wtorek, 30 września 2014

Może jednak niekoniecznie łóżko?

Czeeeść! :))
Po czym poznaję, że przyszła jesień? Po widywaniu na ulicy ludzi ubranych w kurtki prawie zimowe (poniedziałek) czy botki zamiast trampek. Teraz się zastanawiam, czy mam jakiekolwiek buty zimowe...Mieć mam, ale czy dobre... :D Coś się chyba znajdzie w piwnicy/szafce. Ale przejdźmy jakże płynnie do głównego tematu. :D
Joko postanowiła jakoś uczcić początek jesieni i tak oto powstała druga odsłona akcji Celebruj Chwile. :)
http://arcy-beauty.blogspot.com/2014/09/celebruj-chwile-nowy-sezon-jesien.html
Po kliknięciu w baner przeniesiesz się do wpisu na temat akcji. ;)
Tematów tym razem jest NAPRAWDĘ sporo, więc jest w czym przebierać. ;) Chciałam dzisiaj napisać post o książkach, ale nie mam zdjęć, więc poratuję się tym tematem pt. "Aktywna Jesień". Może uda mi się samą siebie zmotywować do działania. :D 

1. Naprawdę koc, kubek z ciepłym napojem czy łóżko nie umrą bez Ciebie. Mało tego, na pewno poradzą sobie sami.
Wiem, że czasami się nie chce. Wiem, że ciężko wstać z łóżka rano, gdy za oknem plucha. Wiem, że perspektywa spędzenia leniwego dnia pod kocem z kubkiem czekolady/kawy/herbaty itd. jest niezwykle kusząca i od czasu do czasu dobrze sobie zrobić taki dzień, ale nie CAŁĄ jesień. Istnieje też inny świat poza tymi "bożkami" jesieni. :D 

2. Krok pierwszy zaliczony? 
Jeśli nie, wracaj do niego czym prędzej, bo bez tego się nie uda!

3. Już? Wstałaś z łóżka? 
Na dzień dobry proste czynności, które wykonasz sama, NAWET w leniwą sobotę. Naprawdę, nie umrzesz jeśli sama zaparzysz sobie herbatę czy wstaniesz po pilot. :D Nie musisz angażować w te arcy trudne czynności osób trzecich. :D 

4. Jeśli masz zwierzątko domowe...
Urządź sobie mały wyścig z nim. :D Tylko uważaj na meble/sąsiadów. I oczywiście nie złam sobie niczego. :D
Po okrążeniu parę razy kominka (trzymam sznurek od szlafroka, a Rozi go goni) trochę się męczę. :D I od razu jest cieplej. :D

5. Zamiast telewizji...
Może rundka gry w karty (nie liczą się te w internecie!)? Albo gra planszowa?  To według mnie też należy do aktywności jesienią - przecież COŚ pożytecznego robisz (umacniasz więzi międzyludzkie). ;)

6. Wyjdź z domu!
Nie wyobrażam sobie spędzić całych 3 miesięcy w systemie: dom - szkoła/uczelnia/praca - dom. 
Powiesz: "no dobra, wyjdę z domu, ale co mam robić mądralo, hę?". Odpowiedź jest prosta....

7. Rób, to co lubisz!
Jeśli jednak nie masz dalej pomysłu to...

8. Cofnij się do czasów dzieciństwa.  :)
Czyli popuszczaj latawce. :D Razem z koleżankami puszczałyśmy latawce jeszcze w sierpniu, ale wtedy niewiele nam wyszło. Jednak jak powszechnie wiadomo, jesienią wieje bardziej. :D Tylko musisz znaleźć jakieś w miarę przestronne miejsce. U mnie w mieście są to Błonia Nadwiślańskie. ;) 

9. Coś, co przypomni Ci choć odrobinę lato to...
Pływanie w basenie. :)  Może nie jest to morze ani jakiś nadmorski kurort z pięcioma gwiazdkami, ale warto spróbować. ;) Nie umiem nie wiadomo jak pływać (mam własny styl, który nie łapie się w żadne kanony :D), ale trudno - nikt nie jest idealny. :D Z tego też powodu najbardziej lubię zjeżdżalnie, najlepiej kręte. :D 

10. Typowo jesienne sprawy.
Spacer. Spa-cer. Wiesz co to? Fajnie. :D Tylko tym razem przekształćmy go w wersję jesienną. :)) Zbieranie liści czy robienie zdjęć to naprawdę niegłupi pomysł. Jeśli ktoś ceni samotność lub ciszę i spokój może wybrać się w nieznany zakątek lasu, parku... Może coś tam spotkasz? :)) 

11. Coś innego...
Zawsze przecież można iść do kina czy spotkać się z przyjaciółmi. :)) 

Miało być 10 punktów, wyszło 11. :D Ale tak to już jest, gdy nagle po kolacji wpada się na "niesamowity" punkt. :D
Na wieczór i noc zostawiam Was z lekturą, a ja zmykam powoli kłaść się spaść tzn. jeszcze się trochę pouczyć. Jeszcze tylko jutro maraton i potem już będzie z górki, jeśli chodzi o ilość godzin lekcyjnych. ^^ 

Karaluchy pod poduchy, 
Fabryczna :))
P.S Fram organizuje Blogowe Mikołajki - może ktoś by chciał wziąć udział? :)) Więcej informacji u niej na blogu, KLIK


 

sobota, 27 września 2014

Na wysoki połysk! + ponowne losowanie zwycięzcy rozdania!

Czeeść!
Dzisiaj witam Was BARDZO wieczorową porą i zastanawiam się, czy nie usnę w połowie pisania... :D Byłam dzisiaj na uroczystości rodzinnej i jakoś tak cały dzień zleciał...
Rano byłam w szoku, gdy zobaczyłam po wstaniu z łóżka słońce i bezchmurne niebo - od razu lepiej.
Dzisiaj trafiło na post z lakierem, którego zdjęcia zalegają od końca sierpnia... Nie ma to jak mieć zapłon. :D W akcji będziecie mogły zobaczyć kolejny lakier niemieckiej marki P2 z serii Color Victim w kolorze 810 catch me! Miałam przyjemność go używać, dzięki Karo :*
Buteleczka szklana, kwadratowa z okrągła nakrętką - pojemność to 8 ml.  Ot, nic niezwykłego. Z tyłu napisy w języku niemieckim,  ponieważ właśnie tam został zakupiony lakier. ;)
Na nakrętce wybite jest logo marki.
Pędzelek jest szeroki i prosto ścięty. Wygodnie się nim maluje, nie tworzy smug, nie wylewa się na wszystkie strony. ;)
Czas schnięcia jest niesamowicie krótki, więc przy malowaniu paznokci nie zdążycie obejrzeć serialu. :D
Wydaje mi się, że na tych zdjęciach są 2 warstwy lakieru, ale głowy sobie uciąć nie dam... Ewentualnie mogą być to trzy, ale nie więcej. ;) 
Lakier to istny kameleon - w pełnym słońcu jest chłodny, stonowany. Jednak wystarczy, że zrobi się ciemniej, a z jasnego różu robi się piękny, przybrudzony kolor i  właśnie w tej wersji najbardziej go lubię. ;)
Emalia pięknie  błyszczy sama z siebie - nie potrzeba żadnych top coatów itd. ;) Całość trzymała się jakieś 4 dni. Warto zaznaczyć, że tutaj nie ma mowy o odpryskach - jak już to ścieranie się końcówek. :) 
                                                                                        ~          ~        ~  
Z chęcią widziałabym w swoich zbiorach jakiś lakier marki P2 z tej serii, bo ten kolor sprawdza się znakomicie. ;)

U kogoś jeszcze świeciło rano słońce? :D

Pozdrawiam, Fabryczna :))
P.S I jeszcze ponowne wyniki rozdania, bo poprzednia zwyciężczyni się nie odezwała. Tym razem szczęście uśmiechnęło się do Agnieszki Winciorek. :)) Proszę o kontakt mejlowy w ciągu 3 dni. Adres znajdziesz w zakładce "Kontakt". ;)

środa, 24 września 2014

WYNIKI ROZDANIA!

Czeeeść! :))
Wiem, wyniki miały być w poniedziałek, ale nie wyszło... Są za to dzisiaj. :D
Nie przedłużając, bo to sensu nie ma, nagrodę zgarnia....
Gratuluję! :)) Na adres do wysyłki czekam 3 dni, po tym czasie wylosuję kogoś innego. ;) E-mail znajdziesz w zakładce "Kontakt".

Pozostałym dziękuję za udział i mam nadzieję, że do napisania w piątek. ;)

Buziaki,
 Fabryczna :))
P.S Z racji tego,że zakładki zastrajkowały (tzn. działają, ale nie wiadomo, co się włączy :D) podaję adres e-mail: fabryczna23@onet.eu

sobota, 20 września 2014

KONIEC ŚWIATA! Akcja: Celebruj chwile!

http://arcy-beauty.blogspot.com/2014/08/akcja-celebruj-chwile-edycja-szkoa.html
 Czeeść! :D
Rzutem na taśmę zdążyłam jeszcze z jednym wpisem z tej serii. :D Dzisiaj wydarzy się rzecz niesłychana, niesamowita, po prostu niezwykła!  Fabryczna pokaże się na blogu w pełnej okrasie - to nie żart. :D Nie wiem jak mnie przyjmiecie, ale mam nadzieję, że jakoś to będzie. :D
Generalnie temat grzmi: "Szkolna stylizacja", ale u mnie to średnio wypaliło, bo nie miał mi kto robić zdjęć i tylko 3 nadają się do publikacji,a i tak nie są idealne (mój "fotograf" poddał się :D). Mam nadzieję, że przeżyjecie tą nie najlepszą jakość. ;)
Specjalna dedykacja dla Aswertyny, Zaczarowanej i Arcy Joko (ten post bierze zresztą udział w akcji na jej blogu KLIK), które najbardziej na to nalegały. :D
WIĘC, wdech, wydech i... HOP! :D


 1 września, rozpoczęcie roku, więc strój taki, jaki wypada mieć. :D Biała koszula, czarna spódniczka, czarne baletki. Do tego zegarek + duża torba, bo szłam pod pomnik i przy okazji na drobne zakupy szkolne. ;) Poszukiwanie dziennika badawczego zakończone sukcesem! :D
A to taki standard w moim wykonaniu: spodnie + bluzka. Jedna z moich ulubionych. :D Niestety ulubione jeansy mają brzydką plamę i się nie doprały. :(
W krótkim spodenkach do szkoły chodzę rzadko, musi być naprawdę gorąco. :D Ale chciałam Wam to pokazać, bo tak chodzę generalnie na co dzień po szkole, gdy temperatura jest naprawdę wysoka. ;) Szorty to nowy nabytek za szalone 30 zł w C&A. Szukałam takich. :D Bluzka już po przjeściach, zrobiły się dziury -.-

Tło istnie profesjonalne (przy okazji zwiedzicie mój dom :D), ale co zrobić. :D Blogerką modową nie zostanę. :D
Mam nadzieję, że się nie wystraszyłyście i jeszcze KIEDYŚ tu przyjdziecie. :D

Pozdrowienia przesyła 
zdemaskowana Fabryczna :D

poniedziałek, 15 września 2014

Denko lipiec-sierpień

Cześć!
Utonęłam w książkach hyhy. :D Dobra, a tak na poważnie - sobotę miałam zajętą (byłam na pielgrzymce, mojej pierwszej w życiu :D) i dlatego musiałam sobie to odpracować w piątek i niedzielę. ;) Dzisiaj udało mi się wygospodarować kawałek wieczoru, żeby usiąść i napisać zaległe denko. Zapraszam! :))
Fa Shower Lotion Pomegranate --> a nie wiem :D
Żel jak żel, mył, pachniał, ale miał bardzo fajną, kremową konsystencję. ;) 
Isana Creme Dusche, Vitamin&Joghurt --> temu panu dziękujemy!
Czy tylko ja mam takie wrażenie, że ten żel pachniał czymś... nieświeżym? Albo jak stare ciasto drożdżowe? :D Mało przyjemny zapach,w ogólnie nie kojarzy się z tym, co obiecuje producent. ;)
Craft'n'Beauty pralinki kąpielowe "kaszmir" --> oczywiście, że kupiłabym jeszcze raz (a właściwie to po raz pierwszy, bo to od As dostałam :*). Chciałabym jeszcze wielu rzeczy od nich spróbować! :D 
To, że nadawały się do kąpieli to nic - ważne co było po tym! Skóra tak fajnie nawilżona, otoczona nienachalną "ochronną" warstwą. ;) 
Perfecta SPA cukrowy peeling pomarańcza+wanilia --> a idź Ty do diabła... :D
Ni zięby ni grzeje. O ile mój stosunek był neutralny w chwili pisania recenzji KLIK tak teraz jestem na niego zła, bo etykieta wygląda OKROPNIE. Ble! 
Tutti Frutti, mus do ciała mango&brzoskwinia --> kocham, lubię...
Bardzo, bardzo, BARDZO fajny produkt w bardzo, bardzo przyzwoitej cenie! :)) A wiecie za co go najbardziej lubię? Za zapach, który utrzymuje się bardzo długo na skórze i przenika na piżamę... :D TUTAJ o nim więcej pisałam.
Decubal Clinic Cream --> wycofali!
Chwaliłam go milion pierdylion razy w denku - to ostatnie opakowanie... Ale właściwie już po nim jakoś szczególnie nie rozpaczam, bo poznałam Cetaphil, który nie dość, że porządnie nawilża to jeszcze delikatnie wybiela blizny po liszajach... ^^ Może i droższy, ale skuteczniejszy. ;)
Fusswohl, krem do stóp z 10% mocznikiem --> kolejne opakowanie spełnia swą powinność
Bardzo fajny krem do stóp za niewielkie pieniądze, który stosowany regularnie przynosi efekty. ;) Po więcej zapraszam TUTAJ.
Bebeauty płyn micelarny --> jeśli sytuacja mnie do tego zmusi, to wrócę
Nie jestem fanką tego płynu - jest przeciętny i potrafi podrażnić oczy.  Faktycznie, jest tani i to jego główna zaleta, ale tak poza tym to trochę kiepsko. ;) Makijaż zmywa to fakt, ale nie podoba mi się to, że podrażnia oczy, a to dla mnie dość istotna kwestia. ;) 

Denko niby z dwóch miesięcy, a bardzo skromne. :D Jednak jak to zwykle u mnie bywa, letnie śmieci są najskromniejsze, bo nie mam kiedy tego zużywać. :D
Ja lecę trochę nadrobić Wasze blogi, a potem Top Model. :D

Do zobaczenia, 
Fabryczna :))


niedziela, 7 września 2014

Nowości w mojej kosmetyczce #19

Cześć! :D
Ale się cieszę, że udało mi się dzisiaj ubrać szorty (kupiłam nowe pod koniec sierpnia myśląc, że ubiorę je dopiero w przyszłym roku, a tu niespodzianka :D) - pogoda jest niesamowita! :))
Pogoda pogodą, ale dzisiaj o zakupach. :D
Zacznę od zakupu najstarszego, który poczyniłam na promie podczas powrotu do Polski ;) Zaopatrzyłam się w 3 masła do ciała z The Body Shop, które były w promocji 3 za 2. Za jeden zapłaciłam około 40 zł, więc cena dość przyzwoita jak za te produkty. Wybór wersji zapachowych był bardzo ograniczony (8 lub 9 pozycji :) ). Razem z mamą zdecydowałyśmy się na zapachy: moringa, brzoskwinia, masło shea.
Z góry zawiadamiam, że rozświetlacz Catrice przypadkowo znalazł się na obydwóch zdjęciach - opiszę go pod następnym.
Pędzle Hakuro kupiłam z -25% zniżką na ekobiecej. Jak już pisałam wcześniej na Facebook'u jestem pod wrażeniem szybkości realizacji zamówienia. :D Zamówienie zostało złożone w piątek rano, a już w sobotę mogłam je odebrać w paczkomacie. :D
Wzięłam pędzel do pudru H55 (lekko brudny, przepraszam), który jest mega miękki i przyjemny oraz H79, który jest niby odpowiednikiem słynnej 217 z MACa. Zobaczymy, co potrafi. :D
H55 po zniżce kosztował 30 zł, a H79 około 12 ;)
Kolejne zakupy poczyniłam podczas -40% na kosmetyki kolorowe wyszczególnionych marek w Naturze. ;) Jedynie z tej promocji nie jest rozświetlacz Catrice z LE Celtica, który kupiłam wcześniej na wyprzedaży za jakieś 16 zł ^^ Szkoda, że nie widzieliście mojej miny jak go zobaczyłam w szafie. :D Jeden, jedyny leżał sobie - tak zachwalany i ciężko dostępny w niektórych miastach. :D Pachnie pięknie. :D
A wracając do promocji  - kupiłam puder Stay Matte z Rimmela oraz dwa lakiery Glam Wear z Bell w kolorach 602 (różowy) oraz 706 (niebieski). Użyłam ich już raz i o ile trwałość jest fajna tak aplikacja czy czas schnięcia pozostawiają trochę do życzenia... No nie wiem, zobaczymy. ;)
To już pojedynczy zakup z Biedronki - algi morskie za zawrotne 4 zł na wyprzedaży. :D Już w opakowaniu czuję, że śmierdzi, ale może nie będzie tak źle. :D
Nie zwracajcie uwagi na brudną serwetę, musiałam na szybko zrobić zdjęcie póki było słońce :D
I ostatni produkt, który kupiłam wczoraj podczas wizyty w niezawodnym Tkmaxxie - lakier firmy Models Own <3 Widziałam, że kilka z Was zaopatrzyło się w niego ostatnio i mi też udało się go kupić. :) Do wyboru było jeszcze 5-6 kolorów. Wahałam się nad fioletem a Golden Peach, ale wzięłam ten drugi. Zobaczymy jak będzie wyglądał na paznokciach ^^ Kosztował 14 zł. ;)

Tak sobie dzisiaj uświadomiłam jak wiele rzeczy chciałabym na gwiazdkę... Zdecydowanie ZA dużo. :D Na szczęście niecałe 3 miesiące (1 marca :D) później mam urodziny, więc co nie co można przerzucić na tę drugą okazję. :D 
Też tak samo jak ja nie możecie się doczekać świąt, które notabene są już za 3 miesiące? (no trochę więcej :D). 

Pozdrawiam,
Fabryczna :)) 

piątek, 5 września 2014

Co bym powiedziała sobie na rozpoczęcie szkoły? AKCJA: CELEBRUJ CHWILE!


http://arcy-beauty.blogspot.com/2014/08/akcja-celebruj-chwile-edycja-szkoa.html
 Czeeść! :D
Pierwszy tydzień minął, kartkówki/prace klasowe pozapowiadane, więc wracamy do nauki. :D Teraz mam dwa wyjścia... Albo przygotowywać wpisy na weekendzie na zapas albo pisać i publikować tylko w weekendy... Inaczej nie wyrabiam. :D Co wolicie? Myślę, że jeden post mogłabym przygotować na tydzień np. na środę. ;)
Dzisiaj nadal pozostajemy przy tematyce szkolnej, ponieważ post dotyczy akcji u Joko pt. "Celebruj chwile - edycja szkoła". Inicjatywa bardzo mi się spodobała i podejmuję się tego zadania. :D
Dzisiejszy temat brzmi (forma trochę przekształcona, mam nadzieję, że się nie obrazisz Joko :* :D):
Co bym powiedziała sobie pierwszego dnia szkoły? Jakie rady, ostrzeżenia?

1. NIGDY, przenigdy nie wystawiaj ręki jak do odbicia górnego w siatkówce, gdy leci na Ciebie piłka od koszykówki.
To wbrew pozorom boli. Sprawdziłam, nie polecam. :D

2. Sprawdź, na ile ustawioną masz drzemkę w budziku w telefonie. 
Już się parę razy dziwiłam. Teraz mam na 5 minut. :D

3. Nie nauczyłaś się za dobrze na lekcję, a biorą Cię do odpowiedzi? Głowa do góry, bądź pewna siebie, nie uciekaj wzrokiem i mów głośno i wyraźnie z nutą "pewności". 
Sprawdza się. ;) Może nie we wszystkich przypadkach, ale u mnie tak. :D

4. Odpisujesz zadanie domowe na przerwie? Pamiętaj, by nie robić tego ustawionym tyłem do wejścia do klasy i na dodatek wtedy, gdy nauczycielka, z którą masz zaraz lekcje ma dyżur na korytarzu.
Przykład wzięty z życia mojej klasy, a dokładniej tej męskiej części. :D
Mamy matematykę, na korytarzu ma dyżur matematyczka, drzwi do klasy otwarte i co jakiś czas wygląda. Chłopacy oczywiście zapomnieli zadania domowego, więc na parapecie jakiś metr od wejścia spisują zadania nawzajem od siebie. Jak to zwykle bywa, nikt nie pilnuje, czy nauczycielka widzi czy nie. Wtem podchodzi do nich po cichu do tyłu i puka w ramię... Jedynka murowana. :D

5. Nie obgaduj nauczycieli...
Bo obróci się to przeciwko Tobie. Szanuj ich i traktuj tak jak Ty byś chciała, żeby Ciebie traktowali. Nauczyciele to też ludzie. :))

6. Pozytywne nastawienie i od razu lżej! 
To bardzo ważna zasada. Jeśli nastawimy się na to, że np. polonistka jest zła, bo dużo wymaga (prawda) to nasz stosunek do przedmiotu nie będzie najlepszy. ;) Lepiej brzmi: polonistka dużo wymaga, ale przynajmniej będę coś umieć. :) Z takim nastawieniem można czasami góry przenosić. ;)

7. Nie dopasowuj się na siłę do środowiska.
Gdybym to zrobiła to musiałabym słuchać Biebiera/1D czy co tam jeszcze jest, korzystać z różnych słów niekoniecznie ładnych, mieć Air Maxy, od czasu do czasu palić (przynajmniej tak mówić), urywać się z lekcji, psioczyć na nauczycieli, nie uczyć się i twierdzić, że szkoła jest do niczego (lubię szkołę :D Choć może nie zawsze, aczkolwiek nie uważam, że powinna ona zniknąć z życia :D).
NIC NA SIŁĘ! Nie lubisz Conversów/ Air Maxów czy co tam jeszcze jest modne? Nie musisz ich nosić tylko dlatego, ze "to jest na topie". ;)
Nie chcesz urywać się z lekcji? Nie musisz, pozostań taka jaka jesteś, bo to się ceni. TO DO CIEBIE WRÓCI.

8. Niekoniecznie musisz wyróżniać się z tłumu wulgarnym makijażem czy strojem.
Po pierwsze - W TYM ŁADNIE NIE WYGLĄDASZ (szczególnie w gimnazjum), a po drugie będziesz miała przekichane do końca szkoły. Wiadomości wśród nauczycieli rozchodzą się z prędkością światła. :D

9. Na początku roku pozbieraj parę dobrych ocen, wyrób sobie dobrą opinię, a potem możesz już odpuścić (ale bez przesady).
To działa. :D Przynajmniej udaje mi się tym sposobem uniknąć nerwowego poprawiania ocen pod koniec roku i narzekania, że "jest tyle do nauki". Wcale nie jest AŻ TYLE, ale jeśli ktoś sobie coś olał to już jego wina... :D
I drugi pozytywny aspekt tego działa - nauczyciele zazwyczaj trochę naciągają oceny, bo przecież "uczennica tak ładnie pracowała"... :D W końcu to wchodzi w krew, ta nauka. ;)

10. AKTYWNOŚĆ!
Aktywny uczeń = dobry uczeń. Choćbyś miała się pomylić - zgłaszaj się! Uczeń, który się stara i zgłasza się jest lepiej pamiętany niż ktoś, kto tylko siedzi, ale ma dobre oceny.
Tego nauczyła mnie moja obecna polonistka (wymagająca, ale nigdy się tak wiele nie nauczyłam :D). Wcześniej nie zgłaszałam się, mimo że znałam odpowiedź na pytanie. Lenistwo ?Może po części tak. :D
Teraz się staram być aktywna, raz z lepszym skutkiem raz z gorszym, ale staram się i to jest ważne. :) 

To byłoby na tyle z takich 10 punktów, które jako pierwsze przyszły mi do głowy. A Wy macie jakieś rady? Z chęcią poczytam, może coś podpatrzę. :D

Buziaki, 
Fabryczna :*

poniedziałek, 1 września 2014

Niebanalne podsumowanie akt 7

Czeeeść!
Jakby ktoś jeszcze nie wiedział to mamy wrzesień, choć pewnie ciężko nie zauważyć - pełno dzieci/młodzieży w białych bluzkach można było spotkać. ;)
Skończył się miesiąc, więc pora na podsumowanie i denko, które może pojawi się w środę... Zobaczę, jak będę stała z lekcjami i generalnie ze wszystkim. :))
Generalnie u Joko jest świetna akcja nawiązująca do szkoły, ALE nie musicie do niej chodzić, by wziąć w tym udział. :)) TUTAJ dowiecie się więcej.
No to jedziem z koksem! :D


JAK TAM MOJE PLANY?
Jedno z zadań z wyzwania u Uli brzmiało: Moje plany na sierpień. Wpis możecie przeczytać TUTAJ. Plany składałam na forum i obiecałam się z nich wywiązać - udało mi się to tak w hmm... 80%? Tak, to dobra liczba. :D
Zeszyty zaliczyłam, pobawić się pobawiłam, kolor jest. Z książkami poszło mi średnio (skończyłam Elitę, jestem w połowie Dziennika Anne Frank), ale za to filmy... No, muszę przyznać, że nie obejrzałam wszystkich, które chciałam, ale jestem zadowolona. :))

FILMY
To jakie to filmy obejrzałam?

1. Harry Potter i Insygnia Śmierci część 1
Nie wiem, jak to się stało, że tej części nie oglądałam. :D Ale na szczęście nadrobiłam, bo akurat był na TVNie - co prawda z reklamami, ale przynajmniej był z nich jakiż pożytek - w czasie jednej poszłam umyć włosy, a na reszcie oglądałam filmiki. :D
Harry jak to Harry - genialny. :))

2. Gwiazd naszych wina
Mówiłam, że muszę obejrzeć? Mówiłam. :D Film faktycznie dobry, ba, nawet bardzo dobry, ale wolę książkę. Mam wrażenie, że w filmie akcja toczy się za szybko (choć to normalne, reżyser nie może poświęcić tyle czasu!) i nie ma zbyt wiele z tego typowego dla Greena humoru, ale warto zobaczyć! A najlepiej to najpierw przeczytać książkę, a później obejrzeć film. ;)

3. Trzy metry nad niebem
Zaczarowanaa prosiła, prosiła i PROSIŁA, abym W KOŃCU obejrzała ten film. No to co miałam zrobić, jak jej obiecałam?! :D
Teraz ja będę wszystkich gnębić - cudo ^^ Tylko do tej pory nie rozumiem, jak ON MÓGŁ SIĘ TAK SKOŃCZYĆ?! To jest nie fair, to kończy się jak "Cios udręki" w "Gwiazd naszych wina". Nie, nie, nie zgadzam się. :D Chcę jeszcze (i podobno jest druga część... ^^).

4. Wyspa Tajemnic
Film, który robi z człowieka głupka i wariata. Przez cały film nie wiedziałam, co jest prawdą, a końcówka po prostu wmurowuje człowieka w kanapę/stołek/fotel/podłogę czy gdzie tam oglądacie filmy. I do tego wspaniały Leoś (muszę przyznać, ze świetnie zagrał ^^).

5. Paranormal Activity 4 i prawie cała 3 (zabrakło 20 minut ;( )
Część 3 włączyłam tylko dla Krwawej Merry, której nie zobaczyłam. :D Film jest tylko trochę straszny, w nocy faktycznie można się przestraszyć (jak coś Ci nagle ni stąd ni zowąd wyskakuje...). Generalnie można zobaczyć, ale bez szału - są lepsze horrory. :D
A i badziewne zakończenie w części 4. :D

KSIĄŻKA
Aż jedna :D Jest to "Elita" autorstwa Kiery Cass. Książka lekka, wchodzi nie wiadomo kiedy, ale główna bohaterka (America/Ami) jest cholernie wkurzająca - niezdecydowana dziewczyna. Już dawno mogłaby mieć tego całego Maxona (mój ulubiony bohater w tej całej książce), a ona sobie podchody urządza. :D No, ale robi sobie pod górkę... Nie wiem, czy mam ochotę na przeczytanie ostatniej części (wychodzi 10 września), bo wiem jak się skończy - przeczytałam nieoficjalny epilog. :D
Przynajmniej zakończyło się po mojej myśli ^^

A co mam zamiar robić we wrześniu? Na pewno akcja u Joko (patrz początek wpisu), kotek, może jakiś TAG wpadnie (mam upatrzony ^^), ale na samym początku MAŁE denko z wakacji. :D

Tradycyjnie już pytanie do Was --> lubicie krówki? :D Takie cukierki. :D Według mnie najlepsze są te mordoklejki, które tak zaklejają buzię, że mam wrażenie, że nigdy już jej nie otworzę. :D

Buziaki i kopniaki na szczęście,
Fabryczna :D

Etykiety

-40% -49% #100happydays 20 twarzy... AA akcja Alterra Alverde ankieta astor Babydream Balea bardzo dobry Bath&Body Works baza pod cienie baza pod makijaż baza pod tusz Bell Benefit Biedronka Bielenda Bioliq Blistex blogerka kosmetyczna błyszczyki Boti Bourjois Boże Narodzenie bubel bzdety CandA Carmex Catrice Cetaphil cienie do powiek cień w kremie Cleanic Color Tattoo coś innego Czas Żniw Cztery Pory roku Czytelniczy zakamarek książkowy debiut demakijaż denko Dermika deser dłonie DM Dove dwufazowiec dzieciństwo Dzień babci i dziadka Dzień Dziecka ekobieca ekstrakt z banana emulsja Epikbox Essence Eveline Facebook Farmona FC Bayern film filmiki Fusswohl Garnier gazetka genialny Gliceryna Golden Rose Green Pharmacy HandM Healthy Mix hebe hydrolizat keratyny Hypoallergenic idealny na lato informacja Inglot inne inne blogi Isana jedzenie Joannna John Green Joko kakao Kamill kamuflaż kino Kobo korektor kosmetyczka kotek kredka do ust krem do rąk krem do stóp krem do twarzy krem pod oczy krzywe paznokcie lepiej nie patrzeć książka książka czy film kultura KWC L'biotica l'oreal lakier do paznokci lista Lovely małe co nieco małe informacje Manhattan Marion maseczka masełka maska maska własnej roboty masło maxfactor Maybelline mgiełki Mikołajki mini-recenzje minti shop. Zoeva Miss Selene Miss Sporty Mizon mleczko pszczele Montagne Jeunesse mój pierwszy raz mus do ciała muzyka My Secret nagrody najlepsi z najlepszych Nakręćmy się na wiosnę Natura Natura Siberica nic Niebanalne podsumowanie Nivea nowa kolekcja nowe książki nowy wygląd o mnie odkrycie roku odżywka odżywka do rzęs odżywka w sprayu olejek olejek do włosów ołtfit Organic Shop Organique Oriflame Original Source Orly Orsay OSZUSTKA P2 Pantene paznokcie Paznokciowy Team peeling Pepco Perfecta pędzle pianka do mycia ciała piaskowy pielęgnacja twarzy pielęgnacja włosów Pierre Rene Pilomax płyn micelarny po raz drugi Podaruj Paczkę podkład podsumowanie pomadka porównanie postanowienie powitanie Poznaj Fabryczną! prawie debiut prezent promocja promocje przesyłki puder recenzja recenzja książki rimmel Rival de Loop Rossmann rozdanie różne sally hansen Samantha Shannon saszetka Schauma Sekret Urody Sensique Serum siemię lniane słodycze Soraya stopy Super-Pharm Synergen szablon szampon szminka Święta Tag taka radość że hoho tanie a dobre The Body Shop The Sims 4 The Versatile Blogger Tkmaxx Tołpa ToniandGuy tonik tort tusz do rzęs Tutti Frutti twarz ubrania ulubieńcy roku ulubiona książka ulubione blogi ulubiony produkt Under20 urodziny Wet N Wild Wibo włosowe zdjęcia włosy wow zdążyłam na czas wszystko co lubię wycofywane produkty wygrana wyniki wysuszacz do paznokci/lakieru wyzwanie wzorek Yoskine YouTube Yves Rocher z życia wzięte zabawy zakupy zapowiedź zdobienie Ziaja żel do mycia twarzy żel pod prysznic życzenia
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka