wtorek, 9 kwietnia 2013

Moje pierwsze masełko z The Body Shop

Witajcie :)
Miałam dla Was już wczoraj napisać nową recenzję, ale tak się nieszczęśliwie złożyło, ze mnie choróbsko dopadło. Zaczęło się już w autobusie, potem jakoś godzinkę w szkole wytrwałam w drodze powrotnej czułam się nieźle, ale jak położyłam się na kanapie o 16:30 to zalegałam na niej do 22 :D. W międzyczasie dwa razy się drzemnęłam, zjadłam tabletki i różne inne nieprzyjemne rzeczy. No cóż, ponad 38 stopni gorączki piechotą nie chodzi... Dzisiaj czuję się lepiej :)) Mam wrażenie, że to antybiotyki podziałały i zbiły temperaturę. :) Ale dzisiaj nie o tym, ale o moim pierwszym masełku z The Body Shop, które już dawno wykończyłam. Mam jeszcze jedną wersję zapachową, która bardziej mi przypadła do gustu. Wszystkie z tych masełek otrzymałam od Cinnamonne. Serdecznie dziękuję :*


Masełka z The Body Shop to już produkty prawie kultowe. Wiele osób je już miało, ja natomiast stacjonarnie nie mam ich w zasięgu. Dlatego bardzo ucieszyłam się, gdy okazało się, że wygrałam rozdanie. :)  Dzięki temu mogła i ja poznać te produkty. I nie żałuję. :)
Masełko zapakowane jest w plastikowy, odkręcany słoiczek o pojemności 50 ml. Dzięki takiej formie zapakowania można zużyć produkt do końca. Konsystencja jest dość zbita, ale przyjemnie rozsmarowuje się na ciele. Nie pozostawia tłustej warstwy ani nie klei się do ubrań. Zapach jest ciężki do określenia. Trochę specyficzny, mi zbytnio do gustu nie przypadł, aczkolwiek nie jest mdły ani zbyt intensywny. Na skórze po wieczornej kąpieli potrafił się utrzymywać aż do rana. Piżama zawsze pachniała tym masełkiem, dopóki jej nie wyprałam. Działanie jest naprawdę dobre. Masełko dobrze nawilżyło moją suchą skórę. Nie podrażniło jej.  Poradziło sobie nawet z bardzo suchymi łokciami! Aczkolwiek mam wrażenie, że jest ciut gorsze od Spiced Vanilla.


 Podsumowując:
+ działanie (chociaż jak mówię jest ciut gorszę od Spiced Vanilla)
+ pojemność - nie przepadam za pół litrowymi balsamami, masłami, kremami
+ nie zostawia tłustego filmu
+ zapach długo się utrzymuje
+ konsystencja
- dostępność (niestety zamykają sklep w Bydgoszczy :(( )

Cena: ok. 20 zł/50 ml. (w dzisiejszej promocji dnia 10 zł za masło Sweet Lemon lub Satsuma 50 ml)
Dostępność: sklepy TBS, Allegro
Link do KWC: KLIK

Czy kupiłabym to masło sama? Akurat tej wersji zapachowej bym nie kupiłam. Ale inną oczywiście :))

Przypominam o rozdaniu, które trwa jeszcze TYDZIEŃ.  KLIK
P.S. Zapraszam też na pewne rozdanie...

18 komentarzy :

  1. myślałam ,ze będzie i wiele droższy a tutaj tak miłe zaskoczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wcale nie takie drogie masełko,tylko doliczyć koszty wysyłki z allegro to się nie opłaca,wtedy najlepiej dokupić coś jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 50ml? jakieś małe to masełko ;) ale dzięki temu, szybciej można je zużyć i sprawdzić inne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak cos dokupic to sie wtedy oplaca:)

    duzo zdrówka życze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciała bym kiedyś mieć jakies masełko z TBS ale niestety ceny są zbyt wysokie jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wanilia się nie podoba.?:D
    Zapach wanilii zawsze przypada mi do gustu.
    Mam jeszcze małą prośbę.
    http://www.siepomaga.pl/r/od-tosi
    Jeśli nie masz możliwości lub chęci góry dziękuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no właśnie dziś czytałam o tej promocji na facebooku, ale mam lenia, żeby jechać do TBS na zakupy xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu kupić coś z TBS...

    OdpowiedzUsuń
  9. hoho szkoda że takie małe, ale prawda że kultowe!;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. mozna kupic w praktycznie kazdym douglasie :)

      Usuń
  11. Cena niewielka :) jednak zapach również nie dla mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo nie widzialam tego maselka nigdzie ! ja mam i tak narazie swoje brzoskwiniowe i czeka w kolejce :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam kosmetyki z The Body Shop ale cena powala na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie probowalam tego maselka, uwielbiam kokosowe:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z TBS miałam tylko płyny do kąpieli i były świetne. Maseł nie próbowałam do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
  16. jeszcze nie miałam nic z TBS, tak jak Ty nie mam do nich dostępu ...obecnie bardzo mnie ciekawią wszelkie mazidła do ciała

    OdpowiedzUsuń
  17. Będę musiała coś kupić z tej firmy bo sporo się naczytałam o tych produktach ale jeszcze niczego nie miałam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony tutaj komentarz. :) Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz u siebie na blogu :)

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz na dłużej!

Etykiety

-40% -49% #100happydays 20 twarzy... AA akcja Alterra Alverde ankieta astor Babydream Balea bardzo dobry Bath&Body Works baza pod cienie baza pod makijaż baza pod tusz Bell Benefit Biedronka Bielenda Bioliq Blistex blogerka kosmetyczna błyszczyki Boti Bourjois Boże Narodzenie bubel bzdety CandA Carmex Catrice Cetaphil cienie do powiek cień w kremie Cleanic Color Tattoo coś innego Czas Żniw Cztery Pory roku Czytelniczy zakamarek książkowy debiut demakijaż denko Dermika deser dłonie DM Dove dwufazowiec dzieciństwo Dzień babci i dziadka Dzień Dziecka ekobieca ekstrakt z banana emulsja Epikbox Essence Eveline Facebook Farmona FC Bayern film filmiki Fusswohl Garnier gazetka genialny Gliceryna Golden Rose Green Pharmacy HandM Healthy Mix hebe hydrolizat keratyny Hypoallergenic idealny na lato informacja Inglot inne inne blogi Isana jedzenie Joannna John Green Joko kakao Kamill kamuflaż kino Kobo korektor kosmetyczka kotek kredka do ust krem do rąk krem do stóp krem do twarzy krem pod oczy krzywe paznokcie lepiej nie patrzeć książka książka czy film kultura KWC L'biotica l'oreal lakier do paznokci lista Lovely małe co nieco małe informacje Manhattan Marion maseczka masełka maska maska własnej roboty masło maxfactor Maybelline mgiełki Mikołajki mini-recenzje minti shop. Zoeva Miss Selene Miss Sporty Mizon mleczko pszczele Montagne Jeunesse mój pierwszy raz mus do ciała muzyka My Secret nagrody najlepsi z najlepszych Nakręćmy się na wiosnę Natura Natura Siberica nic Niebanalne podsumowanie Nivea nowa kolekcja nowe książki nowy wygląd o mnie odkrycie roku odżywka odżywka do rzęs odżywka w sprayu olejek olejek do włosów ołtfit Organic Shop Organique Oriflame Original Source Orly Orsay OSZUSTKA P2 Pantene paznokcie Paznokciowy Team peeling Pepco Perfecta pędzle pianka do mycia ciała piaskowy pielęgnacja twarzy pielęgnacja włosów Pierre Rene Pilomax płyn micelarny po raz drugi Podaruj Paczkę podkład podsumowanie pomadka porównanie postanowienie powitanie Poznaj Fabryczną! prawie debiut prezent promocja promocje przesyłki puder recenzja recenzja książki rimmel Rival de Loop Rossmann rozdanie różne sally hansen Samantha Shannon saszetka Schauma Sekret Urody Sensique Serum siemię lniane słodycze Soraya stopy Super-Pharm Synergen szablon szampon szminka Święta Tag taka radość że hoho tanie a dobre The Body Shop The Sims 4 The Versatile Blogger Tkmaxx Tołpa ToniandGuy tonik tort tusz do rzęs Tutti Frutti twarz ubrania ulubieńcy roku ulubiona książka ulubione blogi ulubiony produkt Under20 urodziny Wet N Wild Wibo włosowe zdjęcia włosy wow zdążyłam na czas wszystko co lubię wycofywane produkty wygrana wyniki wysuszacz do paznokci/lakieru wyzwanie wzorek Yoskine YouTube Yves Rocher z życia wzięte zabawy zakupy zapowiedź zdobienie Ziaja żel do mycia twarzy żel pod prysznic życzenia
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka