środa, 12 sierpnia 2015

Kolorowe lato na ustach z kredkami Bourjois Color Boost. :)

Czeeeść! :D
Dzisiaj wybrałam się na basen i stwierdzam, że basen bez zjeżdżalni, kryty i z niewielką ilością ludzi jest naprawdę spoko. :D Do tego wybrałam się jeszcze do Biedronki po zeszyty (instagramowicze wiedzą, jakie kupiłam :D), a na koniec wstąpiłam do biblioteki. Zobaczyłam, że mają Więźnia labiryntu, ale nie było aktualnie pierwszej części, a szkoda, bo jestem ciekawa tego bestselleru (najlepszego seleru :P). Wzięłam za to Kwiaty na poddaszu oraz Miasto44 - po raz pierwszy mam książkę napisaną na podstawie filmu. :D
edit: to wszystko miało miejsce w poniedziałek...Brak internetu spowodował małe obsunięcie w czasie publikacji postu. ;)

A przechodząc do tematu... To, że jestem miłośniczką wszelkich błyszczyków i pomadek wiadomo nie od dziś, więc szminki w postaci kredki do ust musiały trafić i w moje ręce. Sięgnęłam po te z Bourjois, bo były bardzo polecane. Czy to był dobry wybór? ;)
Opakowanie jest dość porządne, ale z jedną wadą - napisy ścierają się dość szybko. Pomarańczową kredkę mam od roku i jak widzicie z napisów nie zostało praktycznie nic. Fuksjowa jest w moim posiadaniu od końca kwietnia i już powoli spotyka ją taki sam los, jak jej poprzedniczkę, a musicie widzieć, że takich rzeczy nie oszczędzam. :D Jeżdżą ze mną wszędzie, walają się po kosmetyczkach, torebkach, torbach, kieszeniach, pudełkach i to chyba wszystko. :D  Ale, co najważniejsze, żadna się nie połamała, zakrętki są całe, mechanizm wykręcania działa bez zacinania, więc jest dobrze.
Nie wiem, czy zauważycie (niestety nie zauważycie, bo nie mam zdjęcia :( ), ale pomarańczowy wkład jest dość mocno hm... sponiewierany. :D Wynika to z tego, że chwilami mam pewne problemy z koordynacją swoich ruchów i nie potrafię trafić w nakrętkę. :D
Pachnie słodko, jakby owocowo, bardzo przyjemnie, a do tego równie dobrze smakuje, choć może do smaku dodana jest nutka takiej szminki - chyba wiecie, o co mi chodzi. :D
03 Orange Punch
Kolor można stopniować, zależy od humoru. :) Orange Punch nie jest tak mocno pomarańczowy, jak kolor opakowania - to delikatny kolor, świetny na co dzień i lato. Fuchsia Libre to kolor mocniejszy, ale ostatnio noszę go najczęściej, bo świetnie komponował się np. z moją weselną kreacją czy niebieską, wakacyjną sukienką. :)
Trwałość pomadek jest zadowalająca - jest to koło 4-5 godzin, ale kolory lubią "wżerać się" w usta, więc mimo, że błysk zniknie to kolor pozostaje - delikatniejszy, lecz nadal daje znać o swojej obecności. Jeśli chodzi o problemowość z wylewaniem się poza kontur ust itd. to takowej nie zanotowałam, aczkolwiek myślę, że do fuksji przydałaby się jakaś konturówka. Produkt nie wysusza ust.
Fuchsia Libre
Color Boost to genialny produkt, który po prostu uwielbiam! Nie wyobrażam sobie w tym momencie lata bez nich, bo to coś pomiędzy błyszczykiem a typową szminką. To coś idealnie spisuje się na aktualne upały, bo praktycznie ich nie czuć podczas noszenia i nie wyglądają na ustach "ciężko". Dostępne są w drogeriach z szafami Bourjois np. Rossmann, Hebe czy Superpharm w cenie około 27 złotych. :)

Miałyście z nimi kiedykolwiek styczność? :)
Pozdrawiam, Fabryczna

47 komentarzy :

  1. Kochana Fabryczno ... kusisz. Oj kusisz. :) Już jakiś czas temu zastanawiałam się nad pomarańczową, ale cena mnie odstraszała. Widzę,że jest wydajna ikolorek naturalny jak lubię. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydajna jest i to jak najbardziej, a wydawałoby się, że to szybko się zużyje. :) Cena też mnie lekko odstraszała, ale przy jakiejś promocji (ja swoje kupuje na wszelakich promocjach typu -40%) jak najbardziej capnę jeszcze jakiś kolor. :)

      Usuń
  2. Jakoś nie do końca jestem do nich przekonana

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś mnie one nie przekonują nie wiem czemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. na tym zdj z kolorami na ręce coś mi się nie zgadzało: bo myśle jest różowy, a nie ma pomarańczy :DD a to pewnie ten różowy to ta fuksja, a czerwony pomarańcza - tak tłumacząc na moje :D
    Jak kupię to tylko na promocji w rossmannie bo aż tak nie kuszą mnie, ostatnio mnie Ty bell za to kusiłaś też w kredce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pomarańczowy w zasadzie jest tylko z opakowania. :D Na ustach robi się trochę bardziej, ale i tak daleko mu od żarówiastej pomarańczy. :D
      Mogę cię jeszcze pokusić Rimmelem w kredce. :D Tańszy od tego i fajny. :D

      Usuń
  5. myślałam, że ten pomarańczowy będzie bardziej pomarańczowy :D a tu taki suprajs :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ustach faktycznie suprajs :D Ciekawa jestem, jakby się czerwona prezentowała. :D

      Usuń
  6. fajne produkty lubię uzywać takich latem a jak jeszcze kolory "wżerają" się w usta no to mam ochote skusić się na jakiś kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W całej gamie jest chyba 6 odcieni, więc wybór jako taki jest. ;) Podstawowe barwy są. :D

      Usuń
  7. Ślicznie wyglądają na ustach :-) I w dodatku nie wyruszają warg! Bardzo kuszące kredki :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolory łądne ale jakoś na ustach mnie nie przekonują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnią się od kolorów w opakowaniu. ;)

      Usuń
  9. Delikatne usta idealnie wpisują się w tę pogodę! Bardzo podoba mi się, że kolor 'wgryza' się w wargi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładne kolorki :D
    U mnie nie ma więźnia labiryntu w bibliotece :( I kurcze, nie wiem co sie dzieje, ale najpierw usłyszałam o filmie, na blogu jakimś a dopiero potem dowiedziałam się o książce.. Jakieś poplątanie z zaplątaniem mi się w głowie robi czy co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak teraz spojrzałam, czy u mnie w mieście jest "więzień.." i jest, więc jak tylko wrócę i wypożyczę. :)

      Usuń
  11. No ja miałam czytać teraz zupełnie coś innego a le moj S przytargał do domu "Finovarski Gobelin" który ma ponad tysiąc stron :] A dopiero co skończyłam równie wielgachne Archiwum Burzowego Światła, ja nie wiem jak ja potem wrócę do normalnych książek :D
    Bardzo ładne te pomadki, nigdy nie byłam przekonana do takich lekkich pomadek ale chyba teraz latem bym z chęcią wypróbowała, bo zwykłe szminki często są za ciężkie.
    Co do basenów to ja chyba najbardziej takie lubię, gdzie nie ma ludzi i można po prostu mnóstwo czasu spędzić na pływaniu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jakoś wrócisz. :D Skończyłam "Zakon mimów" i ja chcę teraz, NATYCHMIAST trzecią część, bo Naczelnik jest taki cudowny. ^^
      Taaak i nikt Ci nie chlapie przed twarzą. :D

      Usuń
  12. Mam w swojej kolekcji książek, książkę "kwiaty na poddaszu" czytałam ją i jest to naprawdę bardzo fajna książka. Co do tych sławnych już kredek muszę przyznać, że ta różowa wygląda bardzo ładnie. :). :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem już w połowie i faktycznie jest bardzo fajna, chcę przeczytać drugą część! :D

      Usuń
  13. Podobne odpowiedniki ma Lovely i mimo, że są o wiele tańsze to jakość mają świetną :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od dawna mam ochotę na jakąś z tych pomadek Bourjois :) Fuchsia Libre jest bardzo w moim typie, poczekam jednak na jakąś korzystną promocję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam na promocji Plum Russian i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy mam tak mocną pigmentację jak w opakowaniu. :)

      Usuń
  16. Bałam się, że będą bardzo intensywne na ustach, a tu mają ładny, delikatny kolorek! no świetne są :) już wiem co kupię przy najbliższej obniżce na kolorówkę w Rossmannie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie pozytywne zmiany tu u Ciebie Kochana :)! Rowniez nie przepadam za duza iloscia ludzi na basenie ;p Pomaranczowy slicznie sie prezentuje - pomijajac, tez mi wiecznie ciezko z nakretka trafic ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam okazji jeszcze ich próbować, ale z pewnoscią to zrobię! :)
    pozdrawiam i zapraszam na moje pierwsze rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny, delikatny efekt, ja jeszcze ich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam tych szminek.
    Musze wykończyć co mam i też mam w planach kupić jakąś kredkę do ust.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio polubiłam taką kredkową formę, ale mam takie zapasy, że chyba (CHYBA) te sobie odpuszczę ;)!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony tutaj komentarz. :) Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz u siebie na blogu :)

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostaniesz na dłużej!

Etykiety

-40% -49% #100happydays 20 twarzy... AA akcja Alterra Alverde ankieta astor Babydream Balea bardzo dobry Bath&Body Works baza pod cienie baza pod makijaż baza pod tusz Bell Benefit Biedronka Bielenda Bioliq Blistex blogerka kosmetyczna błyszczyki Boti Bourjois Boże Narodzenie bubel bzdety CandA Carmex Catrice Cetaphil cienie do powiek cień w kremie Cleanic Color Tattoo coś innego Czas Żniw Cztery Pory roku Czytelniczy zakamarek książkowy debiut demakijaż denko Dermika deser dłonie DM Dove dwufazowiec dzieciństwo Dzień babci i dziadka Dzień Dziecka ekobieca ekstrakt z banana emulsja Epikbox Essence Eveline Facebook Farmona FC Bayern film filmiki Fusswohl Garnier gazetka genialny Gliceryna Golden Rose Green Pharmacy HandM Healthy Mix hebe hydrolizat keratyny Hypoallergenic idealny na lato informacja Inglot inne inne blogi Isana jedzenie Joannna John Green Joko kakao Kamill kamuflaż kino Kobo korektor kosmetyczka kotek kredka do ust krem do rąk krem do stóp krem do twarzy krem pod oczy krzywe paznokcie lepiej nie patrzeć książka książka czy film kultura KWC L'biotica l'oreal lakier do paznokci lista Lovely małe co nieco małe informacje Manhattan Marion maseczka masełka maska maska własnej roboty masło maxfactor Maybelline mgiełki Mikołajki mini-recenzje minti shop. Zoeva Miss Selene Miss Sporty Mizon mleczko pszczele Montagne Jeunesse mój pierwszy raz mus do ciała muzyka My Secret nagrody najlepsi z najlepszych Nakręćmy się na wiosnę Natura Natura Siberica nic Niebanalne podsumowanie Nivea nowa kolekcja nowe książki nowy wygląd o mnie odkrycie roku odżywka odżywka do rzęs odżywka w sprayu olejek olejek do włosów ołtfit Organic Shop Organique Oriflame Original Source Orly Orsay OSZUSTKA P2 Pantene paznokcie Paznokciowy Team peeling Pepco Perfecta pędzle pianka do mycia ciała piaskowy pielęgnacja twarzy pielęgnacja włosów Pierre Rene Pilomax płyn micelarny po raz drugi Podaruj Paczkę podkład podsumowanie pomadka porównanie postanowienie powitanie Poznaj Fabryczną! prawie debiut prezent promocja promocje przesyłki puder recenzja recenzja książki rimmel Rival de Loop Rossmann rozdanie różne sally hansen Samantha Shannon saszetka Schauma Sekret Urody Sensique Serum siemię lniane słodycze Soraya stopy Super-Pharm Synergen szablon szampon szminka Święta Tag taka radość że hoho tanie a dobre The Body Shop The Sims 4 The Versatile Blogger Tkmaxx Tołpa ToniandGuy tonik tort tusz do rzęs Tutti Frutti twarz ubrania ulubieńcy roku ulubiona książka ulubione blogi ulubiony produkt Under20 urodziny Wet N Wild Wibo włosowe zdjęcia włosy wow zdążyłam na czas wszystko co lubię wycofywane produkty wygrana wyniki wysuszacz do paznokci/lakieru wyzwanie wzorek Yoskine YouTube Yves Rocher z życia wzięte zabawy zakupy zapowiedź zdobienie Ziaja żel do mycia twarzy żel pod prysznic życzenia
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka