazji chciałabym Wam złożyć życzenia z okazji nadchodzącego nowego, 2016 roku. Wszystkiego, co najlepsze, zdrowia, szczęścia i abyście mogły spełniać swoje marzenia! :)

poniedziałek, 23 marca 2015

Nowości w mojej kosmetyczce (i nie tylko) #21

Czeeeść :)
Koniec lutego i marzec obfitowały w kilogramowe ilości nowych kosmetyków, książek, ogólnie rzecz biorąc prezentów. Czekałam z napisaniem tego wpisu aż będę pewna, że to wszystko ( i tak jeszcze robię ostatnią "imprezę" urodzinową w kwietniu...Mam poślizg, wiem :D), bo bezsensu pisać o tym samym milionpięćsetstodziewięćset razy. :))
Mini-zakupy z Warszawy,z  których jestem bardzo zadowolona. ^^ W Bath&Body Works mama wypatrzyła dla siebie mydełko peelingujące Winter Candy Apple (12,50 zł), które dla mnie pachnie jak oranżada w proszku - mniam! Ja zaopatrzyłam się w ostatnią mgiełkę (chyba czekała na mnie :D) Autumn ( ok. 35 zł) - lekko słodka, ale nie mdląca. :) Spodobał mi się również zapach nowej serii 1000 Wishes. Szkoda, że mam tak daleko do stolicy. :(
Nie mogłam odpuścić sobie wizyty w The Body Shop. Kupiłam tylko masło do ciała o zapachu papai (39 zł). Wahałam się nad owocem pasji, ale po powąchaniu okazał się dla mnie za słodki. Niestety, ja sklerotyczka, zapomniałam kupić drewnianego grzebienia z tej firmy. Wiecie może, gdzie kupię podobny? Szukam czegoś do rozczesywania loków. :)
Pierwsza paczka, niespodzianka, jaka do mnie przyszła była od Ani (Zaczarowanej). :* Z okazji urodzin postanowiła wysłać mi cytuję "mini prezent". Cudowna koperta, a kartka zapisana praktycznie po brzegi (powinni specjalnie dla Ciebie produkować większe :D). Zobaczcie, jak świetnie opakowała kosmetyki - wszędzie były dołączone karteczki z krótkimi informacjami! Cud, miód i orzeszki. :*
Kolejny prezent przyszedł do mnie od Aswertyny (:*) - miały być tylko woski, ale w środku znalazł się również lakier Golden Rose Rich Color  oraz matową pomadkę z Vipery i babeczkową kartkę - zrobiłam sobie z nich małą wystawę przy biurku. :D 
 Pieniądze otrzymane na urodziny postanowiłam jakoś spożytkować. Miałam ochotę na zamówienie z Cocolity, ale w swoim asortymencie nie posiadają Zoevy, więc kupiłam co nieco na Minti Shop. Pierwotnie moim celem była paletka Naturally Yours, ale niestety została wykupiona, a że mocno nastawiłam się na zamówienie czegokolwiek to wybrałam pędzel Hakuro H50 do podkładu (36 zł) oraz Zoeva 227 (31,90 zł). Uwiodło mnie to, jak został zapakowany ten drugi pędzel - przezroczysta kosmetyczka, folia na trzonku, ochronka na włosie... Wszystko wykonane tak solidnie, z dbałością o każdy szczegół. Jestem pod ogromnym wrażeniem! 
Do zamówienie dorzuciłam sobie jeszcze gumkę Invisibobble (4,50 zł). 
Ostatnią przesyłką w tym zestawieniu jest wygrana w rozdaniu u Maleńkiej. Paczka-niespodzianka z akcentem urodzinowym (akurat zbiegło się w czasie :D). Na zdjęciu zabrakło słodyczy (żelki Jojo oraz Kinder Niespodzianka :D) z wiadomego powodu. :D 
Zapachy wosków to Black Cherry (matko, muszę go odpalić, muszę <3) oraz Moroccan Argan Oil. 
Dobrze, że nie skusiłam się na zamówienie z Cytrynowej, bo głownie chciałam stamtąd wodę różaną i by się zdublowała (i co wtedy?! :D).
 Od tego zdjęcia wszystkie z pokazanych rzeczy otrzymałam od rodziny - w większości sama wybierałam, bo chciałam, by wszystkie prezenty były trafione. Korzystając ze zniżki, która była na Skarbach Syberii, "zamówiłam" sobie szampon, balsam oraz maskę do włosów z rokitnikowej serii Maksymalna Objętość. Do tego dwie saszetki - maska oczyszczająca dziegciowa oraz odżywiający szampon do włosów "Regeneracja".
Z rzeczy przedstawionych wyżej wiedziałam tylko o dwóch - płycie z muzyką z trzeciej części Hobbita (która ma piękną książeczkę w środku z cudownymi zdjęciami) oraz jajeczku EOS (zapachu zbytnio nie czuję, natomiast smak już tak). Zestaw mini-produktów o zapachu kokosa (balsam, żel pod prysznic i myjka) z The Body Shop oraz świeca Yankee Candle Chocolate Layer Cake to cudowne niespodzianki. Świecę już odpalałam dwa razy - pachnie nieziemsko czekoladą. Po prostu mniaaaam, niebo w gębie tzn.w nosie. :D 
Jako, że woski od dłuższego czasu goszczą w moim pokoju to zamarzył mi się nowy kominek. Obrady co do jego wyboru trwały długo i burzliwie, ale w końcu postawiłam na sprawdzoną  firmę Yankee Candle. Do tego dostałam dwa woski - Cassis oraz Fireside Treats. ;)
Coś, co Ewa lubi bardzo, bardzo, czyli KSIĄŻKI! Tym razem wzbogaciłam się o 3 pozycje. Obowiązkowo na mojej półce musi być trylogia Tolkiena. To wydanie zostało wzbogacone o ilustracje wykonane przez Alana Lee, co tylko dodaje uroku, a z tyłu znajdują się wszelkie opisy świata i rodowodów.Nie lada gratka dla takich maniaków jak ja. :D
Wyżej Herr Guardiola, czyli kolejna pozycja o pewnym klubie piłkarskim, a w zasadzie jego aktualnym trenerze. :))
A na samej górze jedna z nowości, o której nasłuchałam się na książkowym jutubie. Parabellum Prędkość ucieczki to pierwszy tom nowej serii Remigiusza Mroza, której akcja osadzona jest w czasie II wojny światowej. Akurat bardzo lubię tę tematykę w książkach,więc mam spore oczekiwania. :)
Na koniec prawdziwy hit hitów, coś co znajduje się w ścisłej czołówce najlepszych prezentów, jakie kiedykolwiek dostałam. Po prostu... MAGIA. Gdyby nie dość duża zniżka w ich sklepie internetowym to pewnie bym jej nie dostała, a tak.... Z Niemiec paczka doszła w przeciągu 4 dni od złożenia zamówienia, co bardzo mnie zaskoczyło. Gdy koszulka przyszła byłam tak bardzo podekscytowana... Tego nie da się opisać. :D Jest piękna, bo MOJA własna. :D Teraz pora na szalik. :D

Jak Wam się podobają moje nowości? Coś Was niezwykle ciekawi? ;)
Pozdrawiam, 
Fabryczna :))

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Pod choniką znalazłam kilka cudowności. :)

Hej! :)
Dzisiaj post typowo "na luzie", ponieważ chcę Wam pokazać rzeczy, które znalazłam pod choinką. Postanowiłam je połączyć z nowościami grudniowymi, co by już zdjęcia usunąć z karty aparatu. Sama lubię oglądać ( i czytać) takie posty. ^^ Zawsze można coś podpatrzeć. :D
Oto i moje zakupy z dnia darmowej dostawy. :D To poszalałam, wiem. :P Na Goodies kliknęłam 5 wosków. Za najgorszy zakup uważam Snow in Love - zdecydowanie za słodki. Odpaliłam raz i na pewno kolejnego nie będzie. Season of peace też jest słodki, ale w ten inny sposób. Aż tak nie kręci w nosie. ;)
Amber Moon jest CU-DO-WNY! Pięknie, pięknie pachnie. Tak męsko,a jednocześnie świeżo - wszystkim się podoba. :)
Icicles i Angel Wings jeszcze niezapalone.
Z prezentu mikołajkowego wybrałam tylko to, co jest kosmetyczne (sporo słodyczy ^^).Insta-dri to kompletna nowość u mnie, bo zawsze miałam problem z wysychaniem pewnych lakierów. Dostałam ten produkt i... lakiery nagle zaczęły wysychać bez tego. Super. :D
Stay Matte idzie do zapasów - lubię go na tyle, że poprosiłam o kolejną tubkę. :)
Tutaj widzicie dwa produkty z nowej serii Ziai - liście zielonej oliwki. Skusiłam się na tonik i maseczkę kaolinową. Tonik pachnie pięknie, ale jeszcze nieużywany. Musiałam sobie nim psiknąć, bo nie wytrzymałabym. :D Wiem, tak się nie robi. :D
I zaczynamy świąteczne prezenty. Z mojego zamówienia z DMu dotarły tylko 3 rzeczy (mogłam szybciej zamówić, ale to nauczka na przyszłość), wszystkie to żele pod prysznic - White Passion, Purple Kisses oraz maracuja. Kolejnymi rzeczami są dwa produkty z Organique: kula do kąpieli guava oraz grecka pianka pod prysznic. Zobaczymy, o co tyle szumu (szczególnie, że mam jeszcze do wykorzystania do końca stycznia rabat -15% ^^ Co polecacie?). Ostatnią rzeczą jest błyszczyk z The Body Shop o zapachu truskawki. Pachnie słodko, wygląda bardzo naturalnie, ładnie smakuje i, co mnie najbardziej zdziwiło, pielęgnuje usta! Takie wrażenia po dwóch użyciach zachęcają do dalszego testowania... :D
Ostatnia rzecz stricte kosmetyczna to tusz do rzęs L'oreal Volume Milion Lashes So Couture, o którym marzyłam od czasu majowej promocji w Rossmannie. Serio pachnie czekoladą. :D
Dalej film na DVD Hobbit: Pustkowie Smauga.Tata dostał pierwszą część, więc wszystko pasuje. :D
Dalej książka "Black Ice". Fabuła, która została opisana po drugiej stronie okładki przypomina mi jakiś film...
Kolejne książki. :D "W śnieżną noc" chciałam ze względu na świąteczną tematykę. Johna Greena lubię za humor zawarty w jego książkach, zobaczymy jak spisał się we wspólnym projekcie z innymi autorkami. "Zniszcz ten dziennik" już powoli ulega destrukcji, a "Drobna różnica" została przeczytana. :D Pochłonęłam ją w dwa dni - bardzo dobrze się czyta. Polecam ją dla każdego, kto interesuje się sportem, niekoniecznie trzeba kibicować Bayernowi Monachium czy reprezentacji Niemiec. ;)
Dalej szczotka Tangle Teezer Salon Elite. O dziwo nie miałam problemu z jej trzymaniem, przyszło to naturalnie. ;) Obok leży portfel, który dopasował specjalnie do torebki, którą też dostałam na święta, a której nie zrobiłam zdjęcia... Super. :D Musicie mi uwierzyć na słowo, że jest piękna. :)
Hah, czego jak czego, ale simsów zabraknąć nie mogło. :D Oto i czwarta generacja tej popularnej gry. Już została przetestowana i muszę przyznać, że jestem zadowolona. Brakuje mi tylko trochę większej ingerencji w wygląd twarzy. Nie umiem tez obracać mebli. xD
Pod choinką znalazłam też sweter czy koszulę, ale to już typowo ubraniowe prezenty. :)

Co Wy znalazłyście pod choinką? Jesteście zadowoleni? :)
Macie śnieg? :D


Buziaki,
Fabryczna



środa, 1 stycznia 2014

Co Mikołaj przytargał ze sobą...

Cześć :)
I jak tam? Główka boli czy nie? Wybawiłyście się? Zadowolone? Mam nadzieję, że tak. :D Wigilia co prawda była 8 dni temu, ale ja swoich prezentów pokazać nie zdążyłam. Jak zwykle zresztą. :D
A taki luźniejszy post przyda się, bo raczej niewiele z Was chciałoby czytać dłuuugi wywód na temat jakiegoś jednego kosmetyku. :)
Na pierwszy rzut idzie prezent z naszej klasowej wigilii, która robiła mi moja przyjaciółka Karolina (znając życie będziesz to czytała - pozdrawiam Cię i niech moc będzie z Tobą! :*). Dostałam śliczne (i ciepłe, a to się liczy :D) rękawiczki. Ale to nie są po prostu rękawiczki - to są rękawiczki specjalnie do smartphone! Do tego ukochane żelki misie z Lidla. Dziękuję :* 
A po prawej stronie jest kartka świąteczna od Zaczarowanej (btw autorki szablonu :*). Dziękuję :* Zdążyłam się już odwdzięczyć. :D 

Kto śledzi mnie na Facebooku widział już to zdjęcie. :D Oto moje prezenty, które znalazłam pod choinką part 1. 
Dostałam misa, ogromnego misia, któremu nadałam imię Stefan. Niestety nie zmieścił się w kadrze. :D 
Snickersy to część mojego prezentu imieninowego. :) 
Monopoly Milionerzy to prezent, który zaginął. :D Mikołaj o mnie zapomniał. Przypomniałam mu o tym prezencie pytając się po rozpakowaniu prezentów "Gdzie moje Monopoly?" :D Hahaha :D 
Potem błyszczyk, kolczyki kółka z Reserved i moje dwa malutkie marzenia spełnione...
Paletka na pięć okrągłych cieni z Inglota. dostałam trzy, bo czwartego nie udało się Mikołajowi kupić. :(. ( Ale mam nadzieję, że na urodziny go dostanę albo wybiorę sobie sama. :)
I jeszcze dwa pędzle z Hakuro - H70 i H77. Polecacie może jeszcze jakieś pędzle z Hakuro? Chciałabym jeszcze jakiś do pudru, różu i bronzera oraz do makijażu oka. A może znacie jakieś z innych firm, które możecie polecić? Byłabym Wam wdzięczna za pomoc w doborze. :*
I prezenty gwiazdkowe vol 2.
Szukałam jakiejś torby na książki. Trochę to trwało, ale w końcu zdecydowałam się na tą z Converse. Jest śliczna i baaardzo pojemna. :)
Do tego książka autorstwa Agnieszki Rudej "Wybór". Nie znam ani autorki ani utworu, ale może być ciekawie. :)
I do tego oczywiście dwie płyty. Lindsey Stirling dostałam z okazji imienin. Bardzo dobra płyta. Aktualnie słucham jej w kółko. :D
Druga to płyta od RMF FM Najlepsza muzyka na imprezę. Na niej znajdują się kawałki współczesne jak i te trochę "starsze".

Do tego jeszcze sweterek oraz piłkarzyki na spółę z bratem. :D Będzie się działo... :D

Ja jestem w 100% zadowolona z prezentów. A Wy? :)

Pozdrawiam, Fabryczna :*

środa, 4 grudnia 2013

Zapomniałem dodać, że...

Ho Ho! 
Fabryczna myślała, że tak szybko sobie pójdę. Ha ha ha, chyba nie sądziła, że tak szybko się poddam? Trzeba sterroryzować całą blogosferę, a kiedy mam najlepiej działać jak nie w grudniu? Dzięki mnie na blogach pojawia się milion postów o tematyce świątecznej, a ja mam dodatkową reklamę, za którą nic nie płacę. To jest świetny pomysł, prawda?
Ehh...Ale jest jeden minus... Przez to wszystko co Wy tu tworzycie muszę w grudniu rozwozić miliony paczek. Jedną z nich pozwoliłem sobie odebrać za Fabryczną. Była to paczka z wymianki mikołajkowej u Egotiste. Swoją drogą znowu na banerze nie ma Coca Coli! Za to jest Rudolf. Tylko czemu on stoi na dwóch nogach?!
.
Jeśli mam być szczery to uważam, że Ewa nie była najgrzeczniejszym dzieckiem (w końcu wszyscy jesteśmy dziećmi... :P) w tym roku. Nie rozumiem więc skąd tyle paczek się u niej wzięło... Szczególnie prezent od Zielonej herbaty jest tutaj totalnie nie na miejscu. Powinien trafić do grzeczniejszego dziecka. 
Sami zobaczcie. Jantar? Jestem pewien, że Ewa nie zasługuje na niego (co z tego, że marzyła o nim...). Kolejny gagatek to szampon Alverde. Pół blogosfery huczy o niemieckich kosmetykach, a Ona tak po prostu dostaje takie cuda? To się w głowie nie mieści. Do tego miłe dodatki w postaci maseczki z Bielendy, czekolady mlecznej, 2x chai latte, kartki świątecznej i MOJEJ WŁASNEJ PODOBIZNY z czekolady. Zaraz sam siebie schrupię.
W tym momencie oficjalnie przyrzekam, że... skończę z nawiedzaniem tego bloga. Czas wyruszyć do innych (nie)grzecznych blogerek, aby i u nich jakaś reklama się o mnie pojawiła. 
ARRIVEDERCI!

------------
Uff... Pozbyłam się w końcu tego Mikołaja. Mam nadzieję, że jakoś przebrnęliście przez ten wpis. Prawdopodobnie w następny będzie już recenzją, czyli wracamy na właściwe tory. 
Chcę (znowu) podziękować dziewczynom. Egotiste za świetną zabawę, a Zielonej herbacie za boską paczuszkę. Nie spodziewałam się takiej zawartości. :D

Pozdrawiam, Fabryczna :*

poniedziałek, 2 grudnia 2013

HAHAHA, przejąłem tego bloga!

Ho Ho Ho!
To ja, święty Mikołaj. Przejąłem tego jakże kosmetycznego bloga. Zakneblowałem Fabryczną i wrzuciłem do piwnicy. Dzisiaj ja tu rządzę! Nie chciała dobrowolnie pokazać paczki to wychłostałem ją, wyciągnąłem od niej hasło do Bloggera i oto jestem.
Pewna bloggerka o imieniu Natalia, właścicielka TEGO oto bloga wymyśliła sobie akcję. A na dodatek pozwoliła użyczyć sobie MÓJ, MÓJ wizerunek bez poprzedniego uzgadniania tego ze mną. A gdzie na banerze Coca-Cola?! Teraz zerwą ze mną umowę na reklamę przedświąteczną... Zresztą, zobaczcie sami.
Blogowe Mikołajki
Dzisiaj znalazłem w łazience paczkę od Imperfecty, którą to właśnie Fabryczna otrzymała dzięki tej akcji. Dorwałem się do aparatu i zrobiłem zdjęcie... Ale mi nie wyszło. 
Oczywiście te wredne małpsko zdążyło odpakować prezent, który wedle jej informacji był idealnie zapakowany. Korespondencji nie dano mi przeczytać. Nie zastałem też cukierków, które podobno licznie zapełniały paczkę. 
Trochę na kosmetykach się znam, bo Wy ciągle o nich gadacie i gadacie... Nadążyć za Wami trudno! 
Widzę, że po lewej stronie stoi tonik nagietkowy z Ziai ---> sądząc po mimice twarzy Fabrycznej stwierdzam, że jest bardzo ciekawa jego działania. 
Potem dostrzegam szampon z Alterry i maskę Latte. Hmm... Gdzieś ją ja widziałem, ale gdzie?? Ta cała Wasza Effka ma za dużo szafek, za dużo... 
Poniżej krem z Isany kakaowy. Ciekawe, czy zauważy jak zniknie jej on z łazienki?
Widzę jakieś dwa lakiery, ale moje okulary nie widzą napisów. Mam nadzieję, że dostrzeżecie co to za gagatki. 
I na koniec zostawiłem pomadkę z Rimmela od Kate Moss. Swoją drogą, wiecie co kupić tej pani na święta? Tylko się nie śmiejcie... 
Nie mam pojęcia jak kończy się taki post na blogu kosmetycznym. JEDZCIE KOSMETYKI? 
NIECH DOBRE PROMOCJE BĘDĄ Z WAMI!

---------------------
Uff... Dzięki pewnemu uczynkowi św. Mikołaj mnie wypuścił. Powiedział, że to co On napisał mam zostawić w spokoju.
Chcę podziękować Natii za świetną akcję. Dawno się tak nie cieszyłam. Logo jest fajne, nie słuchaj Mikołaja - on zrzędzi dzisiaj okropnie! Żebyś słyszała jego wywodów na temat... Ekhmm... no nie ważne. :D 
Dziękuję również za paczkę Imperfekcie ---> już psiałam Ci, że trafiłaś w 100%. :) 

Pozdrawiam, Fabryczna :*
P.S Te dwa lakiery to oczywiście top coat matujący z Lovely i lakier z Eveline Mini Max.

Etykiety

-40% -49% #100happydays 20 twarzy... AA akcja Alterra Alverde ankieta astor Avon Babydream back to school Balea bardzo dobry Bath&Body Works baza pod cienie baza pod makijaż baza pod tusz BeautyBlender Bell Benefit Biedronka Bielenda Biolaven Organic Bioliq Biotanic bitwa Blistex blogerka kosmetyczna błyszczyki Boti Bourjois Boże Narodzenie bubel bzdety CandA Carmex Catrice Cetaphil cienie do powiek cień w kremie Cleanic Color Tattoo coś innego Czas Żniw Cztery Pory roku Czytelniczy zakamarek książkowy debiut demakijaż denko Dermika deser dłonie DM Dove dwufazowiec dzieciństwo Dzień babci i dziadka Dzień Dziecka ekobieca ekstrakt z banana emulsja EOS Epikbox Essence Eveline Evree Facebook Farmona FC Bayern film filmiki Fusswohl Garnier gazetka gąbeczka do makijażu genialny Gliceryna Golden Rose Green Pharmacy Hakuro HandM Healthy Mix hebe hydrolizat keratyny Hypoallergenic I<3Makeup idealny na lato informacja Inglot inne inne blogi Isana jedzenie Joannna John Green Joko kakao Kamill kamuflaż kino Kobo kolorówka korektor kosmetyczka kotek kredka do ust krem do rąk krem do stóp krem do twarzy krem pod oczy krzywe paznokcie lepiej nie patrzeć książka książka czy film kultura KWC L'biotica l'oreal lakier do paznokci Lirene lista lotion Lovely małe co nieco małe informacje Manhattan Marion maseczka masełka maska maska własnej roboty masło maxfactor Maybelline mgiełki Mikołajki mini-recenzje minti shop. Zoeva Miss Selene Miss Sporty Mizon mleczko pszczele Montagne Jeunesse mój pierwszy raz mus do ciała muzyka My Secret nagrody najlepsi z najlepszych Nakręćmy się na wiosnę Natura Natura Siberica nic Niebanalne podsumowanie Nivea nowa kolekcja nowe książki nowy wygląd o mnie odkrycie roku odżywka odżywka do rzęs odżywka w sprayu olejek olejek do włosów ołtfit Organic Shop Organique Oriflame Original Source Orly Orsay OSZUSTKA P2 Pantene paznokcie Paznokciowy Team peeling Pepco Perfecta pędzle pianka do mycia ciała piaskowy pielęgnacja pielęgnacja twarzy pielęgnacja włosów Pierre Rene Pilomax płyn micelarny po raz drugi Podaruj Paczkę podkład podsumowanie pomadka porównanie postanowienie powitanie Poznaj Fabryczną! prawie debiut prezent promocja promocje przesyłki puder recenzja recenzja książki rimmel Rival de Loop Rossmann rozdanie rozświetlacz różne sally hansen Samantha Shannon saszetka Schauma Sekret Urody Sensique Serum siemię lniane słodycze Soraya stopy Super-Pharm Synergen szablon szampon szminka Święta Tag taka radość że hoho tanie a dobre The Body Shop The Sims 4 The Versatile Blogger Tkmaxx Tołpa ToniandGuy tonik tort tusz do rzęs Tutti Frutti twarz ubrania ulubieńcy roku ulubiona książka ulubione blogi ulubiony produkt Under20 urodziny Wet N Wild Wibo włosowe zdjęcia włosy wow zdążyłam na czas wszystko co lubię wycofywane produkty wygrana wyniki wysuszacz do paznokci/lakieru wyzwanie wzorek Yoskine YouTube Yves Rocher z życia wzięte zabawy zakupy zapowiedź zdobienie zestawienie Ziaja Zoeva żel do mycia twarzy żel pod prysznic życzenia
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka